REKLAMA
REKLAMA

„Atmosfera w szatni jest przygnębiająca, nikt nie rozmawia, nikt niczego nie komentuje, nikt nie żartuje”

Marcos Benito to dziennikarz Chiringuito, który utrzymuje bliskie relacje z Brazylijczykami z Realu Madryt i ich otoczeniem. Przedstawiamy wypowiedzi tego dziennikarza na temat aktualnej sytuacji w szatni Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
„Atmosfera w szatni jest przygnębiająca, nikt nie rozmawia, nikt niczego nie komentuje, nikt nie żartuje”
Piłkarze Realu Madryt przed spotkaniem z Betisem. (fot. Getty Images)

– Odpadnięcie z Bayernem i praktycznie wszystkie porażki w lidze, przy tym, że La Liga jest właściwie niemożliwa do wygrania, sprawiają, że tygodnie stają się coraz cięższe. Od momentu przyjazdu do Valdebebas o 10:30 czy 10:45 rano, jak mi mówią, atmosfera w szatni jest przygnębiająca. Nikt nie rozmawia, nikt niczego nie komentuje, nikt nie żartuje. Panuje absolutna cisza. Ludzie się przebierają i jak automaty idą bezpośrednio na boisko, na murawę, żeby trenować. Nie powstaje jednak ten rodzaj normalnego współżycia w szatni, rozmów, hałasu. Hałas musi być, a go nie ma. Mówią mi, że to przynajmniej zniknęło w ostatnich tygodniach.

– Później podczas treningów widać już, że są pewni zawodnicy, którzy pracują na jednej intensywności, a inni na innej. Mam na myśli to, że mimo iż zostało pięć meczów, w których Real Madryt nie gra już absolutnie o nic, są piłkarze, którzy walczą o swoje osobiste cele. Tacy zawodnicy trenują więc z bardzo wysoką intensywnością. Są też inni piłkarze, którzy wiedzą być może, że i tak pojadą na mundial, a przy liczbie kontuzji w samej kadrze – Tchouaméni, Güler, Militão, Mbappé – widać, że niektórzy zawodnicy pracują na innym poziomie intensywności.

REKLAMA
REKLAMA

– W związku z tym, gdy jedni idą bardzo mocno, a inni nie idą aż tak mocno, w niektórych sytuacjach treningowych pojawiły się pewne tarcia. To nie pomaga, żeby te tygodnie mijały szybciej i żeby wszystko zostało szybko rozstrzygnięte, bo ostatni mecz przypada na weekend 24 lub 25 maja. Do końca zostało jeszcze sporo czasu i wszyscy bardzo chcą postawić kropkę przy tym sezonie, żeby absolutnie nic więcej się już nie wydarzyło.

– Potem jest temat Arbeloi. On tydzień po tygodniu próbuje ich podnosić na duchu, że La Liga nie jest jeszcze całkowicie rozstrzygnięta. Oczywiście jednak u tych zawodników, którzy teraz dają z siebie 100%, bo wiedzą, że chcą grać, a on wielu z nich nie daje szansy gry, kumulują się osobiste problemy z trenerem. Ostatnim przykładem jest choćby przypadek Ceballosa. Jego przekazu nie kupuje już tak wielu piłkarzy. Trochę runął mu ten domek z kart i taka jest obecna sytuacja Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (56)

REKLAMA