REKLAMA
REKLAMA

Madridistas na mundialu: zostało pięciu, jeden na pewno zagra w finale

Na mundialu pozostało już tylko pięciu zawodników Realu Madryt. Kylian Mbappé, Aurélien Tchouaméni, Ibrahima Konaté, Marc Cucurella i Jude Bellingham znaleźli się w półfinałach, a przynajmniej jeden z nich na pewno zagra o mistrzostwo świata. Cała piątka pozostanie ze swoimi reprezentacjami do ostatniego weekendu turnieju, ponieważ przegrani półfinałów spotkają się w meczu o trzecie miejsce.

REKLAMA
REKLAMA
Madridistas na mundialu: zostało pięciu, jeden na pewno zagra w finale
Marc Cucurella, Jude Bellingham i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

W półfinałach mundialu pozostało pięciu obecnych zawodników Realu Madryt. Kylian Mbappé, Aurélien Tchouaméni i Ibrahima Konaté reprezentują Francję, Marc Cucurella Hiszpanię, a Jude Bellingham Anglię.

REKLAMA
REKLAMA

Grono piłkarzy Królewskich na turnieju zmieniało się jednak w ostatnich tygodniach, ponieważ klub przeprowadzał transfery już w trakcie mistrzostw. Spośród czterech nowych nabytków do najlepszej czwórki dotarli Konaté i Cucurella. Po fazie grupowej w grze pozostawało dwunastu madridistas, do ćwierćfinałów awansowało sześciu, a w walce o tytuł nadal uczestniczy pięciu.

Zawodnik

Reprezentacja

Półfinał

Kylian Mbappé

Francja

Francja – Hiszpania

Aurélien Tchouaméni

Francja

Francja – Hiszpania

Ibrahima Konaté

Francja

Francja – Hiszpania

Marc Cucurella

Hiszpania

Francja – Hiszpania

Jude Bellingham

Anglia

Anglia – Argentyna

W pierwszym półfinale Francja zmierzy się z Hiszpanią, dlatego obecność piłkarza Realu w finale jest już przesądzona. Mbappé, Tchouaméni i Konaté staną po jednej stronie, a Cucurella po drugiej. Bellingham spróbuje natomiast dołączyć do klubowych kolegów, prowadząc Anglię w starciu z Argentyną.

Co ważne, porażka w półfinale nie oznacza tym razem wcześniejszego powrotu do domu. Przegrani zagrają w sobotę 18 lipca o trzecie miejsce w Miami, a zwycięzcy dzień później wystąpią w finale w New Jersey. Wszystkie cztery reprezentacje rozegrają więc podczas turnieju po osiem spotkań, najwięcej w historii jednej edycji mundialu.

Mbappé, Tchouaméni i Konaté kontra Cucurella

Francja przystępuje do półfinału jako najbardziej przekonująca drużyna turnieju. Jako jedyna wygrała wszystkie sześć meczów w regulaminowym czasie, zdobyła 16 bramek i straciła tylko jedną. Po golu straconym na inaugurację z Senegalem Mike Maignan zachował pięć kolejnych czystych kont. Francuzi mają również najwyższe średnie posiadanie piłki oraz oddali najwięcej strzałów spośród wszystkich uczestników mundialu.

REKLAMA
REKLAMA

Największą gwiazdą zespołu pozostaje Mbappé. Kapitan Francuzów ma osiem goli i trzy asysty, dzięki czemu prowadzi w klasyfikacji strzelców przed Lionelem Messim, który również zdobył osiem bramek, ale zanotował mniej asyst. Napastnik Realu rozegrał dotychczas 557 minut i miał udział przy jedenastu z szesnastu trafień swojej reprezentacji. Łącznie na mundialach zdobył już 19 bramek. Więcej ma tylko Messi, który trafił 21 razy.

Po ćwierćfinale z Marokiem pojawił się niepokój związany z kostką Mbappé, ale kapitan Francuzów wrócił do treningów. Na pełnych obrotach pracował Tchouaméni, który również ma być gotowy na spotkanie z Hiszpanią. Pomocnik pozostaje jednym z najważniejszych elementów środka pola Didier Deschampsa. Konaté odgrywa podczas tego turnieju mniejszą rolę i jest przede wszystkim jednym z rezerwowych stoperów, ale również pozostaje do dyspozycji selekcjonera.

Po drugiej stronie znajdzie się Cucurella. Nowy lewy obrońca Realu utrzymał miejsce w podstawowym składzie Hiszpanii i był jednym z najbardziej regularnych zawodników zespołu Luisa de la Fuente. Szczególnie wyróżnił się w wygranym 3:0 meczu z Austrią, gdy uczestniczył przy wszystkich trzech bramkach. Hiszpanie przez pięć pierwszych spotkań nie stracili ani jednego gola. Dopiero Charles De Ketelaere pokonał Unaia Simóna w ćwierćfinale z Belgią, zakończonym zwycięstwem 2:1 po trafieniu Mikela Merino w 88. minucie.

REKLAMA
REKLAMA

Francja ma przy tym z Hiszpanią świeże rachunki do wyrównania. Les Bleus przegrali dwa ostatnie bezpośrednie starcia, 1:2 w półfinale EURO 2024 oraz 4:5 w półfinale Ligi Narodów w 2025 roku. Jedyny mundialowy mecz obu reprezentacji odbył się natomiast w 2006 roku. Francuzi wygrali wówczas 3:1, a jedną z bramek zdobył Zinédine Zidane.

Francja powalczy o piąty finał mistrzostw świata i trzeci z rzędu. Hiszpania dotarła do niego dotychczas tylko raz, w 2010 roku, kiedy zdobyła swoje jedyne mistrzostwo.

Bellingham prowadzi Anglię

Jude Bellingham zapewnił Anglii miejsce w półfinale niemal w pojedynkę. W spotkaniu z Norwegią najpierw doprowadził do remisu, a później wykorzystał błąd bramkarza w dogrywce i strzelił zwycięskiego gola na 2:1. Były to jego piąte i szóste trafienie podczas tegorocznego mundialu.

Pomocnik Realu ma na koncie sześć bramek i jedną asystę w 558 minut. Taki sam dorobek osiągnął Harry Kane, ale kapitan Anglii potrzebował do tego 609 minut. Bellingham zajmuje więc czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców, za Mbappé, Messim i wyeliminowanym już Erlingiem Haalandem.

Anglia została jednocześnie pierwszą reprezentacją w historii mundiali, która podczas jednej edycji ma dwóch zawodników z co najmniej sześcioma golami. Bellingham i Kane zdobyli łącznie dwanaście bramek, a drużyna Thomasa Tuchela po raz drugi w ciągu ośmiu lat znalazła się w najlepszej czwórce mistrzostw świata.

REKLAMA
REKLAMA

Nie oznacza to jednak, że Anglicy przeszli przez ćwierćfinał bez problemów. Norwegia prowadziła i przez wiele fragmentów wyglądała lepiej, a Tuchel po meczu otwarcie przyznał, że nie był zadowolony z występu swojego zespołu. The Guardian podsumował, że Bellingham rozgrywa podczas tego mundialu jakby własny, równoległy turniej, regularnie ratując drużynę indywidualnymi akcjami.

W półfinale Anglia zmierzy się z broniącą tytułu Argentyną. Zespół Lionela Scaloniego w ćwierćfinale również potrzebował dogrywki. Pokonał Szwajcarię 3:1, a decydujące gole zdobyli Julián Álvarez i Lautaro Martínez. Dla Anglików będzie to okazja do awansu do drugiego finału mundialu w historii. Pierwszy, rozegrany w 1966 roku, zakończył się ich jedynym mistrzostwem świata.

Tegoroczne półfinały mają zresztą wyjątkowo mocną obsadę. Jak zauważa The Guardian, po raz pierwszy od utworzenia rankingu FIFA w 1992 roku w najlepszej czwórce mundialu znalazły się cztery najwyżej sklasyfikowane reprezentacje świata.

Real już ustanowił rekord

Piłkarze Realu Madryt zdobyli podczas tego mundialu 19 bramek. To najlepszy wynik jednego klubu w historii pojedynczej edycji mistrzostw świata. Poprzedni rekord należał do zawodników Honvédu Budapeszt z 1954 roku, Bayernu Monachium z 2014 roku oraz Paris Saint-Germain z 2022 roku, którzy strzelili po 18 goli.

REKLAMA
REKLAMA

Na dorobek Królewskich złożyły się trafienia czterech piłkarzy. Mbappé zdobył osiem bramek, Bellingham sześć, Vinícius Júnior cztery, a Arda Güler jedną. Francuz i Anglik nadal mogą poprawiać wynik Realu, ponieważ obaj mają przed sobą jeszcze po dwa spotkania.

Piątka wróci dopiero w sierpniu

Drużyna José Mourinho rozpoczyna przygotowania w Valdebebas już w poniedziałek 13 lipca, ale żadnego z pięciu półfinalistów nie zobaczy na pierwszych treningach. Bez względu na wyniki półfinałów ich udział w mundialu zakończy się dopiero 18 albo 19 lipca.

Po turnieju zawodnikom przysługuje minimum 21 dni odpoczynku. Przegrani półfinałów mogliby więc pojawić się w Valdebebas najwcześniej około 8 sierpnia, a finaliści dzień później. Cała piątka opuści pierwszy sparing z Fiorentiną zaplanowany na 1 sierpnia i dołączy do zespołu dopiero w końcowej części przygotowań.

Na razie klubowe plany schodzą jednak na dalszy plan. Real Madryt ma pięciu zawodników wśród czterech najlepszych reprezentacji świata, pewnego przedstawiciela w finale i dwóch piłkarzy walczących o koronę króla strzelców. Mundial wszedł w ostatni tydzień, ale dla madridistas najważniejsze rozstrzygnięcia dopiero nadejdą.

Terminarz ostatniego tygodnia mundialu

Data

Mecz

Miasto

Wtorek, 14 lipca, 21:00

Francja – Hiszpania

Dallas

Środa, 15 lipca, 21:00

Anglia – Argentyna

Atlanta

Sobota, 18 lipca, 23:00

Mecz o trzecie miejsce

Miami

Niedziela, 19 lipca, 21:00

Finał

New Jersey

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA