Czerwona kartka.
Złe wspomnienie. Myślę, że to był wypadek, którego w ogóle się nie spodziewałem. Ten incydent bardzo mnie dotknął, ale myślę, że to część życia piłkarza.
Jak przeżywa się taki moment? Ostrość krytyki cię zabolała?
Nie będę kłamał, zaraz po tym wszystkim całkowicie się odciąłem. Szczerze, nie widziałem za potrzebne oglądanie tego, co mówiono na zewnątrz. Myślę, że naprawdę żyje się lepiej bez mediów społecznościowych. Widzisz, że futbol jest niewdzięczny: możesz zagrać 10 dobrych meczów, a potem zagrać jeden zły mecz i popełnić jeden błąd, a ludzie zapomną o tych dobrych meczach, które miałeś wcześniej.
Jak zareagowała szatnia?
Od razu przyszli mnie wesprzeć. Kiedy weszli do szatni, od razu mówili mi, że to nie była moja wina i tak dalej, że to był błąd sędziego. Ale nawet jeśli mi to mówili, to w tamtym momencie brałem to na siebie i uważałem, że to moja wina. Nawet następnego dnia klub wysyłał mi wiadomości, żeby powiedzieć, że to nie była moja wina.
Rozmawiasz o tym na przykład z Kylianem Mbappé w Madrycie, który też przyjmuje ogromną krytykę?
Nie, nie rozmawialiśmy o tym konkretnie. Ale jego też to dotknęło.
Tak?
Bo rano przyszedł do mnie i mocno mnie przytulił.
To nie jest typowe, że cię przytula?
Cały czas się przytulamy, naprawdę cały czas. Kiedy przychodzę rano do szatni, zawsze mówię na dzień dobry coś w stylu: „Jak tam? Przeżyliśmy, przeżywamy”. Zawsze tak mówiłem. I tamtego ranka to on powiedział mi: „Przeżywamy”, przytulił mnie i wtedy pomyślałem: „Ta, rozumiem cię”. [śmiech] Poczułem, że była w tym empatia, że on też już coś takiego przeżył. Czuło się, że miał swoje doświadczenia z tym wszystkim, z Internetem i tak dalej…
To drugi sezon, w którym macie problemy pod względem tytułów, więc siłą rzeczy presja tylko rośnie?
Myślę, że najbardziej czuć to na stadionie. Jeśli kibice widzą, że mecz nie układa się po naszej myśli, to bardzo szybko zaczynają gwizdać i tak dalej.
To nie jest trudne, kiedy gracie u siebie i jesteście wygwizdywani przez własnych kibiców?
Za pierwszym razem to rzeczywiście jest dziwne [śmiech]. A w tym roku było dużo gwizdów, naprawdę dużo. Jak mówię: za pierwszym razem taka rzecz jest dziwna, a potem w cudzysłowie się przyzwyczajasz i po prostu czujesz, że publiczność nie jest zadowolona. To daje ci tylko złość i motywację, żeby grać lepiej.
Kibice mówią też, że może trzeba odnowić kadrę i odświeżyć drużynę. Masz tego świadomość?
Myślę, że jesteśmy teraz w takim cyklu, w którym też się odnawiamy. W drużynie jest wielu młodych zawodników, więc myślę, że trzeba nam też czasu, żebyśmy się zgrali, żebyśmy naprawdę dobrze się poznali i żebyśmy grali jak prawdziwa drużyna.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się