[Real Madrid Televisión] Jutro zostanie rozegrany wielki europejski klasyk, jakim jest mecz Realu Madryt z Bayernem Monachium. Pierwszy mecz Real Madryt zagra na stadionie Santiago Bernabéu przed własną publicznością. Jaki Real Madryt chciałbyś zobaczyć jutro przy wsparciu madridismo?
Cóż, Real Madryt, który zawsze stawał na wysokości zadania przeciwko wielkim rywalom, takim jak ten, którego będziemy mieli jutro, czyli Bayern Monachium, który rozgrywa wyjątkowy sezon na wszystkich poziomach: poziomie gry, poziomie wyników... To na pewno najbardziej regularny zespół w Europie w dotychczasowym sezonie. Także Real Madryt z wiedzą, jakie wymagania postawi nam na boisku i historii, jaką mamy z Bayernem Monachium, która dla nas zawsze jest czymś wyjątkowym. I oczywiście z Bernabéu, które przeżyje kolejny wielki wieczór Ligi Mistrzów, taką jak ten, który przeżyliśmy na przykład przeciwko Manchesterowi City i który jestem pewien, że jutro to się powtórzy.
[Onda Cero] Miałeś jeszcze przed przerwą na kadry zespół w dosyć skontrolowany, ale pozostawałeś wciąż bez włączenia Kyliana jako podstawowego zawodnika i bez dysponowania Jude'em. Drużyna wygrywała mecze, grała lepiej i osiągnęła być może najlepszy poziom w sezonie. Nie wiem, czy teraz masz poczucie po przerwie - odzyskując te dwie gwiazdy, które oczywiście muszą grać i które już tutaj doceniałeś - że musisz zrobić taki reset? Że musisz ocenić to inaczej, znów ustawić to w inny sposób, nie tak jak wcześniej, kiedy Vinícius był jedyną gwiazdą.
Nie... To jasne, że Mbappé ma warunki oraz cechy inne od tych Brahima i z tego powodu musimy grać inaczej, ale jestem zachwycony tym problemem, że mam tak wspaniałych graczy do dyspozycji. Także posiadaniem takiego piłkarza, jak Kylian Mbappé, który przyszedł do Realu Madryt na takie mecze jak ten jutrzejszy i dwumecze jak ten. Jestem pewny, że zobaczymy Kyliana pokazującego swój najlepszy poziom i ciągnącego drużynę, jak zawsze potrafił robić. Mam dużą wiarę we wszystkich piłkarzy, bo mówisz też o Bellinghamie i mam innych wielkich graczy do mojej dyspozycji. Dla mnie to szczęście mieć wszystkich do dyspozycji, a nie kadrę z 10-11 brakami, jak działo się to wiele razy.
[El Mundo] Po tym półtora roku bez tytułów, od ostatniego Klubowego Mundialu i Superpucharu Europy, nie wiem, czy czujecie wewnątrz szatni, że ten dwumecz jest trochę sądem nie tyle nad tym sezonem, ale nad projektem tej kadry? Alberto [Onda Cero] mówił o Mbappé, o Viníciusie, o Bellinghamie, o gwiazdach tego ostatniego półtora roku. Po tym trudnym okresie, jeśli nie wygra się tego dwumeczu, to czy uważasz, że to będzie sąd nad projektem?
Nie myślimy o niewygraniu dwumeczu. Rozumiem, że wy musicie analizować wszystkie scenariusze, ale dla nas istnieje jeden możliwy scenariusz, w którym wygrywamy z Bayernem Monachium i awansujemy. Na tym jedynie jesteśmy skupieni, jedynie w to wierzymy i tylko tego chcemy.
[Radio Nacional] Nawiązując do pytania, które zadawał ci Alberto, chciałbym zapytać, kiedy słyszysz albo jeśli słyszysz jakieś komentarze o Mbappé, że zespół trochę traci równowagę przy jego obecności... Bo sam powiedziałeś niedawno, że to najlepszy piłkarz świata, najlepszy strzelec, że jest bardzo ważny, ale czy dociera do ciebie ten szum i te komentarze, że zespół z nim jakby traci trochę równowagi i siły?
Nie, może do mnie docierać wiele rzeczy, ale mnie jedynie obchodzi to, co myślę ja sam, a myślę tak, że posiadanie w zespole piłkarza takiego jak Mbappé to nadzwyczajne szczęście. Nie wiem, czy jest jakiś trener na świecie, który nie chciałby go mieć. I cóż, stawiam się w sytuacji obrońców, którzy grają przeciwko Realowi Madryt. Muszą mierzyć się z Mbappé, z Viníciusem, z Valverde, z Bellinghamem - myślę, że to jedni z najlepszych piłkarzy na planecie i zasłużyli na to swoją postawą, a dla mnie jako trenera to szczęście móc nimi dysponować.
[El País] Przyszedł pan już po rozpoczęciu sezonu i zawsze mówił pan, że ma mało czasu na pracę, na trening. Faktycznie go pan nie miał. Gdyby miał pan więcej czasu, gdyby miał pan na przykład dwa tygodnie, na czym chciałby się pan skupić? Na co chciałby pan poświęcić czas, pracując ze swoim zespołem? Jaki to aspekt?
Wiele razy też mówiłem, że aby wygrać jakikolwiek mecz piłkarski, nie wystarczy potrafić robić jednej rzeczy dobrze, a musisz robić wiele, wiele rzeczy dobrze we wszystkich fazach gry. Z piłką i bez niej musisz być bardzo kompletnym zespołem, a do tego dochodzą też szczegóły jak stałe fragmenty. By być wielką drużyną, musisz być bardzo zgrany i szczególnie mieć tę mentalność zespołową, na którą na pewno najbardziej naciskam u piłkarzy. Indywidualnie mamy jednych z najlepszych piłkarzy na świecie i musimy być zdolni także do bycia najlepszą drużyną świata. Talent jest bardzo ważny, bo moim zdaniem na końcu to on robi różnicę, ale przede wszystkim trzeba go oddać do dyspozycji zespołu.
[Chiringuito] Biorąc pod uwagę przebieg sezonu i rzeczy, które działy się z Mbappé, czy to możliwe, że on jeszcze nie zrozumiał, czym jest Real Madryt?
Mbappé?
Tak.
[śmiech] Mbappé doskonale wie, czym jest Real Madryt. Nie mam żadnej wątpliwości. To chłopak, który marzył o grze w Realu Madryt. Wszyscy widzieliśmy zdjęcia Kyliana Mbappé w koszulce Realu Madryt, mając to marzenie o byciu piłkarzem Realu Madryt. To, co zrobił, by tu przyjść, nie było absolutnie łatwe. Jak już powiedziałem, chciałbym, żebyście zapytali o to po dwumeczu z Bayernem.
[ABC] W tym sezonie w Castilli i teraz w pierwszym zespole prowadziłeś 37 meczów, remisując tylko jeden. To dość ciekawa statystyka. Nie wiem, czy uważasz, że to przypadek? Czy to część filozofii lub stylu? Że to trochę odzwierciedla to, czego trener chce od swoich zespołów, że tutaj liczy się tylko wygrana i jeśli nie, to remis nas nie interesuje. Nie wiem, czy to coś ci mówi?
Jak mówi wielu ludzi i trenerów, kiedy nie da się wygrać, trzeba umieć zremisować, ale ja zawsze myślę o tym, że możemy wygrać. I przydarzyło nam się kilka meczów, w których traciliśmy bramkę w ostatnich minutach, być może przez tę chęć zwyciężenia, ale to jest Real Madryt i trzeba próbować wygrywać zawsze w każdej minucie.
[CBS] Są miejsca, do których nie docieramy, ale pan może pomóc nam wyrobić sobie opinię, więc jaka jest szatnia Realu Madryt po porażce takiej jak ta z Mallorcą? Słychać tylko pana? Nie rozmawia się? Czyje głosy słychać najbardziej?
