Poniższe informacje są o tyle ciekawe, że w trakcie ostatniej kampanii wyborczej na prezesa Barcelony kandydat Víctor Font niebezpośrednio wrzucał do debaty publicznej pytanie, które od dawna krąży na portalach społecznościowych: z czego żyje Joan Laporta, jeśli nie otrzymuje wynagrodzenia za bycie prezesem Barcelony i czy nie wykorzystuje stanowiska w tym względzie, gdy raz za razem pojawiają się informacje o ukrywanych porozumieniach klubu z milionowymi prowizjami dla pośredników? Katalończyk niezmiennie utrzymuje, że nie pracuje obecnie jako prawnik, ale wciąż prowadzi swoją kancelarię i wciąż utrzymuje się dzięki niej.
Wiadomo za to doskonale, z czego utrzymuje się prezes Realu Madryt, który też nie zarabia z kierowania klubem, ale na co dzień prowadzi również ACS, czyli hiszpańską firmą zajmującą się inżynierią lądową, budownictwem, wszelkiego rodzaju usługami oraz telekomunikacją. W ostatnim tygodniu ogłoszono, że Florentino Pérez w 2025 roku zarobił na stanowisku prezesa wykonawczego ACS 9,14 miliona euro. W tej kwocie 2,51 milionów euro to jego pensja podstawowa, a 6,19 miliona to bonus za wypełnione cele finansowe. Specjalistyczne media precyzują, że w ACS roczne programy motywacyjne dla kierownictwa spółki opierają się w 80% na celach finansowych, konkretnie wynikach finansowych, a w 20% na wskaźnikach niefinansowych związanych ze zrównoważonym rozwojem i bezpieczeństwem pracy.
Poza tym podano, że Florentino, który jest też założycielem ACS, nadal umacnia w nim swoją pozycję właścicielską. Prezes Realu Madryt zwiększył swój udział w spółce do 14,56% i wyprzedza drugą Criterię (gałąź inwestycyjną banku Caixa), która utrzymuje 9,36% nabyte dwa lata temu. Według kursów zamknięcia z ubiegłego piątku, pakiet akcji prezesa Królewskich, który posiada go za pośrednictwem spółki Rosan Inversiones, osiągnął wartość 4,055 miliarda euro.
Od 2020 roku Pérez systematycznie zwiększa swój udział w ACS. W tamtym roku, naznaczonym pandemią Covid-19, Hiszpan posiadał 12,68% udziałów spółki wobec 12,52% w 2019 roku. W 2021 roku podniósł tę wartość do 12,91%, w 2022 do 13,86%, w 2023 do 14,16%, a w 2024 do 14,50%. W 2025 wzrost był już bardziej umiarkowany i udział osiągnął wspomniane 14,56%. W ciągu ostatnich pięciu lat przedsiębiorca zwiększył więc swoją pozycję jako główny akcjonariusz ACS o dwa punkty procentowe. Do tego wzrostu przyczynia się strategia ACS polegająca na corocznym wypłacaniu akcjonariuszom elastycznej dywidendy, dającej wybór między wypłatą jej w gotówce lub w akcjach, a także program skupu akcji własnych, uruchomiony w lutym 2020 roku.
ACS jest jedną ze spółek z indeksu giełdowego Ibex 35, które w ostatnich latach najbardziej zyskały na wartości. Dzięki inwestycjom w rozwój infrastruktury nowej generacji, z centrami danych na czele, hiszpańska grupa od trzech lat regularnie bije swoje historyczne maksima. W piątek wartość akcji ACS zamknęła się na poziomie 102,5 euro za sztukę, a wczoraj sięgała już 112 euro. Od czasu gdy w szczycie pandemii akcje spółki budowlanej spadły do okolic 13 euro, ich kurs wzrósł ponad 8-krotnie. Warto podkreślić, że wcześniej przed 2025 rokiem nigdy nie przekroczył 50 euro.
Ten wzrost pozwolił Florentino Pérezowi wielokrotnie pomnożyć majątek i awansować do czołówki najbogatszych Hiszpanów. Według ostatniej listy magazynu Forbes, opublikowanej w listopadzie ubiegłego roku, przedsiębiorca zajmował dziesiąte miejsce w kraju z majątkiem wynoszącym 3,1 mld euro, czyli o 400 mln więcej niż rok wcześniej, przy czym dane te są już oczywiście nieaktualne. Pérez pełni funkcję wykonawczego prezesa ACS od momentu założenia spółki, a jego wehikuł inwestycyjny Rosan ma dwa miejsca w zarządzie, które Florentino (będący jednocześnie prezesem zarządu) na dzisiaj deleguje swojej siostrze Soledad Pérez oraz szwagrowi Mariano Hernándezowi. Warto wskazać, że w zarządzie ACS zasiadają 3 inne osoby, które znajdują się również w aktualnym zarządzie Realu Madryt: Pedro López Jiménez (w obu organizacjach wiceprezes), Catalina Miñarro Brugarolas oraz José Luis del Valle Pérez (w obu organizacjach sekretarz).
Za Pérezem jako drugi największy akcjonariusz ACS plasuje się wspomniana Criteria z udziałem 9,36%. Nabyła go w maju 2024 roku za 983 milionów euro i obecnie ma z tego tytułu niezrealizowane zyski przekraczające 1,6 miliarda euro. Podium akcjonariuszy uzupełnia firma inwestycyjna BlackRock z udziałem przekraczającym 5%. Historyczni sojusznicy prezesa Realu Madryt, tacy jak rodziny March i Fluxá, opuścili spółkę w 2017 roku, natomiast Alberto Cortina i Alberto Alcocer zmniejszali swoje udziały w przeszłości, lecz nadal posiadają ich blisko 5%.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się