Najpierw świat obiegł komentarz Svena Flohra z Die Welt zatytułowany: „Najgorsi przegrani w światowym futbolu”. W nim rzuca następujące hasła:
Teorie spiskowe od dawna są częścią DNA klubu, który od lat traci szacunek i przyzwoitość.
Wygrywać jest łatwo, ale niewielu potrafi przegrywać. Tak jak Real Madryt. Klub, który kiedyś był tak dumny, wielki i wzorowy, a który od lat traci godność i szacunek.
Według nich za porażkę nie odpowiadała ich własna gra, lecz sędzia. Jak to często bywa w przypadku Realu.
To, że jego koledzy z drużyny widzieli sytuacji Camavingi inaczej, może również wynikać z tego, że niesportowe zachowanie, zastraszanie sędziego i opowieści o „ciosach w plecy” od dawna są częścią DNA Realu Madryt.
Wystarczy przypomnieć żenujący bojkot gali Złotej Piłki, bo Vinícius nie został wybrany triumfatorem. Albo równie żenujący list z protestem do Federacji i najwyższego państwowego organu sportowego, w którym klub na poważnie twierdził, że jest systematycznie oszukiwany przez arbitrów.
Po golu Luisa Díaza wiecznie prowokujący Vinícius już sarkastycznie bił brawo w kierunku sędziego.
Po końcowym gwizdku złe zachowanie przekroczyło granicę. Brazylijczyk stanął groźnie przed Vinčiciem i wymachiwał mu palcem przed twarzą.
Jude Bellingham i Arda Güler nękali oraz znieważali Słoweńca. Bayern zasłużył na zwycięstwo. Real Madryt powinien po prostu to przyznać.
Następnie NY Times, do którego należy The Athletic, opublikował poniższy wpis na X z zasięgiem ponad 400 tysięcy odsłon: „Real Madryt słynie z tego, że nie znosi dobrze porażek. To najbardziej utytułowany klub w historii Ligi Mistrzów, z rekordowymi 15 tytułami, ale jest też bardzo złym przegranym”.
W artykule otrzymujemy analizę sytuacji po czerwonej kartce dla Eduardo Camavingi i protesty piłkarzy Realu Madryt w tej sprawie. Autor Eduardo Tansley pisze między innymi: „Real Madryt słynie z tego, że nie znosi dobrze porażek. To najbardziej utytułowany klub w historii Ligi Mistrzów, z rekordowymi 15 tytułami, więc być może można się spodziewać, że nie są przyzwyczajeni do przegrywania”.
NY Times nie zamieścił żadnego tego rodzaju wpisu na temat oficjalnych protestów Barcelony do UEFA i jej skarg na sędziowanie w dwumeczu z Atlético Madryt.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się