W Realu Madryt dopinają szczegóły przed wyjazdem do Vigo, porządkują też sprawy medyczne. Jude Bellingham zdecydował się na konsultację poza Hiszpanią – tak jak wcześniej Kylian Mbappé – a wszystko odbywa się pod bezpośrednim nadzorem klubu. Impulsem była przedłużająca się rehabilitacja związana z problemami mięśnia półścięgnistego w lewej nodze, przez co w Valdebebas uznano, że warto skonsultować się z innym specjalistą, opisuje dziennik MARCA.
Los Blancos zapewniają, że Anglik od kilku dni przebywa w Londynie, a towarzyszy mu szef klubowych służb medycznych. To element stałej praktyki konsultacji u zewnętrznych ekspertów, którą wdraża doktor Nico Mihić. Klub podkreśla przy tym, że nie jest to inicjatywa zawodnika ani kaprys. Z perspektywy Valdebebas wygląda to odwrotnie: to Real proponuje dodatkowe konsultacje wtedy, gdy widzi w nich szansę na precyzyjniejszą diagnozę i lepsze oszacowanie czasu powrotu. Dlatego w klubie bronią sposobu działania Mihica i zaznaczają, że zarówno wyjazd Mbappé, jak i Bellinghama to decyzja szefa służb medycznych, donosi MARCA.
To podejście nie jest nowe. Przykładowo, urazy więzadeł krzyżowych są konsultowane z Manuelem Leyesem, uznanym specjalistą, który w przeszłości zajmował się wieloma piłkarzami Królewskich. Wcześniej klub korzystał też z opinii lekarzy takich jak Dan Cooper (Dallas Cowboys) czy Kris Jones (Los Angeles Lakers). Absencja Bellinghama trwa już ponad miesiąc i jest dla zespołu bardzo dotkliwa, dlatego zdecydowano się sprawdzić, czy dodatkowa konsultacja może pomóc przyspieszyć jego powrót.
Sytuacja Mbappé wygląda podobnie. Francuz również pojechał, by skonfrontować dotychczasową ocenę urazu, a teraz pracuje, aby spróbować zdążyć na środę. W Realu panuje zaufanie do leczenia zachowawczego, które wdrożono z myślą o kluczowym meczu Ligi Mistrzów w najbliższą środę na Santiago Bernabéu. Mbappé skorzystał z pomocy Bertranda Sonnery-Cotteta, jednego z najbardziej cenionych na świecie specjalistów od urazów kolana u sportowców z najwyższego poziomu, licząc na dobranie możliwie najlepszego postępowania.
Choć jego występ jest mało prawdopodobny, nadzieja pozostaje. Obecnie przebywa w Paryżu, gdzie pracuje z klubowymi trenerami przygotowania fizycznego, a w piątek ma wrócić. Ostateczna decyzja będzie zależała od tego, jak będzie się czuł i jak zareaguje na obciążenia w najbliższych dniach… trudno jednak zakładać, że wróci na boisko tak szybko.
Dobrą wiadomością z porannego treningu był powrót Asencio na murawę. Środkowy obrońca część zajęć odbył z drużyną, a część samodzielnie, aby jak najszybciej być gotowym do pomocy w Vigo, zwłaszcza że w defensywie nie brakuje absencji, podsumowuje MARCA.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się