REKLAMA
REKLAMA

Manolo: Być może to idealny dzień, aby zmierzyć się z Realem Madryt

Trener Espanyolu, Manolo González, stawił się na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt w ramach 34. kolejki La Ligi. Poniżej przedstawiamy zapis wypowiedzi hiszpańskiego szkoleniowca.

REKLAMA
REKLAMA
Manolo: Być może to idealny dzień, aby zmierzyć się z Realem Madryt
Manolo González. (fot. Getty Images)

– Forma zespołu? W szatni jest duża chęć wygranej i rozegrania dobrego meczu. Drużyna chce zagrać na najwyższym poziomie, tak jak robi to ostatnio, mimo że wyniki nie do końca dopisują. Wiemy, że to będzie długie spotkanie z wymagającym rywalem, ale być może to idealny dzień, aby zmierzyć się z Realem Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy sami skomplikowaliśmy swoją sytuację? Tak, w ostatnich miesiącach zasłużyliśmy na więcej, ale rzeczywistość jest taka, jaka jest. Nie ma sensu patrzeć wstecz, trzeba patrzeć do przodu. Jutro trzeba wyjść i dać z siebie wszystko. Trzeba zagrać w inteligentny sposób. Musimy wiedzieć, kiedy stosować pressing, a kiedy nie, i przede wszystkim nie pozwolić im się rozpędzić.

– Jakiego Realu się spodziewam? Gdy zaczyna się spotkanie, każdy chce wygrać. Real nie przyjedzie, aby spacerować boisku, zwłaszcza z herbem, jaki noszą na koszulce. To będzie trudny mecz, ale jesteśmy w stanie ich pokonać. Zrobiliśmy to w zeszłym roku. Musimy jednak być maksymalnie skoncentrowani przez całe 90 minut.

– Krytyka kibiców? Fani są i zawsze będą z drużyną. Ostatnio nie udało się wygrać… Do 90. minuty Levante praktycznie nie stworzyło zagrożenia. To prawda, że w drugiej połowie nie mieliśmy tylu sytuacji co zwykle, ale pod względem pracy zespół zrobił wszystko, co mógł. Rozumiem frustrację kibiców, ale jestem pewien, że jutro znów będą nas wspierać.

– Arbeloa? Trudno przejmuje się zespół w trakcie sezonu. Gdy nie zaczynasz pracy od początku rozgrywek, nie jest łatwo, nawet jeśli masz bardzo dobrych zawodników. To klub z historią, który wymaga od ciebie maksimum. Gdy wyniki nie są dobre, jesteś bardziej narażony na krytykę.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy śledzimy wyniki rywali? Zawsze to robiliśmy, analizujemy wszystkie wyniki. Teraz interesują nas konkretne rezultaty, ale zawsze najważniejszy jest nasz własny mecz.

– Real miał więcej odpoczynku? Mieliśmy wystarczająco dużo czasu na regenerację, graliśmy w poniedziałek. Kalendarz nie będzie miał wpływu na wynik spotkania.

– Czy czuję wsparcie z szatni? Tak, od pierwszego dnia. Gdy piłkarze przestają w ciebie wierzyć, nie masz tu czego szukać. Szatnia jest zjednoczona i silna, choć gdy trudno o zwycięstwa, nie jest łatwo.

– Plan na jutro? Będziemy walczyć, wiedząc, że czyste konto jest kluczowe i że musimy tworzyć sytuacje bramkowe. Od meczu z Betisem poprawiliśmy trochę stabilność w defensywie. Musimy mieć więcej spokoju w ostatniej tercji boiska.

– Słaba druga połowa z Levante? To nie kwestia przygotowania fizycznego. Mogę pokazać statystyki. Byliśmy zespołem, który najwięcej biegał w poprzedniej kolejce. Problem pojawił się, gdy straciliśmy płynność w ofensywie. W drugiej połowie było nam trudniej kreować sytuacje.

– Gil Manzano? W meczu z Getafe sędziował dobrze. Teraz musimy skupić się na sobie, na jedności Espanyolu i na tym, żeby drużyna zagrała dobry mecz.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy czujemy nerwy przed takim meczem? To zdarza się nawet najlepszym zespołom świata. Są momenty napięcia, w których ważniejsze jest zachowanie stabilności niż nadmierne ryzyko. Trzeba na to uważać. W ciągu trzech lat tutaj przeżyliśmy już wiele takich sytuacji.

– Potencjalne mistrzostwo Barcelony? To najmniej mnie obchodzi. Chcę, żeby mój zespół zagrał dobre spotkanie i wygrał. Jeśli Barcelona zdobędzie tytuł, to dzięki własnym zasługom, a nie przez to, co zrobimy my.

– Przekaz do kibiców? Musimy ustabilizować naszą sytuację jak najszybciej. Kibice są kluczowi, bo zawsze byli z nami. Po sezonie przyjdzie czas na podsumowania, ale teraz musimy iść razem i walczyć o ustalone cele.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA