REKLAMA
REKLAMA

Álvarez de Mon: Real spróbuje ruszyć po Rodriego

Ramón Álvarez de Mon przekazał najnowsze informacje ws. sytuacji Rodriego. Według dziennikarza Real Madryt zmienił spojrzenie na sytuację i zamierza przeprowadzić tę operację najlepiej, jak będzie potrafił.

REKLAMA
REKLAMA
Álvarez de Mon: Real spróbuje ruszyć po Rodriego
Rodri. (fot. Getty Images)

– Tak, rzeczywiście nastąpił całkowity zwrot – przynajmniej jeśli chodzi o intencję Realu Madryt w sprawie Rodriego. Jestem tutaj, próbując dobrze wyjaśnić coś, co – według informacji, które posiadam – zaczyna się zmieniać. Zmienia się i to w pozytywnym kierunku, w takim, który może doprowadzić do operacji Rodri–Real Madryt. Już wam mówię: nie ogłoszę tutaj transferu, bo jeszcze nie mam takiej pewności. Ale mogę powiedzieć o zwrocie w kwestii zainteresowania i intencji Realu Madryt. I myślę, że to samo w sobie jest już bardzo, bardzo znaczące. A do tego podam wam powody, dlaczego to się zmienia i dlaczego dziś jest więcej możliwości na dokonanie tego transferu niż było wczoraj czy kilka dni temu.

REKLAMA
REKLAMA

– Wczoraj mówiłem wam, że w Realu Madryt zaczyna pojawiać się pewien dylemat. Dylemat, który pojawił się po tym, jak przed mundialem klub miał bardzo jasne stanowisko: nie przeprowadzać tego transferu. Real wychodził z kilku przesłanek, które były wystarczające, by uznać transfer Rodriego za praktycznie wykluczony. Najważniejsza była ta, że to zawodnik po bardzo poważnej kontuzji, wiecie, zerwane więzadło krzyżowe, i że istniały całkowicie normalne wątpliwości, jak będzie wyglądał jego powrót do elity po takim urazie. Do tego dochodziły kolejne urazy mięśniowe, które pojawiały się po drodze, oraz wiek, który często utrudnia powrót do najlepszego poziomu. Dwumecz z City w tym sensie uspokoił Real. Klub powiedział sobie: „Hej, wygraliśmy z City dość pewnie, więc te wątpliwości, które mamy co do tej operacji, są racjonalne”. I tak właśnie wyglądała sytuacja w Realu. Poza tematem Złotej Piłki, poza celebracją Rodriego, co moim zdaniem jest sprawą drugorzędną, choć oczywiście też nie pomagało.

– Stało się jednak coś: Rodri rozegrał niesamowity mundial. Mundial, który uczynił go najlepszym zawodnikiem turnieju, zdobywcą Złotej Piłki mundialu i wielkim kandydatem do Złotej Piłki. A to dla Florentino nie jest bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji o tego typu transferach. Moim zdaniem, ale to już moja opinia, końcówka sezonu w wykonaniu Rodriego była bardzo dobra. Wiem, że dwumecz z City był fatalny ze strony Obywateli, ale nie sądzę, że wynikało to z tego, że Rodri był słaby. Wpłynęło wiele okoliczności, m.in. czerwona kartka Bernarda Silvy i fakt, że Valverde rozegrał najlepszy mecz, jaki widziałem u piłkarza od bardzo dawna.

REKLAMA
REKLAMA

– Tak czy inaczej, Real miał swoje wątpliwości i, jak powiedziałem, były one racjonalne. Ale mundial był imponujący. Podawałem wam już kilka danych, dodam jeszcze jedną: Rodri był zawodnikiem, który przebiegł najwięcej kilometrów na mundialu, 90 km w ośmiu meczach. Jego wydolność fizyczna była znakomita. Odzyskał mnóstwo piłek. Był najlepszym piłkarzem w progresywnych podaniach od mundialu w 2010 roku, a ostatnim zawodnikiem, który osiągnął podobny wynik na mundialu, był Xabi Alonso. Kojarzycie go, prawda? Całkiem nieźle funkcjonował w Realu Madryt.

– To wszystko połączyło się z ogromnym entuzjazmem kibiców Realu Madryt wobec tego transferu. I nie tylko entuzjazmem wobec transferu, ale też poczuciem rozczarowania, jeśli transfer nie zostanie przeprowadzony. To nie jest tylko ekscytacja, nie tylko nadzieje, nie tylko coś na kształt jednomyślności co do wartości Rodriego, choć wiadomo, zawsze znajdą się kibice, którzy go nie chcą. To także rozczarowanie, jeśli operacja nie zostanie wykonana. A to, oczywiście, też ma znaczenie przy podejmowaniu decyzji. Kiedy widzisz, że zawodnik dał niesamowitą odpowiedź na mundialu, że jest kandydatem do Złotej Piłki, że gra na pozycji, która jest potrzebna Realowi Madryt, bo widzieliśmy, co działo się w środku pola przez ostatnie dwa lata… kiedy zawodnik chce przyjść do Realu, a kibice proszą o ten transfer praktycznie masowo… no to krok po kroku intencje Realu zaczęły się zmieniać.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie mogę zapewnić, że transfer zostanie dokonany. Nie mogę, bo oczywiście można wejść w operację i nie dojść do porozumienia. Podejrzewam, że z zawodnikiem nie byłoby trudno dojść do porozumienia, albo nie będzie trudno ze względu na intencje Rodriego. Real doskonale wie, w jakich widełkach płacowych może się poruszać. Trzeba zobaczyć, czy da się dojść do porozumienia z Manchesterem City. City prawdopodobnie w lutym–marcu mogło żądać kwoty bliskiej 50 milionów euro, uznając, że należy zastosować pewien rabat ze względu na niepewność związaną ze stanem fizycznym Rodriego, jego wiekiem i faktem, że został mu tylko rok kontraktu. Nie wiem, czy ta cena mogła się zmienić, jeśli Real i City zaczną wymieniać oferty czy prowadzić negocjacje. Ale myślę, że najważniejsza informacja jest taka: Real Madryt zmienił swoje spojrzenie na tę operację. Wiele wątpliwości, które miał, zostało rozwianych. To bardzo pozytywne. Real zamierza spróbować dokonać tego transferu i przeprowadzić tę operację najlepiej, jak będzie potrafił.

– Oczywiście Real będzie miał swoje limity. Bardzo jasne limity. Nie zapłaci nagle 120 milionów euro za Rodriego, jeśli City wyskoczy z taką ceną, bo ma takie prawo. Jednak uważam, że już samo to, że Real zamierza iść po Rodriego, iść w sposób właściwy, z przekonaniem, z wiedzą i pewnością, że został mu rok kontraktu, że ma taki wiek, i że City nie miało problemów ze sprzedawaniem zawodników, którzy chcieli odejść… to wszystko sprawia, że można dojść do rozsądnego porozumienia. Powtarzam: nie ogłaszam transferu Rodriego. Nie mogę zapewnić, że zostanie dokonany, bo nie mam informacji o porozumieniu z Manchesterem City, a to jest fundamentalne, ale pierwszy krok, który trzeba było wykonać, czyli to, że Real Madryt rozważa przeprowadzenie tej operacji, już został wykonany. To jest informacja, którą posiadam.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA