Dlaczego to Güler krył Haalanda przy stałych fragmentach gry?
Decyzja Arbeloi była doskonale przemyślana i udokumentowana.
Arda Güler i Erling Haaland podczas stałego fragmentu gry. (fot. Getty Images)
José Luis Calderón z dziennika MARCA zauważa, że poza spektakularnymi golami Fede Valverde, po meczu Realu Madryt z Manchesterem City, w sieci krąży jeszcze choćby zdjęcie Ardy Gülera kryjącego Erlinga Haalanda podczas rzutów rożnych. Sytuacja ta wywołała szok ze względu na znaczną różnicę wzrostu między tymi dwoma zawodnikami: piłkarz Realu Madryt mierzy 175 cm, a norweski napastnik 195 cm.
Ta różnica fizyczna nie tylko przykuła uwagę, ale także wywołała niepokój wśród kibiców Realu Madryt, ponieważ nie było do końca jasne, dlaczego do krycia atakującego City nie został przydzielony wyższy zawodnik. Początkowo sądzono, że to nietypowe zestawienie było wynikiem błędu w kryciu, ale zjawisko to widzieliśmy kilkukrotnie.
MARCA zaznacza, że decyzja ta miała swoje uzasadnienie i została doskonale przestudiowana, przeanalizowana oraz udokumentowana. Co więcej, krył się za nią naprawdę zaskakujący powód. Po wnikliwym monitorowaniu stałych fragmentów gry City, sztab szkoleniowy Realu Madryt doszedł do wniosku, że Haaland nie jest wybitnym specjalistą, jeśli chodzi o główkowanie przy rzutach rożnych i wolnych, a odpowiedzialność za atakowanie tego typu piłek spada na jego kolegów z drużyny.
Jednak Haaland przy stałych fragmentach jest kluczową postacią, jeśli chodzi o dezorientowanie bramkarza i tworzenie przestrzeni dla innych dzięki swojej potężnej budowie ciała. Jego gabaryty pozwalają mu wykonywać „brudną robotę” za kolegów z drużyny. Ostatecznie może nie oddać strzału, ale stwarza okazje do zdobycia gola.
MARCA wyjaśnia, że to właśnie z powodu jego braku umiejętności wykańczania akcji po wrzutkach Güler, a później Fran García czy Camavinga zostali przydzieleni do krycia Norwega, by wyżsi gracze, tacy jak Huijsen, Rüdiger, Valverde lub Tchouaméni pilnowali groźniejszych rywali. Priorytetem było zwrócenie szczególnej uwagi na Rodriego, Rubéna Diasa, Semenyo, Guehiego, O'Reilly'ego i Doku. Do tych piłkarzy przydzielono najwyższych i najbardziej agresywnych defensywnie piłkarzy Realu. Krótko mówiąc, niższy gracz mógł rozwiązać problem z Haalandem, ponieważ główne zagrożenie z powietrza nadciągało ze strony wyżej wymienionych zawodników.
Plan zadziałał idealnie dla Realu Madryt, który pewnie radził sobie ze wszystkimi stałymi fragmentami gry, nie tracąc ani jednej bramki. City jest groźne w tym elemencie, ponieważ ma bardzo dobrych piłkarzy, umiejących grać w powietrzu. Arbeloa nie był szalony: krycie Haalanda przez Gülera i Fran Garcíę miało swoje uzasadnienie.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze