Choć Enrique Riquelme już teraz zapowiada część nazwisk, które miałyby wejść w skład jego projektu w przypadku zwycięstwa w wyborach zaplanowanych na najbliższą niedzielę, otoczenie Florentino Péreza nadal działa z dyskrecją, która w ostatnich latach stała się znakiem rozpoznawczym klubu. Ze strony kontrkandydata pojawiły się już nazwiska Rodriego jako wzmocnienia środka pola oraz Raúla Gonzáleza jako dyrektora sportowego. Coraz głośniej mówi się też o Haalandzie, choć w przypadku Norwega operacja byłaby z oczywistych względów znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ oznaczałaby wyciągnięcie największej gwiazdy od jednego z głównych rywali Realu Madryt w Europie.
Jak informuje dziennik MARCA, obóz Florentino od dłuższego czasu pracuje nad głęboką przebudową kadry, która ma oznaczać „co najmniej pięć zmian” w zespole. „Będzie wielka dyrekcja sportowa i znaczące wzmocnienia”, usłyszała redakcja madryckiej gazety. To potwierdzenie słów urzędującego prezesa z poniedziałkowego spotkania ze stowarzyszeniami w Toledo. „Przyjdą nowe gwiazdy, nowe wzmocnienia. Wiemy, jakich transferów potrzebujemy i w przyszłym sezonie będą tutaj, w koszulce Realu Madryt”, powiedział Florentino.
Celem jest przede wszystkim odświeżenie obrony i środka pola. Należy pamiętać, że Carvajal i Alaba potwierdzili już odejście z klubu, a do tego istnieją uzasadnione wątpliwości dotyczące rozwoju sytuacji fizycznej takich zawodników jak Éder Militão czy Ferland Mendy. W ostatnich dniach na sile przybrała opcja Konaté, który nie będzie kontynuował kariery w Liverpoolu i tym samym zostanie wolnym zawodnikiem. To jedna z form działania, którą Real Madryt szczególnie chętnie stosował w ostatnich sezonach.
Od dłuższego czasu przedmiotem wewnętrznych analiz jest również środek pola. W klubie uważa się, że drużynie brakuje bardziej kreatywnych profili, które mogłyby uzupełnić fizyczną siłę takich piłkarzy jak Tchouaméni, Fede czy Camavinga. „Niektóre pozycje zostaną bardzo mocno wzmocnione”, mówią w Valdebebas.
Jeśli chodzi o atak, przy zapewnionym powrocie Endricka, w klubie wciąż panuje przekonanie, że kadra ma już kilku z najlepszych napastników świata. Chodzi jedynie o to, by nowy trener, którym na 99% będzie Mourinho, znalazł właściwe połączenie cech ofensywnych zawodników.
Królewscy zapewniają, że do zespołu trafią „wzmocnienia z najwyższej półki”. Część z nich mogłaby zostać ogłoszona jeszcze przed wyborami, choć intencją klubu jest stopniowe ujawnianie nazwisk już po niedzielnym głosowaniu, jeśli Florentino, zgodnie z przewidywaniami, uzyska reelekcję. „Zawsze szukaliśmy najlepszych na każdą pozycję. Tak było przez 26 lat i nasza filozofia się nie zmieniła”, dodają w Realu Madryt.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się