– Myślę, że Euroliga to najważniejsze koszykarskie rozgrywki na światowym poziomie. Zostały dwa spotkania i moment jest najważniejszy i najbardziej wymagający, zarówno na poziomie indywidualny, jak i drużynowym. Myślę, że drużyna ma się dobrze, jest przygotowana i dobrze trenowana, żeby w wielkiej formie podejść do starcia z Valencią.
– Indywidualnie czuję się perfekcyjnie. W ostatnich dwóch tygodniach faktycznie musieliśmy być inteligentni wobec tego wszystkiego, co się wydarzyło. Być może drużyna nie miała zbyt wielu szans na złapanie odpowiedniego rytmu, którego będziemy potrzebować w piątek, ale pracowaliśmy na treningach, przygotowując to wszystko, czego nie mogliśmy zrobić podczas meczów. To nam bardzo pomoże, żeby spróbować wygrać kolejne spotkanie z Valencią.
– W półfinale są dwie hiszpańskie drużyny, więc bardzo dobrze się znamy, ale tym razem sceneria jest inna, to jest Final Four. Nigdy się nie mierzyliśmy z Valencią na takim etapie i to jest coś nowego dla obu zespołów. Oni przez cały sezon grali na wysokim poziomie i mają znakomitego trenera. Mecze przeciwko Valencii zawsze cieszą i myślę, że są również atrakcyjne dla publiczności. My jesteśmy gotowi na to, żeby wykonać krok przed siebie, co jest potrzebne po kontuzjach Łenia i Tavaresa. Mentalnie i fizycznie jesteśmy na szczycie, żeby rywalizować i wygrywać.
– Jeśli chodzi o emocje, to jestem bardzo spokojny. Nie wiem, czy to normalne, dobre czy złe, jest mi to obojętne i pomaga w unikaniu rozpraszaczy. Mentalnie widać, że ta drużyna jest inna w tym tygodniu. Ostatnie trzy porażki w lidze nic dla nas nie znaczą, ale jesteśmy w Realu Madryt, najważniejszym klubie na świecie dla mnie i zawsze lepiej jest wygrywać niż przegrywać, mimo że te wyniki nic nie zmieniają. Jednocześnie widzę, że te porażki na nikogo za bardzo nie wpłynęły. Wszyscy zmienili czip w tym tygodniu, przygotowując się na coś wielkiego. Fizycznie, nie licząc dwóch nieobecnych kolegów, wszyscy są na maksimum. Teraz trzeba dobrze trenować i podejść do turnieju finałowego z dobrymi odczuciami.
– Ocena zadowolenia i szansa na pozostanie w klubie? Czy jestem szczęśliwy? W skali od jeden do dziesięciu, jedenaście. Wiele dla mnie znaczy obecność w Realu Madryt, noszenie tej koszulki przez tyle czasu jest dla mnie powodem do dumy. Jestem tutaj już od czterech sezonów i mam nadzieję, że będzie ich wiele więcej.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.