REKLAMA
REKLAMA

Mijatović: Real ma znakomitych piłkarzy, ale nie kogoś, kto krzyknąłby „Co wy, do cholery, robicie?!”

Predrag Mijatović był gościem honorowym otwarcia siedziby fanklubu Realu Madryt o nazwie Séptima Copa de Europa w Alicante. Przedstawiamy wypowiedzi byłego piłkarza i dyrektora sportowego Królewskich z tego wydarzenia.

REKLAMA
REKLAMA
Mijatović: Real ma znakomitych piłkarzy, ale nie kogoś, kto krzyknąłby „Co wy, do cholery, robicie?!”
Predrag Mijatović. (fot. Getty Images)

– Real rozegrał bardzo dobry mecz. To był przedwczesny finał, a wizerunek, jaki pokazał, bardzo mi się spodobał i to jest obraz, jaki powinien pokazywać zawsze.

– Czerwona kartka? Zezłościłem się na sędziego, a potem także na Camavingę. Sędziowie UEFA jednak niczego nie wybaczają i trzeba być maksymalnie skoncentrowanym.

REKLAMA
REKLAMA

– To są dwa lata bez żadnego trofeum i to dla Realu zawsze jest bardzo poważna sprawa. Właśnie dlatego jest to największy klub na świecie. Nie wygrać niczego to porażka. W dzisiejszym futbolu nie da się wygrywać zawsze, a my, madridistas, jesteśmy rozpieszczeni. Zdobycia sześciu Pucharów Europy w ostatnich latach nie dokona już nigdy nikt inny. Teraz trzeba znowu zbudować drużynę, żeby znów wygrywać.

– Álvaro [Arbeloa] przyszedł w połowie sezonu. Mnie Xabi Alonso się podobał, ale miał bardzo trudne zadanie. Życzę Álvaro dużo szczęścia, a jego pozostanie zależy od decyzji, jaką podejmie prezes. Nikt nie odbierze mu chęci, zaangażowania i całej energii, jaką wkładał we wszystkie mecze. Zobaczymy, co się stanie.

– Mbappé przyszedł, żeby strzelać gole i właśnie to robi. Vinícius rozgrywał dobre sezony i pojawia się w ważnych momentach, chociaż teraz nie miał szczęścia. On będzie musiał zmienić swój sposób bycia i mówiłem to już wiele razy. Oskarżano mnie, że mam coś przeciwko temu chłopakowi, ale są rzeczy, które mi się nie podobają. To nie odbiera mu znaczenia dla drużyny. Realowi brakuje lidera na boisku. Nie zawsze najlepszy strzelec jest liderem. Na przykład Zidane był przez pewien czas najlepszy, ale liderem Francji był Deschamps. Teraz brakuje kogoś takiego jak Hierro, Ramos czy Raúl... Kogoś, kto na boisku potrafi zrobić 2-3 rzeczy i uporządkować orkiestrę. Lidera, trenera na murawie. Real ma znakomitych piłkarzy, ale nie widzę postaci, która krzyknęłaby: „Co wy, do cholery, robicie?!”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA