W poprzednim sezonie Real Madryt przyjechał na El Sadar jako lider i ostatecznie stracił fotel lidera, którego już nie odzyskał. Zanotował trzy mecze bez zwycięstwa (porażka z Espanyolem, remis z Atlético oraz remis z Osasuną). Zbiegło się to z nieprzychylnym sędziowaniem: czerwona kartka dla Bellinghama jeszcze przed przerwą (f**k you – tak w protokole zapisano słowa, które Anglik miał powiedzieć Munuerze Monterze) oraz rzut karny po ledwie zauważalnym nadepnięciu: VAR dopatrzył się, że Camavinga nadepnął rywala, gdy ten oddał już strzał obok bramki. Do tego jeszcze przed przerwą sędzia i VAR nie dostrzegli karnego na Viníciusie, opisuje dziennik ABC.
Klub wpadł w spiralę konfliktu z arbitrami i po meczu opublikował komunikat, w którym zarzucił sędziemu niedbałe sporządzenie protokołu. „Ten arbiter pominął, w sposób dobrowolny i celowy, wyzwiska i poniżające okrzyki kierowane wielokrotnie w stronę naszego zawodnika Viníciusa Júniora, mimo że nasi piłkarze uporczywie zwracali mu na to uwagę w chwili, gdy do tego dochodziło”.
W Pampelunie komunikatu klubu nie przyjęto z entuzjazmem, więc pojawiła się lokalna odpowiedź: „Osasuna chce wyrazić sprzeciw wobec obelg, które w żadnym razie nie miały charakteru rasistowskiego i które w minioną sobotę na El Sadar skandowała mniejszość. Klub potępia tego typu przyśpiewki, które – niestety – muszą znosić również jego piłkarze, gdy odwiedzają inne stadiony La Ligi”.
W tamtym spotkaniu Los Blancos objęli prowadzenie dzięki golowi Mbappé w pierwszej połowie. Po wyrównaniu nie potrafili jednak sforsować miejscowej defensywy. Ancelotti dokonał tylko jednej zmiany, obejrzał żółtą kartkę i zakończył mecz kompletnie roztrzęsiony. Vinícius popadał w stały konflikt ze wszystkimi, mocno prowokowany przez trybuny, w typowym dla Brazylijczyka meczu o wysokim napięciu.
Historia starć
Mecz w tym roku zostanie rozegrany w podobnym terminie i o zbliżonej porze. W historii 43 spotkań w Pampelunie zespół z Nawarry wygrał 11 razy (w pięciu z tych przypadków Real Madryt został mistrzem ligi; za każdym razem, gdy Osasuna wygrywała, utrzymywała się w lidze), przy 19 zwycięstwach madrytczyków (oraz 13 remisach). To będzie też już jedenasty mecz rozgrywany tam w lutym (25%).
W pierwszych 13 wizyt Realu w Pampelunie (1936–1985) gospodarze zawsze strzelali gola. Najlepsza seria Osasuny to pięć zwycięstw w ciągu siedmiu lat (1981–1988). Nigdy nie wygrała jednak trzech razy z rzędu, natomiast Real zdołał wygrać cztery razy z rzędu: 2004–2008.
Pojawia się okoliczność bez precedensu: Real Madryt przez cztery kolejne sezony jako pierwszy obejmował prowadzenie na El Sadar. Ciekawe pozostaje to, że Osasuna częściej otwierała wynik na 1:0 (21 razy) niż Królewscy na 0:1 (18 razy). To daje madrytczykom szczególną moc w odrabianiu strat na tym stadionie: siedem razy wygrali, mimo że wcześniej przegrywali.
Real miał w Pampelunie serię trzech kolejnych zwycięstw aż do ubiegłorocznego remisu 1:1 i ma już na koncie 10 sezonów bez porażki (rekord w ligowych starciach obu drużyn).
Los Blancos przyjeżdżają teraz nie tylko jako lider, lecz także z serią ośmiu kolejnych ligowych zwycięstw. Zespół z Santiago Bernabéu wszystkie te osiem wygranych odniósł, strzelając co najmniej dwa gole. Ostatni raz podobną passę – minimum dwóch bramek w ośmiu zwycięstwach w jednym sezonie – notowano w 2016 roku (ponad 369 meczów temu), podsumowuje ABC.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się