Royston Drenthe, ofensywny lewy obrońca Feyenoordu Rotterdam, jest gotów pozwać swoich pracodawców do Sądu Arbitrażowego, jeśli ci nie zgodzą się na jego transfer do Realu Madryt. W tym celu "Drętwy" poprosił o pomoc znanego prawnika Harro Knijffa, który w podobnej sprawie pomagał braciom de Boer przeciw Ajaxowi w 1998 roku.
20-letni Holender przedłużył kontrakt z Feyenoordem do 2011 roku, jednak kiedy zgłosił się po niego Predrag Mijatović, młodzian nie był już tak skory do pozostania w ojczyźnie. - Mogę potwierdzić, że właśnie jestem zajęty szykowaniem pozwu w tej sprawie - powiedział Knijff magazynowi "Sportweek".
Władze Feyenoordu są zdeterminowane, aby zatrzymać Drenthe u siebie i odrzucili ofertę Realu wynoszącą 12,5 mln euro. - Żałujemy, że sprawy nabierają takiego obrotu - stwierdził dyrektor sportowy klubu, Peter Vogelzang, w wywiadzie dla oficjalnej strony feyenoord.nl. - Kilka razy prezentowaliśmy już swoje stanowisko i nic się w tej sprawie nie zmieniło. Feyenoord nie chce widzieć Roystona Drenthe w barwach innego klubu. Naszą intencją jest, aby zatrzymać go w klubie przynajmniej na jeszcze jeden rok albo dłużej, jeśli to możliwe. Nie po to przedłużaliśmy z nim kontrakt do 2011 roku w kwietniu. Feyenoord sprzeda Drenthe tylko wtedy, gdy otrzyma kwotę pieniędzy, której Royston Drenthe jest wart.
Drenthe pozwie Feyenoord?
Młody Holender zrobi wszystko, byle tylko przejść do Realu
REKLAMA
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się