To szatnia jak każda inna, kiedy się przegrywa. Być może czujesz większy ból, bo jeśli jest klub, w którym nie dopuszcza się porażki i nie dopuszcza się przegrywania, to jest nim Real Madryt. I oczywiście ostatnio było wielu bardzo zranionych zawodników, ale kiedy wszedłem, to chyba potrwało z 5 sekund, żebym im powiedział, że nie mamy czasu myśleć o tym, co się wydarzyło, bo na to zapewne jeszcze przyjdzie czas, ale że nasze skupienie musi być skierowane na jutrzejszy mecz. To właśnie próbowaliśmy robić przez ten czas, który minął od zakończenia meczu z Mallorcą. I to jedyne, o czym myślimy: wygrać jutro. To musi być całe nasze skupienie. Musimy włożyć całą naszą energię w mecz, który nas czeka. Mecz z rywalem, który, jak już mówiłem i wyjaśniałem, prezentuje bardzo wysoki poziom. Całą naszą energię skierowaliśmy na myślenie o meczu z Bayernem.
[AS] Ostatnio mówił pan, że mecz z Mallorcą rozbudził u pana 714 alarmów. Na mecz taki jak jutrzejszy, ćwierćfinał Ligi Mistrzów na Bernabéu przeciwko zespołowi takiemu jak Bayern, czy trzeba, żeby wybrzmiał jakiś alarm? Czy sam kontekst meczu sprawia, że już wchodzicie na boisko z pełnym skupieniem?
To są inne mecze i konteksty. Myślę, że piłkarze doskonale wiedzą, jaki czeka ich mecz. Nie muszę ich przed niczym ostrzegać. Co jest naturalne i normalne, obejrzeliśmy, co Bayern robi na boisku i musimy być gotowi na to, by wiedzieć, co będą nam robić oraz co my chcemy robić im. To jest jednak ćwierćfinał z drużyną, z którą mamy ogromną historię oraz przy bardzo podłączonym Bernabéu. Myślę, że wszyscy rozumiemy, co nas czeka.
[MARCA] Chciałem zapytać o Bellinghama. Ostatnio powiedziałeś, że nie możemy go krytykować, bo wciąż nie miał ciągłości. Czy jutro jest dobry moment, żeby go zobaczyć w grze? I co zmienia w Realu Bellingham, bo od jakiegoś czasu gracie systemem bez niego i może taki zawodnik z taką specyfiką jednak mocno zmienia Real?
Myślę, że z Bellinghamem na boisku zmienia się to, że jesteśmy lepszą drużyną. Jestem o tym przekonany i na pewno jutro zobaczymy to na boisku, bo to zawodnik, który daje nam bardzo wiele. Już wiele razy mówiłem o jego liderowaniu, ale dochodzą też do tego jego warunki jako piłkarza. I wracamy do tego samego: ma inne warunki niż inni koledzy, a kiedy jest na boisku, to musimy potrafić dostosować się do niego, jak on musi dostosować się do kolegów. Na tym polega futbol: na tych połączeniach, tych relacjach między różnymi zawodnikami i na oddaniu swojego talentu do dyspozycji zespołu, jak wspomniałem wcześniej. Ale cóż, to błogosławiony problem, by wkomponować Bellinghama do zespołu.
[dziennikarz z Niemiec] Alaba przeszedł do Realu z Bayernu. Jaka jest teraz jego rola i przyszłość w klubie?
Dla mnie to ogromny przywilej móc posiadać w zespole zawodnika z historią, jaką ma David Alaba oraz z tym, co znaczył nie tylko tutaj w Realu Madryt, ale w całej swojej karierze jako piłkarz, w Bayernie czy w swoim kraju. Myślę, że to przywilej, że może być w tym klubie. To szczęście dla wszystkich jego kolegów. To szczęście móc posiadać takiego zawodnika i myślę, że mną na ławce też miał mecze, w których bardzo nam pomógł. Zawsze zachęcam ich do tego, że każdy zawodnik jest bardzo ważny niezależnie od tego, ile gra. Ja jestem co do tego przekonany, a w przypadku Davida to przypadek jeszcze bardziej szczególny. Ma zdolności do przekazywania wszystkich tych wartości, które piłkarz powinien mieć, oraz wspaniałe warunki. A przyszłość, jaka go czeka, to cóż, będą musieli na to spojrzeć zarówno on sam, jak i Real Madryt, ale dla mnie jako trenera to przywilej, że jest w tej grupie i że mogę mu pomagać, a przede wszystkim, że on pomaga nam.
