REKLAMA
REKLAMA

AS: Mbappé i Bellingham celują w rewanż z City

Obaj zawodnicy nie zdążą na pierwszy mecz z Manchesterem City, a realnym i osiągalnym celem jest ich występ na Etihad 17 marca.
REKLAMA
REKLAMA
AS: Mbappé i Bellingham celują w rewanż z City
Kylian Mbappé i Jude Bellingham. (fot. Getty Images)

Zarówno Kylian Mbappé, jak i Jude Bellingham są już o krok od powrotu do codziennej pracy w Valdebebas. Żaden z nich nie zdąży na pierwszy mecz z Manchesterem City, a realnym i osiągalnym celem jest ich występ na Etihad 17 marca, informuje José Félix Díaz z dziennika AS.

Francuz i Anglik szukali poza Hiszpanią diagnozy oraz planu leczenia, podobnie jak wcześniej robili to inni piłkarze Realu Madryt. Zwraca to uwagę, bo chodzi o dwóch liderów zespołu, ale w ostatnich latach taki sposób postępowania przy powrotach do zdrowia w Valdebebas stał się czymś normalnym. W Realu Madryt od dawna panuje przekonanie, że przy leczeniu urazów trzeba szukać jak najlepszej diagnozy i takiej drogi rehabilitacji, z którą sami piłkarze najbardziej się utożsamiają. Nie jest to żadna nowość, choć z wyjazdów Mbappé i Bellinghama próbowano zrobić wielką sprawę, zauważa José Félix Díaz.

REKLAMA
REKLAMA

Całkowicie wykluczono już jednak możliwość, by którykolwiek z nich zagrał w pierwszym meczu 1/8 finału, który odbędzie się w najbliższą środę przeciwko Manchesterowi City. Lewe kolano Mbappé dobrze reaguje na leczenie i choć w pewnym momencie rozważano jego powrót już na środowy mecz, rzeczywistość pokazuje, że najlepiej będzie trzymać się pierwotnego planu, zakładającego trzy tygodnie przerwy. Działacze, sztab szkoleniowy i sam Mbappé są zgodni co do jednego celu: raz na zawsze pozbyć się dolegliwości, które pojawiły się na początku grudnia i do dziś nie pozwalają mu grać normalnie. Zaufanie do francuskiego lekarza Bertranda Sonnery-Cotte'a jest pełne. Potwierdza to także lista jego pacjentów.

Jeśli chodzi o reprezentanta Anglii, początkowo mówiono o powrocie pod koniec marca, ale praca, jaką wykonuje, oraz reakcja mięśnia półścięgnistego lewej nogi sprawiają, że coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym uraz odniesiony 1 lutego w meczu z Rayo odejdzie już w przeszłość, a Bellingham wróci właśnie w Anglii na spotkanie z City, podsumowuje José Félix Díaz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA