Jednym z piłkarzy, których José Mourinho uważa za kluczowych dla swojego projektu, jest Joško Gvardiol, obecnie związany kontraktem z Manchesterem City do czerwca 2028 roku. Portugalski trener uważa, że to idealny zawodnik, którego brakuje do wzmocnienia defensywy. Jest nim ze względu na swoją wszechstronność, ponieważ może występować zarówno jako środkowy obrońca, jak i lewy obrońca. Mourinho przeprowadził szczegółową analizę kadry i nie chce zostawiać niczego przypadkowi. Świadomy tego, że prawa flanka jest bardzo ofensywna, z dwoma zawodnikami, jak Denzel Dumfries i Trent Alexander-Arnold, o dużej jakości, na lewą obronę chce piłkarzy solidnych w defensywie. Na jego liście są Gvardiol i Riccardo Calafiori.
Jednak to Gvardiol jest głównym celem, donosi Marco Ruiz z Asa. I przy tym tym najtrudniejszym. O ile prawdą jest, że urodzony w Zagrzebiu obrońca miał sezon dość nieregularny z powodu kontuzji, o tyle jest ciągle bardzo ceniony i dobrze postrzegany przez władze City. W Manchesterze uważają, że jest wartością dodaną ze względu na profil dobrego profesjonalisty, status w szatni oraz swoją pokorę. Do tego dokłada wielkie zdolności defensywne. Nie bez powodu w 2023 roku zapłacono za niego Lipskowi 90 milionów euro.
Real Madryt już zabrał się do pracy, ale jest świadomy, że nie jest to jedyna okazja, jaką oferuje rynek, bo wyciągnięcie Calafioriego z Arsenalu jest dużo łatwiejsze. Do tego ma jeszcze jedną przeszkodę: Manchester City zaczął swoje działania w sprawie Chorwata bardzo szybko tuż po zakończeniu sezonu i zawodnik ma już na stole ofertę przedłużenia kontraktu, co jest znaczącym szczegółem pokazującym wagę, jaką klub przywiązuje do piłkarza.
Nie są to jednak dla Realu Madryt wyłącznie złe wiadomości. Gvardiol, świadomy zainteresowania ze strony Realu i tego, że jest wyraźnym życzeniem Mourinho, poprosił City o czas na przemyślenie sytuacji. Zawodnik przebywa z Chorwacją na mundialu. Tam na pewno Luka Modrić opowiada mu, jak transfer do Realu Madryt zmienił jego życie, a Gvardiol nie chce podejmować pochopnej decyzji. Dodatkowym problemem dla Realu Madryt jest to, że Manchester City nie jest klubem sprzedającym. Mimo wszystko odejście Guardioli i zastąpienie go Enzo Marescą wywołały pewne trzęsienie ziemi w kadrze, a kilku zawodników jest otwartych na wysłuchanie ofert, by rozpocząć nowy projekt poza City.
Jeśli chodzi o Real Madryt, po dopięciu Ibrahimy Konaté i Dumfriesa pomysł zakłada sprowadzenie tego wszechstronnego lewego obrońcy i zostawienie na koniec najważniejszego tematu, czyli dwóch pomocników, których Portugalczyk chce, by wzmocnić zespół. Jednym z celów jest Mateus Fernandez z Fulham, pomocnik box-to-box o dużym zasięgu gry. Drugim jest kreatywny pomocnik w stylu Vitinhi, który nada sens grze zespołu. W tej kwestii Madryt również śledzi mundial, ponieważ zawsze pojawia się kilku zawodników, którzy eksplodują formą, a dla Florentino Péreza łowienie na turniejach mistrzowskich stało się już niemal tradycją.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się