[Süddeutsche Zeitung] Vincent Kompany otrzymuje wiele pochwał za futbol, jaki proponuje w Bayernie Monachium. Niektórzy mówią wręcz, że to futbol nowatorski. Jako człowieka studiującego futbol, co najbardziej zwraca pana uwagę w podejściu Bayernu Monachium?
Myślę, że to zespół bardzo, bardzo dobrze wypracowany, jak powiedziałem wcześniej, że bardzo szybko widać znaki tożsamości, wszystkie wzorce gry i to, jak bardzo dobrze ze sobą współgrają. To zespół, który w fazie defensywnej jest bardzo, bardzo agresywny. Kryje indywidualnie, doskakuje bardzo daleko poprzez każdego ze swoich zawodników i nie boi się tego. Oni są bardzo odważni, bardzo często doskakują do swojej pary. To sprawia, że dochodzisz do sytuacji, w których widzisz 10–11 zawodników wracających przez całe boisko z ogromną prędkością. Wtedy zdajesz sobie sprawę z intensywności, z jaką grają i z rytmu, jaki nadają. Następnie z piłką są zdolni doprowadzić cię do sytuacji z zawodnikami przy liniach bocznych o ogromnym talencie. Napastnik taki jak Harry Kane potrafi zejść po piłkę i poruszyć drużynę. Wydaje mi się, że to zespół bardzo kompletny i mający wiele broni, by zrobić krzywdę rywalowi, by strzelać tyle goli, ile strzelają, a do tego w defensywie są superzaangażowani. Jasne jest, że wszystkie dobre referencje i wszystkie pochwały, jakie padają pod adresem Kompany’ego, są przez niego zasłużone, bo wykonuje ogromną pracę w Bayernie Monachium.
[La Razón] Przed chwilą Vinícius podkreślił wielkie połączenie, jakie ma z tobą. Wiesz, że tutaj w Madrycie zawsze mówi się o trenerach-menedżerach albo dużo bardziej taktycznych. Gdzie ty byś się umieścił?
Cóż, nie umieszczam się. Tam, gdzie wy chcecie, to mnie umieśćcie [śmiech]. Ja, jak zawsze mówiłem, mam jedną obsesję, a właściwie wielką obsesję, by przygotować moje zespoły na to, z czym spotkają się na boisku. I po to żyję na co dzień: żeby wiedzieli, co ich spotka, co zrobi im rywal, jak mamy odpowiedzieć, jak mamy grać. Jasne jest też, że trzeba wydobyć najlepszą wersję każdego z nich. Na końcu w takim klubie jak ten trzeba bardzo dobrze rozumieć piłkarza. Jestem też świadomy, że posiadanie świetnej osobistej relacji z zawodnikami bardzo ułatwia im wyciągnięcie z siebie całego swojego talentu. Sądzę, że trzeba być trenerem zdolnym robić wszystko. Myślę, że wielki trener to ten, który dobrze zarządza, który dobrze pracuje, który sprawia, że jego zespoły mają swój znak rozpoznawczy i że kiedy na nie patrzysz, mają określony styl. Myślę, że to właśnie można powiedzieć o każdym wielkim trenerze.
[dziennikarz z Rumunii] Mbappé, Bellingham, Vinícius, Tchouaméni, Carreras i Huijsen są zagrożeni zawieszeniem na rewanż. Chciałbym zapytać, jaka jest twoja opinia na temat tej sytuacji? I co możesz zrobić jako trener, by zdyscyplinować zawodników z tego poziomu przed meczem tej rangi?
Nie, nie trzeba tego robić. Oni wiedzą, że są zagrożeni, ale jutro będzie to mecz na granicy i jeśli będą musieli dostać kartkę dla dobra zespołu, to ją dostaną. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To także zawodnicy z dużym doświadczeniem. Gramy już od kilku meczów z wieloma z nich zagrożonymi i udało nam się przez to przejść, nie oglądając tej żółtej kartki. Oby więc jutro była to kolejna okazja, w której żaden z nich nie zobaczy tej żółtej kartki.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się