Po czasie hiszpańskie źródła uzgodniły mniej więcej jedną wersję zdarzeń ze styczniowego półfinału Superpucharu Hiszpanii. Wszystko zaczęło się, gdy rezerwowi i członkowie sztabu Rojiblancos zerwali się jak sprężyna po tym, jak piłka po strzale Juliána trafił w rękę Rüdigera w polu karnym. Wtedy Vinícius przy furii rywali zwrócił się do ich ławki: „Tak, tak, zaraz wam gwizdną karnego”. To usłyszał Diego Simeone stojący w strefie technicznej, który poprosił, żeby Vinícius grał dalej i dał spokój jego ludziom. W tym momencie zamiast się uspokoić, Brazylijczyk uśmiechnął się do Argentyńczyka i w tym samym tonie dorzucił: „Spokojnie, zaraz podyktują ci karnego”, powtórzył. Właśnie ta powtarzana przez Viníciusa fraza sprawiła, że Argentyńczyk się odpalił i odpowiedział tekstem: „Florentino cię wyrzuci, zapamiętaj, co mówię”.
Reszta to show Diego Simeone, który najpierw na pomeczowej konferencji prasowej tak opowiadał o tej sprawie:
Co się stało z Viníciusem?
Nie mam nic do skomentowania. To, co dzieje się na boisku, odkąd byliśmy mali, zostaje na boisku. Nic więcej.
Słychać, jak mówi Pan: „Florentino cię wyrzuci”. Powiedział Pan to?
Nie pamiętam, mam kiepską pamięć.
Vinícius po na Instragramie skomentował wpis z tą sytuacją słowami: „Przegrałeś kolejną rywalizację pucharową 🥺🥺🥺🥺”.
W tej sytuacji w obronie swojego trenera stanęło Atlético Madryt, które na X zamieściło następujący wpis: „Zastanawiające, ile czasu niektórzy poświęcają na analizowanie czyjejś reakcji… a jak mało na wyjaśnienie prowokacji, która ją wywołała. Bo to 𝑚𝑜𝑑𝑢𝑠 𝑜𝑝𝑒𝑟𝑎𝑛𝑑𝑖 – to akurat prawdziwy klasyk”.
Sytuację ostatecznie zamknął sam Simeone, który już w Hiszpanii na konferencji przed swoim kolejnym meczem wystosował następujące zaskakujące przeprosiny:
[Chiringuito] Chciałbym zapytać cię o finał Superpucharu Hiszpanii. Oglądałeś go? I czy, oglądając go, nie byłeś trochę wściekły, że to nie Atlético w nim grało?
Przede wszystkim chciałbym przeprosić pana Florentino i również przeprosić pana Viníciusa za incydent z moim udziałem, którego byli świadkami. Bez dwóch zdań to nie było dobre z mojej strony, by postawić się w tym miejscu i przyznaję, że nie zachowałem się dobrze. Dalej, cóż, nie. Drużyna, która wygrywa, zasługuje na awans, oni wygrali i zasłużyli na awans. Jak widzieliśmy, byli bliscy wyrównania w końcówce. Zawsze walczą, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Barcelona znajduje się w bardzo dobrym momencie, ma świetnych zawodników i trenera, który ma jasne pomysły. To drużyna, która podąża za bardzo dobrym pomysłem gry. Wynikiem tego są trofea, które wygrywają.|
[COPE] Po tej prośbie o wybaczenie, którą właśnie usłyszeliśmy, nie wiem, czy wydaje ci się przesadzone…
To były przeprosiny, nie proszę o wybaczenie.
Tak, przeprosiny. Wydaje ci się przesadzone, że Xabi Alonso powiedział, że nie byłeś przykładem dobrego sportowca?
Nie. Myślę, że nie mam nic więcej do dodania.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się