REKLAMA
REKLAMA

Óscar Rodríguez: Kryzys w Realu Madryt? Po odejściu Kroosa utracono ster

Canterano Realu Madryt, Óscar Rodríguez, gra obecnie w saudyjskim Al-Diriyah. W wywiadzie dla dziennika AS z nieco dalszej perspektywy opowiedział o kryzysie panującym w Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Óscar Rodríguez: Kryzys w Realu Madryt? Po odejściu Kroosa utracono ster
Óscar Rodríguez. (fot. X)

Jak saudyjskie doświadczenia?
Fenomenalnie. Ludzie są tutaj pełni szacunku, bezpieczeństwo jest na nieskazitelnym poziomie, a treningi odbywamy popołudniami, aby unikać upałów, dzięki czemu mamy wolne poranki. Wykorzystuję ten czas, aby razem z żoną i dzieckiem chodzić po wielu centrach handlowych, jakie są w stolicy.

REKLAMA
REKLAMA

A na poziomie sportowym?
Walczymy o awans. Nie awansowaliśmy bezpośrednio, ale jesteśmy w play-offach. Ze swojej strony mam siedem bramek i dziewięć asyst, odzyskałem dobre odczucia i naprawdę się tym cieszę. Gdy widzisz, że twój wkład też jest ważny, to automatycznie rośnie twoja samoocena, a to widać później na boisku.

Do wyjazdu do Arabii Saudyjskiej przekonały cię pieniądze?
Pieniądze są ważne, ale ja chciałem również zmienić otoczenie. Miałem oferty z Primera w Hiszpanii, jakieś z Grecji i mogłem wyjechać też do Włoch, ale przekonali mnie, aby przejść właśnie tutaj, ponieważ projekt bardzo dobrze się zapowiada.

Cristiano w dalszym ciągu jest tam królem?
Bez wątpienia. Będzie teraz mistrzem ligi i nie zatrzyma się dopóki nie osiągnie granicy tysiąca bramek. Jest nienasycony. Od zawsze był moim idolem i bardzo go podziwiam. Tutaj czczą go tak jak wielki mit, jakim przecież jest.

Czego zabrakło Óscarowi, aby zatriumfować w Hiszpanii?
Nie wiem. Czasami nie wszystko układa się tak jak sobie wymarzysz. Były etapy, w których bardzo dobrze trenowałem, ale później nie widziałem tego w formie na boisku. Futbol jest jak kolejka górska i są sytuacje, których nie kontrolujesz. Nie żałuję niczego, co zrobiłem. Spełniłem swoje marzenie w postaci debiutu w Realu Madryt i w reprezentacji, grałem w Primera, a teraz ponownie się tym cieszę tutaj w Arabii.

REKLAMA
REKLAMA

Zidane naznaczył cię jako trener?
Tak. Zawsze fenomenalnie mnie traktował i dał mi tę szansę, o której marzyłem od dziecka. To było w Copa del Rey w meczu z Fuenlabradą i nigdy tego nie zapomnę. Bardzo mi pomógł i zawsze będę mu wdzięczny.

Od kogo nauczyłeś się najwięcej?
Modrić, Isco i Marcelo byli niesamowici, ale zostanę przy Kroosie. To było niesamowite, jak dominował nad każdą sytuacją w trakcie meczu i jaką miał wizję gry. Przecierałem oczy. Zawsze kontrolował rytm, wydawało się, że ma komputer w głowie.

Dobrze by było, gdyby wrócił do Realu Madryt?
To byłoby cudowne. Jako madridista bardzo bym tego chciał. Na pewno dużo by dał na poziomie technicznym ze swoją znajomością futbolu i za sprawą swojego rozumienia gry.

Po wypożyczeniu do Leganés Sevilla mocno na ciebie postawiła wykładając 15 milionów.
Byłem bardzo podekscytowany. Przyszedłem w 2020 roku po tym, jak trenowałem z reprezentację i nie mogłem się doczekać, ale oni mieli za sobą triumf w Lidze Europy, drużyna była już zbudowana i bardzo trudno było wejść do podstawowej jedenastki.

Masz żal do Lopeteguiego?
Absolutnie nie. Gdy wszystko się układa, to trudniej jest znaleźć sobie miejsce i rozumiałem jego stanowisko. Chociaż na pewno chciałem grać więcej. To była wielka drużyna z Koundé, Diego Carlosem, Navasem, Rakiticiem…

REKLAMA
REKLAMA

W Arabii mówi się o kryzysie Realu Madryt?
Oczywiście. O Realu Madryt mówi się wszędzie. Koledzy pytają mnie o ten chaos sportowy, bójki, powody kryzysu… To zaskakujące, że gigant może przez to przechodzić.

Od czego się to wszystko zaczęło?
To są passy, ale dla mnie po odejściu Kroosa utracono ster i to niemożliwe, aby kogoś takiego zastąpić. Odejścia Modricia i innych zawodników również dało się odczuć, ale ja zawsze miałem słabość do Niemca.

Jakie masz odczucia wobec obecnej sytuacji?
Jako wieloletni kibic jest mi szkoda. To niespotykane, że Real Madryt ma tak długą posuchę i madridismo jest smutne, ale Real Madryt zawsze wraca. Wierzę w to, że lato będzie dobre pod względem rekonstrukcji zespołu i że szybko wrócą tytuły.

Byłeś zaskoczony gwizdami Bernabéu na Mbappé i Viníciusa?
To nic nowego. Real Madryt to najlepszy klub na świecie i oczekiwania są ogromne. Tam gwizdano na największe światowe gwiazdy i pewien sygnał ze strony kibiców, aby popchnąć piłkarzy do poszukania poprawy i swoich najlepszych wersji. Zawsze patrzyłem na to jak na coś konstruktywnego, a nie do końca samą krytykę.

Postawiłbyś na Mourinho?
On jest bardzo intensywny i w takim momencie może to wszystkim dobrze zrobić. Drużyna potrzebuje odzyskania tej konkurencyjnej intensywności, a on jest dobrym motywatorem.

REKLAMA
REKLAMA

Który zawodnik zmieniłby oblicze tego zespołu?
Zapewne wyciągnięcie go z PSG byłoby prawie niemożliwe, ale ja bym postawił na Vitinhę. Perfekcyjnie pasowałby do Realu Madryt.

A kogo widzisz jako lidera na boisku?
Nie widzę jasnego lidera. Myślę, że podstawą jest wzajemny szacunek. Gdy byłem tam ja, to odnośnikiem był Cristiano, ale on zawsze szanował i dbał o role pozostałych kolegów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA