Tylko Valencia była w stanie awansować do półfinału po rozegraniu dwóch meczów. Wszystkie pozostałe rywalizacje są bardziej wyrównane. Dzisiaj poznamy kolejnych dwóch półfinalistów. Najpierw naprzeciw siebie stanie Real Madryt i Tenerife. Królewscy są zdecydowanym faworytem mimo wpadki w pierwszym spotkaniu. Później Barcelona zagra z osłabioną kontuzjami Murcią, która na dodatek straciła swojego kluczowego zawodnika, DeJuliusa, w drugim meczu.
Królewscy dali się zaskoczyć Tenerife we wtorek. Złożyło się na to kilka czynników: świetna gra Kanaryjczyków na obwodzie, słaba defensywa drużyny Scariolo, nieobecni Hezonja i Campazzo i utrata głowy w ostatniej minucie. Wiele rzeczy udało się poprawić na drugi mecz i efekt był taki, jakiego można było oczekiwać na początku, czyli bardzo przekonujące i wysokie zwycięstwo Realu Madryt, który zakończył mecz z 118 punktami.
Dzisiaj rywalizacja wraca do Movistar Areny i trudno się spodziewać powtórki z pierwszego spotkania. Królewscy mają świadomość, jak bronić przeciwko Kanaryjczykom. Potrafią też korzystać z osłabionej kontuzjami strefy podkoszowej rywala. Tutaj kluczową rolę znów może odegrać Yurtseven, który w obu meczach w ofensywie był bardzo ważny i zdobył wiele punktów. Oczekiwany scenariusz na dzisiaj to kolejne wysokie zwycięstwo i później oczekiwanie w spokoju na rywala. Trzeba jednak pamiętać, że Tenerife nie ma nic do stracenia. Jeśli będzie bardzo skuteczna, to może sprawić Madrytczykom problemy.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Play-offy Ligi Endesa
Ćwierćfinały (rywalizacja do 2 wygranych):
Real Madryt – Tenerife 1:1
Valencia – Bilbao 2:0
Baskonia – Joventut 1:1
UCAM Murcia – Barcelona 1:1
Półfinały (rywalizacja do 3 wygranych):
Real Madryt/Tenerife – UCAM Murcia/Barcelona
Valencia – Baskonia/Joventut
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się