Carreras: Przy pierwszym golu nie zrozumieliśmy się za dobrze z Camavingą
Álvaro Carreras udzielił wywiadu dla telewizji Movistar+ po wygranym 2:1 meczu z Benficą i awansie do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przedstawiamy zapis rozmowy z obrońcą Realu Madryt.
Álvaro Carreras i Viníciusa w meczu z Benficą. (fot. Getty Images)
Jesteśmy z Carrerasem, który wyeliminował swój były zespół po trzech starciach w ostatnich w ostatnich tygodniach. Z jakim nastawieniem podchodzicie teraz do 1/8 finału?
Dobry wieczór. Szczerze mówiąc, mamy bardzo dobre odczucia. Przybyliśmy tutaj z jasnym celem, by wygrać. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, ale wykonaliśmy swoją pracę. Jesteśmy już w kolejnym etapie Ligi Mistrzów, a to dla nas bardzo ważne.
Czy zaskoczył was początek Benfiki? Przez pierwsze 15–20 minut mieliście spore problemy, aż do gola na remis.
Tak, ostatnio zdarza nam się wchodzić tak w mecze. Ale prawda jest taka, że u siebie kibice zawsze bardzo nas wspierają i dzięki temu potrafiliśmy świetnie odwrócić losy spotkania.
Czy teraz jako obrońcy cierpicie mniej, kiedy przed sobą macie takich zawodników, jak Tchouaméni, czyli bohater meczów tam i tutaj, a także Valverde czy Camavingę, którzy dają wam zabezpieczenie?
Tak, prawda jest taka, że potrzebujemy ich bardzo blisko siebie. Mamy świetny zespół i znakomitych kolegów, ale wzajemna pomoc jest kluczowa dla wszystkich. Im bardziej gramy razem, tym lepiej będziemy działać jako drużyna.
Ta współpraca z Camavingą bardzo ci pasuje, prawda?
Tak. Prrawda jest taka, że na początku przy pierwszym golu nie zrozumieliśmy się za dobrze z Camą, ale potem zaczęliśmy więcej rozmawiać. Jestem naprawdę szczęśliwy, mogąc grać z każdym zawodnikiem przed sobą. Cama bardzo mi pomaga, później świetnie wszedł tam też Fede.
Czy uważacie, że musicie podnieść jeszcze poziom, żeby realnie liczyć się w tej Lidze Mistrzów, która teraz dopiero zaczyna się na serio?
Cóż, zostało jeszcze dużo grania. Musimy iść mecz po meczu. Już w poniedziałek czeka nas bardzo ważne spotkanie u siebie z naszymi ludźmi. Jak mówię, trzeba podnosić rytm i przed nami mnóstwo meczów, ale wiemy, jak ważne jest wygrywanie każdego z nich.
Jak istotne jest mieć tak odpalonego Viníciusa, jak dziś?
To prawdziwa bomba, kiedy robi takie rzeczy [uśmiech]. Bardzo się z niego cieszę, życzę mu jak najlepiej. To ogromna przyjemność dzielić z nim codzienność, to topowy zawodnik.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze