REKLAMA
REKLAMA

Chelsea włącza się do walki o Drenthe

Sprawa się komplikuje
REKLAMA
REKLAMA

Madryt pragnie jak najszybciej przekonać do transferu Roystona Drenthe i sam klub. Feyenoord opóźnia negocjacje i czeka na nowe oferty, a zarząd Blancos obawia się, że Chelsea FC wyłoży za urodzonego w Surinamie lewonożnego piłkarza cenę, jakiej nie przebiją. Przy Concha Espina 1 wszystko już wyliczono i ustalono, że nie będzie można wydać na Holendra więcej niż 20 milionów euro, jeśli okaże się, że będą musieli rywalizować z Romanem Abramowiczem.

Obawy działaczy mogą okazać się słuszne, bowiem na Wyspach mass media spekulują, iż Chelsea podjęła już kroki mające na celu ściągnięcie Roystona na Stamford Bridge za 11 milionów euro, sumę, która jest nieznacznie wyższa od oferowanej przez Real. José Mourinho poprosił już najważniejszego człowieka w The Blues, Petera Kenyona, o wzmocnienie lewej flanki i rywala dla Florenta Maloudy i Ashleya Cole'a. Niewykluczone, że klub Abramowicza na transfer Drenthe użyje pieniędzy ze sprzedaży Arjena Robbena.

Jak widać, sytuacja nieco się komplikuje, a Real stara się pozyskać Roystona za jak najmniejsze pieniądze. Dyrektor sportowy, Predrag Mijatović, nie ma wątpliwości, że gwiazda Feyenoordu Rotterdam i reprezentacji Holandii na Mistrzostwach Europy do lat 21, byłaby solidnym wzmocnieniem lewej flanki na wiele lat, dlatego też postanowił wydać na niego maksimum 20 milionów, więcej niż przewidywano.

Ostatnie aktualności

Real dementuje

Transfer Andresa Iniesty to wymysł dziennikarzy Marki

56
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (61)

REKLAMA