Hernández Hernández zadebiutował na mundialu w drugiej kolejce fazy grupowej. Poprowadził wygrany przez Brazylię 3:0 mecz z Haiti, ale później nie otrzymał już żadnej nominacji w roli sędziego głównego.
Hiszpan czterokrotnie pracował jeszcze jako sędzia techniczny. Po raz ostatni pojawił się przy linii podczas ćwierćfinału Norwegia – Anglia. Jak informuje Mundo Deportivo, FIFA pozostawiła na półfinały, mecz o trzecie miejsce i finał trzynastu sędziów głównych. Hernándeza Hernándeza nie ma w tym gronie, dlatego zakończył udział w turnieju i wrócił do Hiszpanii.
Jego bilans wygląda bardzo skromnie. Sędziowie główni z 28 krajów otrzymali na tym mundialu więcej spotkań. Tylko po jednym meczu prowadzili także arbitrzy z Chile, Chin, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Mauretanii i Paragwaju.
FIFA nie przedstawiła ocen pracy Hiszpana ani nie wyjaśniła, dlaczego po spotkaniu Brazylii z Haiti nie dostał kolejnej szansy. Dla hiszpańskiego środowiska sędziowskiego jest to jednak bardzo słaby wynik, zwłaszcza że Hernández Hernández był jego jedynym przedstawicielem w gronie arbitrów głównych.
Pierwszy półfinał, w którym Francja zmierzy się z Hiszpanią, poprowadzi Iván Barton z Salwadoru. Jego asystentami będą David Morán z Salwadoru i Antonio Pupiro z Nikaragui. Sędzią technicznym będzie Szwed Glenn Nyberg, a za VAR odpowie Tomasz Kwiatkowski.
Poznaliśmy już także obsadę drugiego półfinału. Mecz Anglii z Argentyną poprowadzi Ismail Elfath ze Stanów Zjednoczonych. Przy liniach będą pracować jego rodacy Corey Parker i Kyle Atkins, a funkcję sędziego technicznego powierzono Włochowi Mauriziowi Marianiemu. Za system VAR odpowiadać będzie Niemiec Bastian Dankert.
Dla Elfatha będzie to czwarte spotkanie na tym mundialu. Wcześniej prowadził mecze Japonia – Holandia, Urugwaj – Hiszpania oraz Brazylia – Norwegia.
Nominacja Amerykanina na półfinał oznacza, że nie poprowadzi on najważniejszego spotkania turnieju. Wśród głównych kandydatów do finału pozostają Szymon Marciniak i Alireza Faghani.
Mundo Deportivo za faworyta uważa Marciniaka. Polak prowadził finał poprzedniego mundialu między Argentyną a Francją, a podczas tegorocznego turnieju otrzymał dotąd tylko dwa mecze fazy grupowej: Argentyna – Algieria i Egipt – Iran. Od tamtej pory nie był wyznaczany do prowadzenia kolejnych spotkań.
W grze pozostaje również Faghani, który na obecnym mundialu prowadził między innymi spotkania Francja – Senegal, Kolumbia – Portugalia i Anglia – Meksyk. Australijczyk nie otrzymał żadnego z półfinałów, dlatego nadal jest wymieniany wśród najpoważniejszych kandydatów do finału.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się