– [Poza Mourinho, Konaté i Dumfriesem] Będziemy mieć transfery na wielu innych pozycjach. I więcej, powiem ci jedną rzecz: we wtorek, to jest informacja, którą chcę panu podać, mniej więcej we wtorek złożę ofertę ważnemu klubowi z Ligi Mistrzów za wielkiego piłkarza. To byłaby największa suma pieniędzy, jaką Real Madryt zapłaciłby za transfer w całej swojej historii. Przynajmniej 150 milionów euro – powiedział w czwartek Florentino Pérez w programie Horizonte. Przepytywany przez prowadzącego mówił, że nie jest to Michael Olise, Jérémy Doku, Erling Haaland ani Harry Kane oraz nie jest to zawodnik z Premier League.
Początkowo uwaga mediów skierowała się na João Nevesa i Vitinhę z Paris Saint-Germain, ale po kilkunastu godzinach media zaczęły zgodnie podawać, że mimo zaprzeczeń prezesa chodzi o Michaela Olise z Bayernu Monachium. W poniedziałek na listę dołączył Julián Alvarez z Atlético, przy czym gracz Bawarczyków pozostawał faworytem dziennikarzy i ekspertów.
W nocy Arancha Rodríguez, dziennikarka COPE pozostająca blisko Florentino i posiadająca często jako pierwsza informacje z klubu w kwestiach instytucjonalnych oraz te dotyczące ruchów prezesa, powiedziała w tej sprawie:
– Wydaje się, że jutro [we wtorek] zostanie ogłoszony Mourinho i że zostanie zaprezentowany w środę lub w czwartek, raczej w środę. Potem zostaną ogłoszeni Konaté oraz Dumfries i… I we wtorek pewnie nie złoży oferty klubowi, albo złoży, bo kto to wie. Chodzi o to, że mnie to bawi, bo są ludzie, którzy myślą, że we wtorek Florentino Pérez wyjdzie na konferencję prasową i ogłosi, że właśnie złożył za kogoś ofertę. Oczywiście, że w końcu się tego dowiemy, ale kiedy Florentino powiedział „we wtorek”, to moim zdaniem miał na myśli wtorek jako ogólnie czas po tym, jak znowu zostanie prezesem. W poniedziałek masz zamieszanie z papieżem, musisz być na stadionie, jesteś zajęty, cały dzień masz poświęcony na przyjęcie Jego Świątobliwości, a od wtorku zabierzesz się z powrotem do pracy i zaczniesz pracować nad złożeniem oferty. Ale to nie znaczy, że stanie się to dokładnie we wtorek, tylko że od teraz zaczną pracować nad sprowadzeniem piłkarza. Z tego, co mi mówią, tropy prowadzą w stronę Portugalczyka.
Ten trop wskazany przez Hiszpankę wstępnie kazałby ponownie wrócić do João Nevesa i Vitinhi, czyli pomocników Paris Saint-Germain.
Przy tym warto dodać inne słowa Florentino z rozmowy o tej ofercie: „To nie jest Haaland. Nie. I poza tym pierwszą rzeczą, którą zrobimy, będzie rozmowa z klubem. Nie zrobimy tego, co mówi ten pan [Riquelme], że rozmawia z Haalandem, a potem ojciec Haalanda mówi, że to kłamstwo, przedstawicielka Haalanda mówi, że to kłamstwo i klub, Manchester City, mówi, że to kłamstwo. Jak można powiedzieć nazwisko i nie porozmawiać z nikim? Złożymy ofertę i zobaczymy, co się stanie”.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się