Błyskawiczna operacja – tak można określić transfer Marca Cucurelli do Realu Madryt, opisuje MARCA. Wszystko zostało bowiem przeprowadzone w ciągu najbardziej intensywnych 48 godzin w życiu zawodnika. W piątek Real Madryt złożył pierwszą ofertę, następnie José Mourinho osobiście zadzwonił do 27-latka, a wszystko formalnie domknięto w niedzielę rano. Kwota transferu wyniesie 55 milionów euro podstawy plus 5 milionów euro w zmiennych. Transakcja została oficjalnie ogłoszona w poniedziałek rano.
„Cucurella albo nikt” – taką wiadomość José Mourinho przekazał dyrekcji sportowej Realu Madryt, dlatego klub rozpoczął działania w sprawie jego pozyskania. W piątek późnym popołudniem złożył już swoją ofertę, a negocjacje pomiędzy wszystkimi zaangażowanymi stronami przebiegały bardzo sprawnie.
Sobota była intensywnym dniem. Kwoty, długość kontraktu, zmienne… Zamiarem wszystkich było jak najszybsze osiągnięcie porozumienia, a na wypadek, gdyby zawodnik miał jakiekolwiek wątpliwości, \do akcji wkroczyła kluczowa postać dla powodzenia tego transferu: José Mourinho.
Mourinho w pełni zaangażował się w operację sprowadzenia Cucurelli, dlatego chwycił za telefon i zadzwonił do lewego obrońcy. „Chcę cię w moim projekcie, ty albo nikt”, taki przekaz trafił do defensora. Portugalczyk jest przekonany, że Marc stanowi jeden z elementów, których potrzebuje, aby jego Real Madryt był solidniejszy i dał to jasno do zrozumienia zawodnikowi. Cucurella, przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii na mundialu, po swobodnej rozmowie ze swoim przyszłym trenerem dał zielone światło na kontynuowanie operacji.
Po uzyskaniu zgody wszystkich zaangażowanych stron porozumienie zostało zawarte w niedzielę. Była to błyskawiczna operacja, w której od pierwszej formalnej oferty Realu Madryt do podpisania kontraktu nie minęło nawet 48 godzin.
Właśnie wtedy londyński klub zaczął ujawniać informacje o transferze, dokładnie w czasie, gdy Marc Cucurella odbywał z reprezentacją Hiszpanii ostatni trening przed mundialowym debiutem przeciwko Republice Zielonego Przylądka. Wiadomość wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi w hiszpańskiej delegacji, ponieważ nikt nie zdawał sobie sprawy, że transfer dojdzie do skutku. Jak potem informowano, koledzy i członkowie sztabu o wszystkim dowiedzieli się z wpisów na portalu X.
Wszystko ze względu na dyskrecję i błyskawiczne tempo operacji, którą Real Madryt oficjalnie ogłosił w poniedziałek rano, przed pierwszym meczem Hiszpanii na mundialu. W ciągu niecałych 48 godzin domknięto wszelkie formalności i spełniono kolejną z próśb nowego trenera.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się