REKLAMA
REKLAMA

Tyle dobrego

W meczu 34. kolejki La Ligi Real Madryt wygrał na wyjeździe z Espanyolem 2:0. Oba gole dla Królewskich strzelił Vinícius Júnior.

REKLAMA
REKLAMA
Tyle dobrego
Vinícius Júnior. (fot. Getty Images)

Real Madryt pojechał do Barcelony z jednym nastawieniem – odłożyć w czasie o kolejny tydzień przypieczętowanie mistrzostwa Hiszpanii przez FC Barcelona. Stawką w tych rozgrywkach już dawno nie jest dla Królewskich pierwsze miejsce i niestety było to widać.

REKLAMA
REKLAMA

Blisko gola był Vinícius, który ekwilibrystycznie uderzał po dośrodkowaniu Trenta Alexandra-Arnolda. Piłka po rykoszecie trafiła jednak w słupek. Chwilę później doszło do przykrego incydentu z udziałem Ferlanda Mendy’ego, którego już jeden z pierwszych sprintów kosztował kontuzję. W pierwszej połowie sporo było walki, głównie Viníciusa z obrońcami Espanyolu. Jedna z akcji z udziałem Brazylijczyka skończyła się nawet czerwoną kartką Omara El Hilaliego, ale Gil Manzano – notujący fatalny występ – cofnął swoją decyzję po interwencji VAR-u.

W pierwszej połowie dobrych akcji z obu stron było jak na lekarstwo, choć tuż przed przerwą blisko pokonania Andrija Łunina był Leandro Cabrera, ale Ukrainiec intuicyjnie wybił piłkę. Po zmianie stron nie widzieliśmy odmienionego Realu i pewnie dlatego Álvaro Arbeloa bardzo szybko zdecydował się na zmiany. W 53. minucie na boisko weszli Gonzalo García i Franco Mastantuono. Już w jednym z pierwszych kontaktów Hiszpan zaliczył kluczowe zagranie przy golu na 1:0. Idealnie odegrał do Viníciusa, ten wkręcił w ziemię dwóch obrońców i dał Królewskim prowadzenie. Dość podobna akcja miała miejsce 11 minut później, ale tym razem w roli asystenta wystapił Jude Bellingham, który odegrał piętą do Brazylijczyka.

REKLAMA
REKLAMA

W 66. minucie było już po meczu. Jedni i drudzy nie mieli już ochoty na dalszą grę. Espanyol pozostaje w wielkim kryzysie (w tym roku kalendarzowym jeszcze nie wygrał), a Real odłożył radość największego rywala przynajmniej o tydzień i nie musi myśleć o szpalerze. Był to jednak mecz bez żadnej historii.

RCD Espanyol – Real Madryt 0:2 (0:0)

0:1 Vinícius 55' (asysta: Gonzalo)
0:2 Vinícius 66' (asysta: Bellingham)

Espanyol: Dmitrović; El Hilali, Calero, Cabrera, Romero; Urko, Expósito (61' Pickel); Dolan (73' Milla), Terrats (73' Jofre), Rubén Sánchez (61' Antoniu Roca); Roberto (73' Kike)
Real Madryt: Łunin; Trent, Rüdiger, Huijsen, Mendy (14' Fran García); Tchouaméni (84' Camavinga), Pitarch (53' Mastantuono), Valverde, Bellingham; Brahim (53' Gonzalo), Vinícius (84' Palacios)

Nie mogłeś obejrzeć tego meczu? Dostawaj powiadomienia o golach i wynikach szybciej niż gdziekolwiek indziej. Pobierz aplikację Superscore Polska. [współpraca]

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (630)

REKLAMA