– Więc cóż, powiem tyle, że kiedy zobaczyłem losowanie, to pomyślałem, że trafiliśmy na Arsenal, ale się pomyliłem. Trafiliśmy na UEFA. I UEFA jasno pokazała, że nie chciała, aby Atlético Madryt znalazło się w finale Ligi Mistrzów.
– Niezrozumiałe jest to, że wyznaczono na ten mecz niemieckiego sędziego, kiedy Hiszpania i Niemcy rywalizują o piąte miejsce w Lidze Mistrzów. Komu by to przyszło do głowy, poza UEFA, żeby wyznaczyć niemieckiego arbitra jako sędziego głównego i niemieckiego sędziego VAR? Wczoraj były sytuacje, które nie wynikały z tego, że sędzia był mniej lub bardziej słaby, ale moim zdaniem z wcześniej ustalonej i ukierunkowanej woli zaszkodzenia Atlético Madryt.
– Niezrozumiałe jest to, że nie ma ani jednej powtórki spalonego Giuliano, gdy był to ewidentny rzut karny, do którego dochodzi potem w tej akcji. Potem widzieliśmy w mediach społecznościowych, że nie było spalonego i że on ruszał z własnej połowy. W meczu transmitowanym przez tyle kamer telewizyjnych - dlaczego realizacja telewizyjna nie pokazuje powtórki, czy był spalony, czy go nie było? Bo nie było spalonego i nie chcieli tego przyznać.
– Rzut karny na Griezmannie jest oczywisty. Sędzia gwiżdże dopiero wtedy, gdy Griezmann upada. [Wcześniejszy] Faul Pubilla nie istnieje. A do tego kwestia doliczonego czasu to już jasne potwierdzenie, że sędzia chciał, aby ten mecz skończył się jak najszybciej i aby do Budapesztu pojechał Arsenal, a nie Atlético Madryt.
– Dlatego uważam, że my, kibice Atlético, jesteśmy dumni z naszej drużyny, bo rywalizowała nie z Arsenalem, ale z UEFA. Z Arsenalem możesz wygrać w dwumeczu, ale z UEFA nie wygrasz. UEFA uruchomiła całą machinę, żeby Atlético Madryt wczoraj nie awansowało do tego meczu, a sędzia był wykonawcą tej woli. Nie da się tego inaczej wytłumaczyć: wyznaczenia niemieckiego sędziego, braku powtórek tak ważnych sytuacji jak ten spalony Giuliano, a jednocześnie wszyscy widzimy, że VAR nie wzywa sędziego, kiedy ten gwiżdże po upadku Griezmanna, ale nie wtedy, kiedy stwierdza, że był faul Pubilla.
– Moim zdaniem była w tym premedytacja. Powtarzam: z Arsenalem można było wygrać, ale z UEFA nie nie byliśmy w stanie wygrać i było to niemożliwe. W losowaniu do Budapesztu trafiliśmy na UEFA, a nie na Arsenal.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się