REKLAMA
REKLAMA

Cucurella: Wolałbym obudzić się bez włosów niż z wytatuowanym herbem Barçy

Marc Cucurella na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii udzieli wywiadu Chiringuito. Przedstawiamy opublikowane wypowiedzi nowego piłkarza Realu Madryt z tej rozmowy.

REKLAMA
REKLAMA
Cucurella: Wolałbym obudzić się bez włosów niż z wytatuowanym herbem Barçy
Marc Cucurella w meczu z Urugwajem. (fot. Getty Images)

Wiele osób chce poznać prawdę o twoim transferze do Realu Madryt. Jak to wyszło?
To wszystko potoczyło się bardzo szybko, to prawda. Myślę, że niektórzy pomyślą, że ich okłamywałem, kiedy mnie pytali, ale nie, taka była prawda. Mamy grupę z moimi dwoma agentami i moją partnerką. Powiedzieli nam, że chcą zadzwonić i żeby to była wideorozmowa. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że powiedzą mi coś takiego. Nie wiedziałem, o co może chodzić. Podobało mi się to, że wszystko odbyło się bardzo szybko, bo kiedy takie rzeczy wychodzą w mediach, robi się to trochę długie i męczące. Bo na końcu są to sprawy, które nie zależą od ciebie. Ludzie cię pytają, a ty też nie chcesz zbyt dużo mówić na ten temat. Decyzja była bardzo łatwa. Przychodzi do ciebie taki klub jak Real Madryt, z całą swoją historią i myślę, że dla piłkarza to przywilej móc mieć taką szansę.

REKLAMA
REKLAMA

Czy była jakaś realna opcja transferu do Barcelony?
Nie... Cóż, nie było niczego konkretnego. Ostatecznie prawdą jest, że oni w teorii chcieli sprowadzić bocznego obrońcę, ale oczywiście takie rzeczy zależą od wielu kwestii. Wyobrażam sobie, że takie zainteresowanie mieli też wobec innych. Jestem bardzo zadowolony z mojego etapu tam. Koniec końców, tak jak w życiu, są różne etapy i różne cykle. Mój cykl tam zamknął się już dość dawno temu, a teraz mam nową szansę i wielką chęć, by dać z siebie wszystko.

Jak znosisz hejt w mediach społecznościowych?
Normalnie, nie przywiązuję do niego większej wagi. Prawda jest taka, że już się tego nauczyłem. Doświadczałem już tego, kiedy byłem młodszy. Zdarzyło mi się też przechodzić przez trudniejszy okres z powodu krytyki i hejtu, ale z czasem, gdy stajesz się starszy, to uczysz się to bardziej dawkować. Rozumiem to i szanuję, dopóki nie przekracza się pewnych granic. Tyle.

Do kogo dzwonisz jako pierwszego po transferze do Realu Madryt?
Cóż, była ze mną moja partnerka i byliśmy bardzo szczęśliwi. Potem porozmawiałem z ojcem, bo ostatecznie to on zawsze mi pomagał, zawsze mnie prowadził i wspierał. Dobrze się rozumiemy. To prawda, że wiele razy nie okazujemy tego sobie nawzajem, ale wiem, że był bardzo szczęśliwy. Potem mama opowiedziała mi, że bardzo się ucieszył i nawet uronił kilka łez. Byliśmy bardzo szczęśliwi.

REKLAMA
REKLAMA

Kiedy zadzwonił do ciebie Mourinho i co ci powiedział?
Najpierw do mnie napisał. Powiedział, że do mnie zadzwoni i tyle. Wyjaśnił mi trochę, czego ode mnie oczekuje i niewiele więcej. Powiedział też, żebym był przekonany do dołączenia do nich. Odebrałem go jako bardzo bliskiego człowieka. Myślę, że praca z nim może mnie wiele nauczyć i może być wielką dumą

Co myślisz o opiniach, że Vinícius i Mbappé mało bronią? Jesteś gotów poświęcić się dla nich?
[szeroki śmiech] Zrobię wszystko, co trzeba. Bylebyśmy wygrywali i zdobywali trofea. Jeżeli będzie trzeba, wezmę na siebie trochę więcej tej brudniejszej pracy. Trener na pewno będzie miał jakiś plan.

Jakie jest twoje marzenie związane z Realem Madryt?
Myślę, że przede wszystkim wygranie Ligi Mistrzów. To najbardziej mnie ekscytuje. Obejrzałem ostatni dokument, który ukazał się o ostatniej Lidze Mistrzów. Bardzo spodobała mi się ta atmosfera i to poczucie, które tam mają, że wydaje się, że się nie uda, ale oni wiedzą, że coś się wydarzy. Patrzysz na Real Madryt i nie rozumiesz dlaczego, a możliwość przeżycia tego z pierwszej osoby może być czymś bardzo pięknym.


W drugim wyemitowanym klipie Chiringuito obrońca odpowiedział na pytania w szybkim teście:

REKLAMA
REKLAMA

Gdybyś rozbił się na bezludnej wyspie, którego kolegę z tej reprezentacji wybrałbyś, żeby przetrwać?
Grimaldo.

Co w WhatsAppie najbardziej wyprowadza cię z równowagi: sześciominutowa wiadomość głosowa, zostawienie na „przeczytano” czy odpowiedź tylko „hahaha”?
Sześciominutowa wiadomość głosowa.

Uważasz, że istnieje inteligentne życie poza Ziemią?
Myślę, że tak.
A jacy, twoim zdaniem, są?
Dużo inteligentniejsi od nas [śmiech].

Jaki był najbardziej absurdalny zakup, jakiego dokonałeś dzięki pieniądzom z futbolu?
Uff... Pas WWE.

Gdybyś mógł zjeść kolację z kimś, z jakąś historyczną postacią, żyjącą albo taką, której już z nami nie ma, kto by to był?
Rafa Nadal.

Kto jest najsłynniejszą osobą, którą masz zapisaną w telefonie? Nie liczy się żaden zawodnik z obecnej reprezentacji.
Thiago Silva.

Płakałeś kiedyś na jakimś filmie?
Nie.
Nie jesteś skory do płaczu?
Jestem, bardzo, ale nie na filmach.
A jaki jest twój ulubiony film?
„Prawo zemsty” albo „Życie jest piękne”.

Kto jest twoim największym idolem piłkarskim?
Piłkarsko zawsze podobał mi się Ronaldinho.

Możesz wybrać tylko jedną supermoc: bycie niewidzialnym albo teleportację.
Teleportację.

Możesz wysłać tylko jednego WhatsAppa do Marca Cucurelli sprzed 10 lat. Co byś napisał?
Że w końcu ci się udało.

REKLAMA
REKLAMA

Zdefiniuj El Chiringuito jednym słowem.
Rozrywka.

Jutro się budzisz i możesz wybrać tylko jedną z tych rzeczy: obudzić się bez włosów, czyli łysy, albo z herbem Barçy wytatuowanym na piersi. [kontekst jest taki, że Marc przez 6 lat grał w szkółce Barcelony - dop. red.]
Obudzić się bez włosów [śmiech].

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA