REKLAMA
REKLAMA

Kto może zostać prezesem Realu Madryt?

Real Madryt oficjalnie rozpisał wybory na prezesa i zarząd. Teoretycznie głos należy do socios, ale statut sprawia, że o prezesurę może ubiegać się tylko bardzo wąska grupa osób spełniających surowe wymogi obywatelskie, klubowe i finansowe.

REKLAMA
REKLAMA
Kto może zostać prezesem Realu Madryt?
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

Real Madryt pozostaje klubem należącym do socios, ale droga do fotela prezesa jest dostępna tylko dla bardzo wąskiej grupy osób. Statut Królewskich wymaga od kandydata między innymi hiszpańskiego obywatelstwa, 20-letniego nieprzerwanego stażu jako socio oraz bankowego poręczenia zabezpieczonego prywatnym majątkiem. W obecnych realiach chodzi o około 187 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Dzisiaj Komisja Wyborcza, zgodnie z artykułem 38. statutu, postanowiła rozpisać wybory na prezesa i zarząd. Na podstawie artykułu 40. ogłoszono rozpoczęcie procesu wyborczego. Kandydatury można zgłaszać od 14 do 23 maja 2026 roku włącznie, a każda z nich ma zostać rozpatrzona następnego dnia po jej złożeniu. Jeśli dopuszczona zostanie więcej niż jedna kandydatura, Komisja Wyborcza poda datę i miejsce głosowania.

Najważniejsze wymogi dla kandydata na prezesa Realu Madryt:

  • musi mieć hiszpańskie obywatelstwo;

  • musi być pełnoletni i mieć pełną zdolność do czynności prawnych;

  • musi być na bieżąco ze wszystkimi obowiązkami wobec klubu;

  • musi być socio Realu Madryt nieprzerwanie od co najmniej 20 lat;

  • nie może być objęty sankcją uniemożliwiającą sprawowanie funkcji kierowniczych;

  • nie może pełnić funkcji kierowniczej w innym klubie piłkarskim;

  • nie może być czynnym piłkarzem, arbitrem, trenerem ani członkiem sztabu technicznego;

  • musi przedstawić kandydaturę razem z zarządem, czyli co najmniej dziewięcioma innymi osobami;

  • kandydaci na wiceprezesów muszą mieć 15 lat nieprzerwanego stażu jako socios, a pozostali członkowie zarządu muszą mieć 10 lat nieprzerwanego stażu jako socios;

  • kandydatura musi przedstawić wstępne poręczenie bankowe na kwotę odpowiadającą co najmniej 15% budżetu klubu, co przy obecnym budżecie Realu Madryt w wysokości 1,25 miliarda euro oznacza to około 187 milionów euro;

  • poręczenie nie musi pochodzić wyłącznie z majątku samego kandydata na prezesa, ale musi być zabezpieczone prywatnym majątkiem osób tworzących kandydaturę do zarządu, statut wyklucza oparcie tego zabezpieczenia na majątku osób trzecich spoza kandydatury.

W praktyce oznacza to, że prezesem Realu Madryt nie może zostać po prostu każdy socio, nawet bardzo rozpoznawalny, zamożny i związany z klubem od lat. Kandydat musi spełnić jednocześnie kilka warunków formalnych, klubowych i finansowych. Najpierw musi być Hiszpanem, mieć pełną zdolność do czynności prawnych i przynajmniej 20 lat nieprzerwanego stażu jako socio. Do tego dochodzi obowiązek stworzenia pełnej kandydatury do zarządu. Statut wymaga, aby obejmowała ona przynajmniej kandydata na prezesa oraz co najmniej dziewięciu członków zarządu.

Największą barierą pozostaje jednak poręczenie bankowe. Kandydatura, a nie sam kandydat na prezesa w pojedynkę, musi przedstawić dokument wystawiony przez instytucję kredytową, bank lub kasę oszczędnościową zarejestrowaną w Banku Hiszpanii. Poręczenie ma odpowiadać co najmniej 15% budżetu wydatków klubu. Przy obecnym budżecie Realu Madryt oznacza to około 187 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Kluczowe jest to, skąd pochodzi zabezpieczenie. Statut nie wymaga, aby całą kwotę gwarantował wyłącznie kandydat na prezesa. Wymaga natomiast, aby poręczenie było oparte na prywatnym majątku osób tworzących kandydaturę do zarządu. Innymi słowy: chodzi o majątek kandydata na prezesa oraz ludzi, którzy mają wejść z nim do władz klubu, a nie o pieniądze zewnętrznego sponsora, inwestora czy innej osoby trzeciej.

Jeśli dana kandydatura wygra wybory, wstępne poręczenie zaczyna obowiązywać jako właściwe zabezpieczenie finansowe nowego zarządu. Komisja Wyborcza może dodatkowo zażądać informacji potwierdzających, że zabezpieczenie finansowe nie zostało oparte na majątku osób trzecich.

