Do tego zdarzenia doszło w 38. sekundzie drugiej połowy meczu z Atlético z Barceloną, gdy Gerard Martín trafił korkami w nogę Thiago Almady powyżej kostki, a sędzia od razu pokazał mu czerwoną kartkę. Po interwencji VAR-u kartka została zmieniona na żółtą. Po meczu Atlético wyprowadziło ofensywę w sprawie tej decyzji, która - co jest bardzo ważne - miała miejsce przy grze Rojiblancos w dziesiątkę, ale ciągle przy wyniku 1:1.
Jeden z ataków został wyprowadzony na X i warto tu przypomnieć, że już dwa tygodnie temu po derbach Atlético atakowało sędziów za ich decyzje w meczu z Realem Madryt. Te wpisy można znaleźć tutaj i tutaj. Teraz sąsiedzi Królewskich wystosowali poniższy wpis z pytaniem: „Ale to nie było już zrewidowane? 🤔 @KomitetArbitrów”.
Do tej akcji odniósł się na konferencji prasowej także Diego Simeone, którego zacytujemy dla pełnej informacji: „Betis-Rayo. Betis-Rayo. Opowiedziano mi o akcji z Betis-Rayo. Po nim Komitet Arbitrów powiedział, że jest to czerwona kartka. Nie ma wiele do powiedzenia. Prawda jest taka, że akcja jest klarowna. Wchodzi spóźniony, następuje na nogę, na całą kostkę, ale cóż... Trzeba zaczekać, by Komitet dobrze to obejrzał w następnym tygodniu czy następnej kolejce, jeśli się powtórzy i na którą stronę wtedy spadnie decyzja, by określić, czym jest to zagranie”.
Atlético i Simeone chodzi o akcję z meczu 21 lutego, którą można obejrzeć poniżej od znacznika 4:27. My przedstawiamy wyjaśnienie Komitetu Arbitrów na temat tamtego zagrania z ówczesnego odcinka programu „Czas rewizji”:
„Aby zamknąć analizę kolejki w Primera División, pozostajemy w Sewilli i przy tym samym spotkaniu. Komitet Arbitrów uważa, że analizowana akcja może wywoływać debatę w środowisku piłkarskim i dlatego wymaga szczegółowej analizy, a wyjątkowo także zilustrowania jej przykładami z innych meczów. Dla osadzenia jej w kontekście, tak jak wyjaśniono to na początku sezonu klubom i mediom oraz jak stanowi okólnik nr 3 Komitetu Arbitrów, konieczne jest odróżnienie tego typu akcji przy piłkach spornych od tych, w których zawodnik ma posiadanie i kontrolę nad piłką, a wtedy przeciwnik wkracza w naturalną przestrzeń zagrania. W tym celu odtworzone zostają te same nagrania wideo wykorzystane w początkowym szkoleniu przed sezonem. Tu chodzi o akcję na skraju pola karnego, w której zawodnik Betisu dopada do piłki spornej razem z graczem ataku Rayo. Po walce o piłkę obrońca Betisu, po tym jak zagrał piłkę, uderza rywala w sposób rażący i z wyraźnym ryzykiem kontuzji. Komitet Arbitrów kwalifikuje to uderzenie jako poważny, rażący faul, przypominając, że nie ma decydującego znaczenia to, kto wcześniej dotyka piłki, ponieważ chodzi o piłkę sporną, przy której obaj zawodnicy ruszają do niej na równych warunkach. Przechodzimy do incydentu z poprzedniego sezonu z meczu Mallorca–Betis. Zawodnik Mallorki, walcząc o piłkę sporną, po dotknięciu piłki trafia wyprostowaną nogą w nogę przeciwnika, używając nadmiernej siły. Akcja zostaje uznana za poważny, rażący faul i prawidłowo ukarana czerwoną kartką. A teraz przechodzimy do incydentu z meczu rozgrywek międzynarodowych. Bramkarz ma wyraźną kontrolę nad piłką, nie jest to piłka sporna i w momencie rozpoczęcia wybicia napastnik wkracza w jego przestrzeń wykonania zagrania, co jest czymś właściwym i niezbędnym dla mechaniki wybicia. Mimo kontaktu akcja zostaje uznana za brak przewinienia bramkarza z powodów wyjaśnionych wcześniej, czyli z powodu wtargnięcia w jego przestrzeń. Dlatego analizowana w tym tygodniu akcja wyraźnie wpisuje się w typologię klipu z meczu Mallorca–Betis z poprzedniego sezonu. Piłka jest przedmiotem walki, żaden z zawodników nie ma nad nią kontroli ani posiadania, a przy takim starciu wymagana jest maksymalna ostrożność, by uniknąć nierozważnych kontaktów lub jeszcze poważniejszych uderzeń. W związku z tym Komitet Arbitrów uważa, że akcja powinna zostać ukarana jako poważny, rażący faul, a sprawcy należało pokazać czerwoną kartkę. Jeśli chodzi o decyzję sędziowską, akcja została początkowo ukarana przez sędziego jako rzut wolny bezpośredni, ponieważ uznał on, że kontakt nastąpił poza polem karnym. Po weryfikacji VAR utrzymano pierwotną decyzję, ponieważ nie znaleziono wyraźnego dowodu na to, że kontakt miał miejsce wewnątrz pola karnego. Komitet Arbitrów uznaje, że to rozstrzygnięcie jest właściwe i w pełni zgodne z protokołem VAR. Na koniec Komitet Arbitrów rozumie, że akcje tego rodzaju wywołują debatę, i ufa, że to dydaktyczne wyjaśnienie pomoże doprecyzować kryteria stosowane w tego typu sytuacjach boiskowych”.
We wczorajszym meczu doszło do poniższej sytuacji, która powstała ze złego przyjęcia Almady, a gracz Barcelony ruszył prosto do wybicia futbolówki, do którego doszło z jego strony, ale także skończyło się z jego korkami w nodze rywala. Sędziowie uznali jednak, że to Martín miał posiadanie piłki. Sytuację można obejrzeć na tym klipie Federacji z nagraniem audio VAR, z którego rozmowę publikujemy poniżej:
VAR: Mateo [sędzio główny], rekomenduję ci rewizję, byś ocenił możliwe anulowanie czerwonej kartki, którą pokazałeś proszę.
SĘDZIA: Dobrze, idę to obejrzeć.
VAR: Kiedy jesteś przy monitorze, powiedz mi, proszę.
SĘDZIA: Dobrze, puść mi to, Mario [sędzio VAR].
VAR: Tak, puszczę ci to od razu, byś ocenił akcję. W mojej opinii to akcja, w której piłkarz Barcelony zagrywa piłkę w sposób normalny. To normalna dynamika gry. Zagrywa piłkę i wtedy w sposób naturalny dochodzi do kontaktu z piłkarzem Atlético. [do technika: Puść mu to]
SĘDZIA: Dobrze, piłkarz Barcelony ma kontrolę nad piłką.
VAR: Zgadza się.
SĘDZIA: Zagrywa piłkę i potem go nadeptuje, normalna dynamika.
VAR: Zgadza się.
SĘDZIA: Anuluję czerwoną kartkę i pokażę mu żółtą, zgoda?
VAR: Zgoda, przyjąłem.
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się