José Félix Díaz z dziennika AS stwierdza, że José Mourinho stał się uprzywilejowanym obserwatorem burzy wywołanej ogłoszeniem przez zarząd Realu Madryt kolejnych wyborów. Trener skupia się na Benfice, przynajmniej do niedzieli. Jego obecna walka koncentruje się na cudzie, jakim by byłby awans jego drużyny do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, ale to nie znaczy, że ignoruje to, co dzieje się w Madrycie wokół jego byłego klubu, do którego za kilka dni może wrócić.
Motywacja Mourinho do przyjęcia oferty Realu Madryt wzrosła. Wie, a przynajmniej został przekonany, że nadszedł czas, aby pomóc odbudować klub. Co więcej, sam Mourinho zapowiedział już, że jego decyzja zostanie ogłoszona w przyszłym tygodniu, zaledwie kilka dni przed upływem terminu aktywacji klauzuli odstępnego w jego kontrakcie z Benficą. AS podaje, że prezes portugalskiego klubu, Rui Costa, naciska na przedłużenie kontraktu przez Mourinho, gdyż wie, jak ważny jest José dla zespołu z Lizbony.
Mourinho jest zadowolony ze wszystkiego, co się dzieje. Znów znalazł się w centrum uwagi, a fakt, że Florentino Pérez ponownie się nim zainteresował, uświadamia mu, że na horyzoncie rysuje się szansa na otrzymanie ostatniego wielkiego wyzwania w karierze. Jego odejście z Realu Madryt nie było takie, jak sobie wymarzył i czuje, że ma jeszcze coś do zrobienia z Królewskimi.
AS zauważa, iż Florentino Pérez będzie nadal pełnił funkcję tymczasowego prezesa przez cały czas trwania procesu wyborczego, który rozpocznie się w czwartek. Zarząd może nadal podejmować decyzje, choć logika podpowiada, że te najważniejsze będą miały miejsce dopiero po zakończeniu wyborów, chociaż statut klubu pozwala na utrzymanie dotychczasowego stanu rzeczy w okresie składania gwarancji i aż do powołania nowego zarządu.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się