Helguera: Nie sądzę, żeby Arbeloa był odpowiednim trenerem dla Realu Madryt
Iván Helguera był gościem Ikera Casillasa w podcaście Bajo Palos. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi byłego obrońcy Realu Madryt z tej rozmowy.
Iván Helguera. (fot. Getty Images)
– Nie do końca podobało mi się, jak grała drużyna Xabiego, ale taktycznie, zwłaszcza w defensywie, była to ekipa bardzo trudna do pokonania, bardzo niewygodna. I moim zdaniem trzeba było zobaczyć, jak to będzie wyglądało w konkretnych meczach, zwłaszcza w lutym czy marcu. Nie było nic skomplikowanego w tym, żeby dotrwać do lutego lub marca i wtedy ocenić, co się dzieje z Xabim Alonso. Z mojego punktu widzenia mecz z Albacete by wygrał – moim zdaniem – bo taktycznie to dobrze układał i Realowi Madryt bardzo trudno było strzelać gole. W Lizbonie też, tak mi się wydaje. Uważam więc, że zbyt pochopnie zwolniono Xabiego Alonso. Tym bardziej że stało się to w momencie porażki w Superpucharze, w meczu, którego Real wcale nie zagrał źle. Wręcz był całkiem dobry. W końcówce wygrała Barcelona, jak równie dobrze mógł wygrać ktokolwiek inny, ale Real Madryt rozegrał dobre spotkanie.
– Tylko że od trzech miesięcy coś nam nie grało. Przez trzy miesiące, bo nikt nie sprawdzał, jakiego trenera można sprowadzić – takiego, który ma doświadczenie i potrafił radzić sobie z tego typu problemami. Nie. Nagle Raúl, który przez wiele lat był na końcu tej kolejki i nigdy go nie awansowano, a z dnia na dzień do pierwszej drużyny wciąga się chłopaka, który nigdy nie trenował w Primera División – Arbeloę. I tego samego dnia Arbeloa przegrywa 1:4 w Segunda B z Castillą. To wszystko jest kumulacją absurdów. Tak jak mówimy o Valencii, tak samo można mówić o Realu Madryt.
– Moim zdaniem zwolnienie Xabiego Alonso nie miało żadnego sensu. To prawda, że zespół nie grał zbyt dobrze, ale osiągał dobre wyniki. W Lidze Mistrzów był całkiem wysoko. A w lidze – raz pierwszy, raz drugi, pierwszy, drugi, tak jak jest teraz. Teraz w Lidze Mistrzów jest trudno, a wtedy byliśmy dobrze sklasyfikowani. W Pucharze Króla – odpadliśmy, a w lidze – pierwszy albo drugi. Praktycznie nic się nie zmieniło. Właściwie jest gorzej.
– Z mojego punktu widzenia nie miało sensu zwalniać Xabiego. A jeśli już go zwalniasz, to musisz mieć w zanadrzu trenera, który potrafi sobie z tym wszystkim poradzić. Nie chłopaka, który przychodzi z rezerw, wcześniej z drużyny młodzieżowej i jeszcze nie trenował. I nie wie, jak sobie z tym wszystkim radzić. Nie chodzi o to, że to akurat Arbeloa – tak samo byłoby z każdym innym młodym trenerem. Uważam, że Raúl poradziłby sobie z tym dużo lepiej. Dlaczego? Bo przeżywał takie momenty jako piłkarz. Bo był kapitanem, bo miał osobowość i wiedział, co w takich chwilach można zrobić. Nie sądzę, żeby Arbeloa był odpowiednim trenerem dla Realu Madryt.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze