Przed pierwszym golem Jude'a Bellinghama, zdobytym w drugiej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy, pojawiły się wątpliwości, czy piłka nie zahaczyła o przewód przebiegający nad murawą. Taki kontakt mógłby wpłynąć na tor jej lotu i doprowadzić do przerwania gry.
FIFA poinformowała jednak, że technologia Connected Ball nie zarejestrowała żadnego uderzenia. „Przed golem Anglii w 45+2. minucie meczu z Norwegią czujnik w piłce nie wykazał żadnego skoku na wykresie «bicia serca piłki», gdy ta znajdowała się w powietrzu. Nie ma zatem dowodów, że piłka dotknęła przewodu znajdującego się nad boiskiem i zmieniła kierunek lotu”, przekazała światowa federacja.
Do komunikatu FIFA dołączyła nagranie przedstawiające całą sytuację oraz dane z czujnika umieszczonego wewnątrz piłki.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się