Arbeloa: Żeby wystawić zawodnika ze szkółki, musisz nie wystawić innego zawodnika pierwszej drużyny
Álvaro Arbeloa pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym spotkaniem z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.
Álvaro Arbeloa na tej konferencji prasowej w sali prasowej w Valdebebas. (fot. Getty Images)
[RMTV] Real Madryt czeka bardzo wyczekiwany mecz, ten europejski klasyk przeciwko Manchesterowi City, pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów na Bernabéu przy wsparciu kibiców. Jaki mecz wyobrażasz sobie jutro?
Trudny, tak jak sam powiedziałeś, przeciwko wielkiemu rywalowi z wielkimi piłkarzami i z wielkim trenerem. Ale będzie to moim zdaniem bardzo piękny mecz, bardzo wyczekiwany przez kibiców. Oczywiście jesteśmy bardzo świadomi, że ich potrzebujemy, mając jeden cel: wygrać spotkanie. Z takim nastawieniem wyjdziemy na boisko. Jesteśmy bardzo zmotywowani. Sam wiesz jak ważna i wyjątkowa jest Liga Mistrzów dla nas wszystkich i z tą mentalnością, z tym pragnieniem i z tym entuzjazmem chcemy rozegrać ten mecz.
[La Sexta] Wiemy, że Mbappé nie zagra przeciwko Manchesterowi City. Jak ma się jego kolano? O czym z nim rozmawialiście? I jakie są perspektywy na jego powrót do gry z zespołem?
Czuje się dużo lepiej. Jak zawsze powtarzaliśmy w tych tygodniach, to sprawa rozwojowa z dnia na dzień i trzeba patrzeć, jak to się zmienia z dnia na dzień. Jednak cały ten tydzień był pozytywny i wrócił ze świetnymi odczuciami. Z każdym dniem czuje się coraz lepiej, więc oczekujemy, że wróci bardzo szybko.
[AS] 20 stycznia po zwycięstwie z Monaco powiedziałeś zdanie: „Real Madryt zawsze jest faworytem do wszystkiego”. Czy Real Madryt jest faworytem w tym dwumeczu?
Jeśli powiedziałem, że zawsze Real jest faworytem, to tak właśnie myślę [uśmiech]. Jesteśmy Realem Madryt i myślę, że nigdy nie czujemy się mniejsi od nikogo. Nie mają znaczenia okoliczności ani to, kto stoi naprzeciw - myślę, że jesteśmy Realem Madryt i nie powinniśmy czuć się gorsi od kogokolwiek. Jutro mamy przed sobą rywala, którego wszyscy świetnie znamy. Znamy poziom piłkarzy, klubu i trenera, znaczenie Manchesteru City, to mistrz Europy sprzed dwóch lat. Wiemy też, jak trudne były zawsze starcia z nimi, ale zmierzymy się z nimi z dużą ekscytacją i patrząc im prosto w oczy.
[SER] Po wypracowanym zwycięstwie w Vigo powiedziałeś, że jesteś szczęśliwy z powodu tych, którzy chcieli pojechać do Vigo.
Yhy.
To oczywiście znaczy, że ktoś nie chciał jechać.
Z jakiego powodu?
Skoro mówisz, że niektórzy chcieli pojechać, to znaczy, że ktoś nie chciał. Czy możesz powiedzieć, kto to był?
Nie, myślę, że kiedy ktoś mówi, że jest bardzo zadowolony z tych, którzy chcieli pojechać, to znaczy właśnie, że jest bardzo zadowolony z tych, którzy chcieli pojechać. Myślę, że ani gramatycznie, ani semantycznie nie oznacza to, że byli ludzie, którzy nie chcieli jechać. Więcej, chciałem po prostu docenić tych, którzy podjęli wysiłek, choć nie byli w pełni sił ani w pełni gotowi, żeby jechać do Vigo. I to nie był jeden czy dwóch, tylko kilku zawodników, którzy podjęli ogromny wysiłek, żeby być w Vigo, żeby walczyć, wyjść na boisko, zagrać tak, jak zagrali i być razem z kolegami. I to wszystko, co powiedziałem. A reszta to interpretacja, jaką wy sami temu nadaliście. Jak wam zawsze mówię, jestem odpowiedzialny za to, co mówię, ale nie za to, co ktoś może z tego zrozumieć. A jeśli chcecie doprecyzowania, to proszę bardzo: żaden zawodnik, którego nie było w Vigo, nie opuścił wyjazdu dlatego, że nie chciał pojechać.
[El Mundo] Mierzyłeś się z Guardiolą wiele razy jako zawodnik, gdy on był trenerem. Co wynosisz z tych pojedynków? Do czego przydają ci się te doświadczenia w tym dwumeczu? I czego się wtedy nauczyłeś?
Że zawsze ma przygotowaną jakąś niespodziankę. Myślę, że to trener, który niezależnie od tego, ile obejrzysz jego drużyn, to kiedy przychodzi taki mecz, to wiesz, że ma przygotowane coś innego [uśmiech]. Musisz brać pod uwagę wiele wariantów, które jest w stanie zastosować, których używał już wcześniej, jakich zawodników może przesunąć... Bardzo by mnie zdziwiło, gdyby jutro nie było jakiejś zmiany w strukturze City czy w sposobie, w jaki zwykle atakują, albo gdyby nie wystawił jakiegoś innego piłkarza niż tych, których używał w ostatnich tygodniach. Kiedy mierzysz się z trenerem takim jak Pep, zawsze trzeba być przygotowanym, bo on zazwyczaj dokonuje wielkich przemyśleń w sprawie swoich planów.
[COPE] Zmienię trochę temat. W Barcelonie trwa kampania wyborcza i wczoraj wieczorem przeprowadziliśmy wywiad z Joanem Laportą, który powiedział, że to, co Barça zrobiła w sprawie Negreiry, zostało zrobione superdobrze, że jest pewny, iż Real też to robił [śmiech Arbeloi] oraz że uważa za niegodne, iż przez ponad 70 lat Komitet Arbitrów był kierowany przez madridistas. Chciałem poprosić cię o opinię.
Kto to powiedział? Kto to był? Kto to powiedział?
Joan Laporta.
Ach, dobrze, tak, kandydat Laporta... Cóż, sądzę, że to on był tym, który zwiększył 4-krotnie wypłaty dla Negreiry, więc też nie trzeba mówić wiele więcej.
[Marca] Nie wiem, czy słyszałeś słowa Gutiego przed meczem. Twierdzi, że masz w rękach zatruty cukierek przez to, że przyszedłeś w połowie sezonu i przez wszystkie kontuzje, z którymi musisz się zmagać.
I? I pytanie brzmi, czy to słyszałem?
Czy słyszałeś to i czy zgadzasz się z tymi słowami?
Cóż, prawda jest taka, że bardzo cenię José za to, co znaczy dla Realu Madryt i za to, kim był jako piłkarz. Miałem szczęście mieć go jako kolegę z drużyny. Myślę, że zostawił tutaj bardzo ważne dziedzictwo, również jako wychowanek i bardzo szanuję jego opinię. Jak zawsze wam mówię, nie jestem tutaj po to, by oceniać opinie wielu ludzi, którzy mają swoje zdanie. Ale korzystam z okazji, żeby mocno go pozdrowić i mam nadzieję, że wkrótce będę mógł zrobić to osobiście.
[Radio Nacional] To pierwszy raz, kiedy mierzysz się z Guardiolą jako trener, ale masz też wspomnienia z wcześniejszych starć. Czy szczególnie motywuje cię starcie z Pepem jako szkoleniowiec?
Motywuje mnie rozegranie dwumeczu Ligi Mistrzów, jaki mamy jutro. To wielka motywacja dla nas wszystkich, nawet jeśli to starcie powtarza się już wiele razy i staje się już klasykiem. Taki występ w taki wieczór na Bernabéu przed naszymi kibicami jest bardzo motywujący, a dla mnie jako trenera starcie z jednym z najlepszych trenerów na świecie też zawsze takie jest. Myślę, że to będzie świetne doświadczenie i mam na to wielkie chęci.
[TNT Sports Brasil] Bez Rodrygo, bez Bellinghama, bez Mbappé. Jaki procent szans Realu Madryt w tym dwumeczu zależy od piłek, jakie będzie mógł znaleźć Vinícius?
[śmiech] Cóż, spodziewałem się tego pytania z twojej strony. Jak zawsze mówię: dla nas, niezależnie od tego, kto jest na boisku, jeśli jest na nim Vinícius, to będzie on bardzo ważny. Oczywiście mamy nieobecnych, jak sama powiedziałaś, którzy byli fundamentalni dla naszego zespołu, którzy są jednymi z najlepszych piłkarzy świata i którzy zasłużyli na to swoją grą. Vinícius Júnior bierze teraz na siebie bardzo dużą odpowiedzialność. Co jest normalne, bo jest naszym ofensywnym filarem i potrzebujemy jego najlepszej wersji, jeśli chcemy wyeliminować Manchester City.
[DAZN] Chciałbym zapytać o Camavingę: jak czuje się Francuz, który nie mógł być w Vigo. Czy jest w stanie fizycznym pozwalającym, by jutro rozpocząć mecz od pierwszej minuty?
Tak, tak, czuje się dużo lepiej. Miał bardzo, bardzo zły tydzień. Wszyscy znamy tutejsze powiedzenie, że „to coś gorszego nawet niż ból zęba”. Biedaczek w poprzednim tygodniu się z tym zmagał i czuł się bardzo źle. Miał infekcję i przez wiele dni nie jadł. Od soboty trenuje jednak z grupą, więc teraz jest w perfekcyjnym stanie i jest do dyspozycji na jutro.
[La Razón] W tych dniach miną dwa miesiące od chwili, gdy objąłeś stanowisko, a przed tobą jeden z najważniejszych meczów. Jaka jest różnica między tamtym Arbeloą a tym obecnym Arbeloą?
Cóż, różnice… Myślę, że nie ma żadnych. Jedyne, co się dzieje przez te dwa miesiące, to że człowiek się uczy, rozwija, lepiej rozumie różne sprawy, zdobywa więcej doświadczenia w wielu sytuacjach, które nas spotykają. Ale nie wiem... Myślę, że jestem tą samą osobą, ale z dwumiesięcznym doświadczeniem jako trener Realu Madryt. A to jest prawdziwa „magisterka”, nie będę oszukiwać. Każdy dzień spędzony tutaj to nie tylko ogromna radość, ale też wielki kurs i wielka nauka, za którą jestem wdzięczny każdego dnia. I oczywiście będę się tym cieszył do ostatniego dnia.
[Radio Marca] Pokazujesz, że twoje stawianie na szkółka jest coraz mocniejsze: David Jiménez w podstawowym składzie na Mestalli, ostatnio jako zmiennicy César Palacios i Manuel Ángel, a Tiago Pitarch ma dwa kolejne mecze w wyjściowej jedenastce. Chciałem zapytać, czy jutrzejszy mecz jest spotkaniem dla wychowanków, czy raczej dla ludzi ogranych, z doświadczeniem, którym nie zadrży noga?
Cóż, myślę, że wszyscy zgadzamy się co do tego, że w Vigo wychowankowie pokazali, że noga im nie drży i że w sytuacji, jaką wtedy mieliśmy, wszyscy, którzy weszli, bardzo pomogli. Thiago rozegrał wielki mecz. César w ciągu tych 25 minut, które dostał, naprawdę odmienił oblicze drużyny. Był bardzo, bardzo zaangażowany w grę. Manuel Ángel był kluczowy przy tamtej piłce. Oczywiście nie jest łatwo dla kogokolwiek, kto siedział na tym miejscu, zaufać wychowankom i to jest coś, co ludzie muszą rozumieć, bo tutaj są najlepsi piłkarze świata i żeby wystawić zawodnika ze szkółki, musisz nie wystawić innego zawodnika pierwszej drużyny. To oczywiście nie jest łatwe dla trenera Realu Madryt. Ale jeśli to robię, to dlatego, że jestem przekonany, że oni nam pomogą i że mogą zrobić to bardzo dobrze. Bardzo w nich wierzę. Mają ogromny talent i ogromne chęci. Ludzie się z nimi utożsamiają, bo widzą walkę, pasję i serce, jakie w to wkładają. Myślę, że mamy wielu zawodników, którzy mogą nam bardzo pomóc i którzy są gotowi na mecze takie jak jutrzejszy, co już pokazali.
[Fox Sports] My pokazujemy u siebie Premier League i widzimy, z jaką szybkością gra Manchester City. W zasadzie prawie wszystkie drużyny ligi angielskiej. Do tego jest tam Haaland, prawda? Haaland i Foden, o którym też dużo się mówi i moim zdaniem też jest decydujący. Czy będzie jakieś specjalne krycie dla nich w jutrzejszym meczu?
[śmiech] Trzeba byłoby kryć wielu, bo wszyscy tam są świetni. Jak dobrze wiecie, oni mają wiele indywidualności, ale potrafią też świetnie grać jako zespół. Mają bardzo jasne założenia. Z Guardiolą są od chyba od 7-8 lat, więc znają się perfekcyjnie. Mogą grać z zamkniętymi oczami. W tym meczu trzeba być bardzo skupionym. Trzeba będzie zrobić wiele rzeczy dobrze: bronić, wiedzieć jak atakować, stałe fragmenty... Cóż, moim zdaniem każdy szczegół i sekunda będą fundamentalne, ale jesteśmy pewni siebie, przygotowani i bardzo chcemy, żeby ten mecz już się zaczął.
[ABC] Patrząc na kontekst całego sezonu, Real był dość nieregularny przez te wszystkie miesiące, zarówno z Xabim, jak i z tobą. Z kolei City się rozkręca. Do tego dochodzi liczba waszych nieobecnych, z których wielu to bardzo ważni zawodnicy… Czy uważasz, że jutro remis może być dobrym wynikiem dla drużyny?
Uważam, że jutro wyjdziemy wygrać.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze