REKLAMA
REKLAMA

Laporta: Raz im nie podarowano karnego za nurkowanie któregoś z nich i już narzekają

Joan Laporta pojawił się przed meczem z Levante w namiotach ustawionych przez jego sztab wokół stadionu, gdzie zbierane są podpisy. Były prezes Barcelony porozmawiał też z mediami i przedstawił swoją opinię na temat sędziowania w meczu Realu Madryt w Pampelunie.
REKLAMA
REKLAMA
Laporta: Raz im nie podarowano karnego za nurkowanie któregoś z nich i już narzekają
Joan Laporta. (fot. Getty Images)

– Zbiórka podpisów? Idzie nam dobrze. Otrzymujemy wiele wyrazów wdzięczności i wsparcia od ludzi, którzy podpisują się pod naszą kandydaturą. Inni mówią, że zagłosują na nas 15 marca Jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego etapu, bo to wciąż faza prekandydatów. Cieszy nas to, jak zorganizowaliśmy kampanię i reakcja socios klubu.

– Program wyborczy? Kandyduję, aby zostać wybranym ponownie. Musimy kontynuować dzieło, które jest realizowane. Wielu kibiców Barcelony myśli podobnie. Dzięki doświadczeniu i wiedzy, które mamy, propozycja Bronimy Barçy jest tą, która najbardziej odpowiada socios klubu.

– Flick? Jest bardzo skupiony na tym, żeby wygrać z Levante i żebyśmy po porażce Realu wskoczyli na pierwsze miejsce. Trzeba dalej punktować; dzisiejszy mecz jest bardzo ważny i oni o tym wiedzą. Mieli spokojny tydzień, żeby odzyskać rytm piłkarski; kolejny też taki będzie, i zobaczymy, czy uda nam się wskoczyć na pozycję lidera.

REKLAMA
REKLAMA

– Real Madryt? Musimy prezentować bardzo wysoki poziom, żeby wygrać La Ligę. Każdy zespół może cię pokonać, jeśli nie grasz z odpowiednim nastawieniem i intensywnością oraz jeśli nie traktujesz każdego meczu jak finału. Nie ma łatwych spotkań i dziś to zobaczymy. Levante jest przedostatnie, ale ma zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę.

– Znam szatnię. Mam bardzo dobry kontakt zarówno z Deco, jak i z Flickiem. Wiem, jak się czuli w tych trudnych momentach. Właśnie wtedy trzeba przy nich być, a oni rozumieją, że dodaję im otuchy. Wiedzą, co mają robić i potrzebują spokoju, żeby móc to zrobić.

– VAR? Wczoraj był rzut karny, przy którym trzeba było cofnąć żółtą kartkę dla Budimira i był to karny ewidentny po analizie VAR. Realowi gwizdano tysiące takich karnych. A przy golu nie było żadnego spalonego. Nie widzę, gdzie tu jest problem. Raz im nie podarowano karnego za nurkowanie któregoś z nich i już narzekają. To było bardzo klarowne, a przegrali, bo nie ma łatwych meczów. Osasuna gra coraz lepiej. Spodziewaliśmy się, że w Pampelunie będą mieli problemy; właśnie dlatego nie można myśleć, że mecz z Levante będzie łatwy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (59)

REKLAMA