Kiedy zaostrzono przepisy?

Te przepisy nie zawsze wyglądały w ten sposób. Najważniejsze wymogi zaostrzono 30 września 2012 roku, gdy socios Realu Madryt zatwierdzili zmiany w statucie. Wcześniej kandydat na prezesa musiał mieć 10 lat stażu jako socio. Po reformie wymagany staż wzrósł do 20 lat. Zaostrzono też przepisy dotyczące poręczenia finansowego: nie wystarczało już samo przedstawienie zabezpieczenia na 15% budżetu, ponieważ od tamtej pory musiało być ono oparte na prywatnym majątku kandydatów.

Florentino Pérez tłumaczył wtedy, że celem zmian jest ochrona klubu przed wpływem osób z zewnątrz. Innymi słowy: Real Madryt chciał uniknąć sytuacji, w której formalnym kandydatem byłby socio, ale faktyczne finansowe zaplecze zapewniałby mu ktoś spoza klubu. Krytycy reformy od początku odpowiadali, że takie rozwiązanie nie tylko chroni klub, ale też radykalnie zawęża grono osób zdolnych do realnego startu w wyborach.

REKLAMA
REKLAMA

Spór o te zmiany trafił później do sądu. Grupa socios kwestionowała reformę z 2012 roku, jednak najważniejsze elementy, czyli 20-letni staż dla kandydata na prezesa oraz wymóg zabezpieczenia poręczenia prywatnym majątkiem kandydatów, zostały utrzymane.

Co dzieje się po zgłoszeniu kandydatur?

Statut precyzuje także, co dzieje się po sprawdzeniu kandydatur. Jeśli Komisja Wyborcza dopuści co najmniej dwie ważne kandydatury, socios zostaną wezwani do głosowania. Jeśli ważna będzie tylko jedna kandydatura, jej członkowie zostaną ogłoszeni nowym zarządem bez przeprowadzania głosowania. To scenariusz znany z ostatnich lat, gdy Florentino Pérez pozostawał jedynym kandydatem.

A jeśli nikt nie spełni wymogów?

Co jednak, jeśli nikt się nie zgłosi albo żadna kandydatura nie spełni wymogów? Statut przewiduje także taki przypadek. Jeśli Komisja Wyborcza nie ogłosi żadnej ważnej kandydatury, trzeba zwołać Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Powinno ono odbyć się w ciągu 10 dni kalendarzowych, aby podjęto „odpowiednie decyzje”. Statut nie rozpisuje szczegółowo, jakie dokładnie miałyby to być decyzje. Zostawia więc w tym miejscu pole do działania Walnemu Zgromadzeniu.

Co w przypadku śmierci prezesa?

Osobną kwestią jest sytuacja śmierci urzędującego prezesa. Statut nie przewiduje wtedy automatycznego rozpisania wyborów tylko dlatego, że zwalnia się stanowisko prezesa. Jeśli prezes nie może dalej pełnić funkcji, zarząd wybiera nowego prezesa spośród swoich członków. Taki wybór musi zostać później zatwierdzony przez pierwsze Walne Zgromadzenie. Do czasu uporządkowania sytuacji reprezentacja klubu przechodzi zgodnie z hierarchią na wiceprezesa lub wiceprezesów.

REKLAMA
REKLAMA

Kadencja tak wybranej osoby nie zaczyna się od nowa jako osobny czteroletni mandat. Statut wskazuje, że kadencja zarządu trwa cztery lata od jego ogłoszenia. Skoro w takim scenariuszu nie dochodzi do wyboru nowego zarządu przez socios, lecz do obsadzenia wakatu w ramach istniejącego zarządu, nowy prezes przejmuje funkcję w ramach trwającej kadencji. Wybory byłyby konieczne dopiero wtedy, gdyby doszło do szerszego paraliżu zarządu, na przykład, gdyby wskutek dymisji, rezygnacji, śmierci lub trwałych niezdolności liczba członków zarządu spadła poniżej pięciu.

Do czasu objęcia funkcji przez nowego prezesa i nowy zarząd ustępujące władze zachowują pełnię swoich kompetencji. Ten przepis zabezpiecza klub przed próżnią władzy w trakcie procesu wyborczego. Nie rozwiązuje jednak politycznego problemu, który zawsze może pojawić się przy braku ważnych kandydatur lub przy nagłym wakacie na stanowisku prezesa. W takich przypadkach statut daje ramy działania, ale nie opisuje każdego możliwego scenariusza do końca.

Formalnie klub pozostaje własnością socios, ale w praktyce droga do fotela prezesa jest otwarta tylko dla bardzo małej grupy osób spełniających jednocześnie warunki klubowe, prawne i finansowe.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (53)

REKLAMA