– To jest mecz z tych, które bardzo chce się zagrać, przeciwko bardzo dobremu rywalowi, świetnie zbudowanemu zespołowi, z dużą spójnością i bardzo jasno określoną linią gry. Mają tam wiele talentu, bardzo szybkich zawodników i graczy z dużą zdolnością do oddawania rzutów, a do tego jest bardzo dobrze trenowany. Valencia rozgrywa znakomity sezon i graliśmy już ze sobą wystarczająco dużo razy, żeby wiedzieć, że oni mogą sprawić nam problemy w pewnych elementach gry, a my im w innych. Mam nadzieję, że kibice wypełnią Palacio, nie mam co do tego wątpliwości, i że będą wspierać zespół tak, jak na to zasługuje za swoją świetną postawę w Eurolidze do tej pory.
– Do końca zostało jeszcze osiem kolejek. Wszystkie mecze mają ogromne znaczenie. Trudno sobie wyobrazić, że z góry założymy zakończenie z tylko jedną porażką u siebie (bilans 14-1 w tym momencie – przyp. red.), to byłoby niemal bezprecedensowe w historii Euroligi. Będziemy próbować, choć musimy też potrafić wygrywać na wyjazdach. W ostatnich meczach na wyjeździe prezentowaliśmy właściwe nastawienie: jeden wygraliśmy, jeden wyrwano nam w ostatnim momencie, a jeden przegraliśmy. Możemy wygrywać na wyjazdach, ale mam nadzieję, że utrzymamy naszą znakomitą formę u siebie.
– Odrobienie wyniku? Absolutnie teraz na to nie patrzymy. O tym myśli się dopiero w końcówce meczu. Mam nadzieję, że jutro znajdziemy się w takiej sytuacji, ale przeciwko drużynie na tak wysokim poziomie nie można od początku myśleć o takich rzeczach. Gdyby to był dwumecz w fazie pucharowej, byłoby inaczej. Tutaj, w sezonie zasadniczym, najważniejsze jest zwycięstwo, co samo w sobie byłoby znakomitym wynikiem, biorąc pod uwagę poziom rywala.
– Rywalizacja Realu Madryt z Valencią? Moim zdaniem jest bardzo zdrowa. Trenerzy i zawodnicy darzą się dużym szacunkiem, choć rywalizują z ogromną energią. Ta stara mentalność, że w Hiszpanii są tylko dwie wielkie drużyny, już się skończyła. Dzięki dobrej pracy i inwestycjom Valencia jest dziś na poziomie tych dwóch pozostałych. Można więc mówić o sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie, a dobra gra obu zespołów sprawiła, że przeniosła się ona także do Euroligi, a nie tylko do rozgrywek krajowych.
– Wszystkie zespoły, które dobrze pracują, pod koniec sezonu grają lepiej niż na jego początku, a w drugim roku pracy z trenerem grają lepiej niż w pierwszym. Co do tego nie mam wątpliwości. Siłą Valencii jest to, że zbudowała drużynę element po elemencie, bez dźwigania żadnego ciężkiego dziedzictwa z przeszłości, konsekwentnie podążając określoną linią. Wybrała zawodników bardzo utalentowanych i bardzo szybkich, z dużą zdolnością do oddawania rzutów, zgodnie z przyjętą koncepcją techniczno-taktyczną. Transfery Omariego Moore’a i Kamerona Taylora były znakomite, a rozwój młodszych zawodników, takich jak Montero, Puerto, Pradilla, De Larrea czy Badio, jest efektem systematycznej pracy. To jest sekret każdego zespołu, który chce osiągnąć sukces: budować drużynę w oparciu o spójną koncepcję i konsekwencję techniczną oraz wprowadzać zawodników w sposób zgodny z długofalowym rozwojem.
– Przynajmniej z naszej strony musimy spróbować nie dopuścić do tego, żeby Valencia zaczęła mecz z bardzo wysoką skutecznością punktową. Tak grają przeciwko wszystkim zespołom. Zdobywają ponad 30 punktów w pierwszych kwartach (34:16 w półfinale Pucharu Króla). Skupiłbym się właśnie na tym, choć to nie zależy wyłącznie od nas. Zrobili tak przeciwko Murcii, Žalgirisowi… przeciwko nam w Pucharze Króla, choć później wygraliśmy. Prawie tak samo było w meczu ligowym. Z naszej strony najważniejsze jest zacząć bardziej uważnie, a potem zobaczyć, jak potoczy się spotkanie.
– Nie powinniśmy nadużywać zmian w obronie, zwłaszcza na początku akcji. To może się obrócić przeciwko nam jak bumerang. Oczywiście, gdy przyjdzie odpowiedni moment, jeśli będzie to konieczne, będziemy musieli z tego skorzystać i zrobić to lepiej. Później, pod koniec czwartej kwarty w Pucharze Króla, mieliśmy wiele bardzo dobrych akcji defensywnych, które pozwoliły odrobić dziesięciopunktową stratę. Obrona ze zmianami krycia to jedno z narzędzi, jest do dyspozycji, ale uważam, że nie powinniśmy z niej zbyt często korzystać.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się