Advertisement
Menu

Real Madryt rozbił Unicaję

Real Madryt rozgromił Unicaję w ćwierćfinale Pucharu Króla. Różnica między oboma zespołami była ogromna. W półfinale Madrytczyków czeka pojedynek z Valencią.

Foto: Real Madryt rozbił Unicaję
Olek Balcerowski i Edy Tavares w walce o piłkę. (fot. Getty Images)

Real Madryt zmiótł Unicaję w ćwierćfinale Pucharu Króla. Obrońcy tytułu byli w tym spotkaniu tylko tłem dla bardzo dobrze dysponowanych zawodników Scariolo. To spotkanie w niczym nie przypominało ostatniej ligowej potyczki między tymi zespołami. Od początku Królewscy mieli przewagę, którą systematycznie powiększali. Scariolo mógł dzięki temu rotować składem i tylko Maledon oraz Hezonja spędzili na parkiecie ponad 20 minut, ale obaj przekroczyli tę granicę minimalnie. Graczem meczu został debiutujący w Pucharze Króla Trey Lyles.

Unicaja w ostatnich meczach z Realem Madryt dobrze sobie radziła na obwodzie. Kiedy mecz od celnego rzutu z dystansu otworzył Perry, można było pomyśleć, że dzisiaj będzie tak samo, ale szybko takie przekonanie mogło się rozwiać. Królewscy prezentowali się znakomicie w defensywie. Andaluzyjczycy mieli ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Dzięki temu krok po kroku Madrytczycy zaczęli budować przewagę. Pomogły w tym też zmiany. Maledon, Garuba, Lyles czy Abalde weszli z ławki i trafiali do kosza. Lyles zakończył kwartę celną „trójką” równo z końcową syreną (28:12).

W drugiej części różnica poziomów nie była już tak duża, ale dalej inicjatywa należała do Realu Madryt. Unicaja przez problemy z wejściami pod kosz skupiła się na rzutach z dystansu, które wychodziły jej słabo. Punktowała też z linii rzutów osobistych, jednak Ibon Navarro nie mógł być zadowolony, bo jego drużyna nie przeważała praktycznie w żadnym aspekcie. Królewscy w ofensywie radzili sobie lepiej. Punkty rozkładały się na wielu graczy i wynik w połowie meczu był bardziej niż zadowalający (50:28).

Unicaja nie była też w stanie zareagować po zmianie stron. Została całkowicie zneutralizowana przez Real Madryt. Różnica punktowa przekroczyła 30(!) punktów. Andaluzyjczycy popełniali wiele strat i nie zdołali znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę Madrytczyków, którzy akurat w tej kwarcie na obwodzie spisywali się słabo, ale już pod koszem czy na linii rzutów osobistych byli bezbłędni. Trudno było zakładać, że druga połowa tego ćwierćfinału będzie aż tak pozbawiona emocji (73:44).

Ostatnia kwarta mogła być dla Unicajy szansą na zachowanie twarzy i zmniejszenie ogromnej straty. Królewscy jednak, grając z całkowitą swobodą, ciągle dokładali kolejne punkty i różnica cały czas wynosiła około 30 punktów, a w pewnym momencie niemal sięgnęła 40 oczek. Końcowe minuty były dogrywane nieco na stojąco, ale też nie ma co się dziwić. Real Madryt ma w sobotę do rozegrania półfinał z gospodarzami, czyli Valencią, a Unicaja wraca do Malagi.

100 – Real Madryt (28+22+23+27): Campazzo (7), Hezonja (12), Deck (8), Tavares (9), Llull (7), Lyles (16), Krämer (0), Abalde (12), Maledon (13), Garuba (7), Feliz (9), Łeń (0).

70 – Unicaja (12+16+16+26): Balcerowski (13), Webb (18), Barreiro (5), Duarte (6), Perry (8), Audige (0), Kalinoski (3), Díaz (0), Cobbs (2), Đedović (6), Sulejmanović (3), Rubit (6),

Statystyki

Poza kadrą znaleźli się:

  • Chuma Okeke – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdego meczu Pucharu Króla można zgłosić dwóch takich graczy, dzisiaj byli to Lyles oraz Deck.
  • Izan Almansa – decyzja trenera
  • Gabriele Procida – decyzja trenera

Koszykarski Puchar Króla 2026

Ćwierćfinały:

  • Valencia – Joventut 95:84
  • Real Madryt – Unicaja 100:70
  • Baskonia – Tenerife, 20 lutego (piątek), 18:00, Sportklub
  • Barcelona – UCAM Murcia, 20 lutego (piątek), 21:00, Sportklub

Półfinały:

  • Valencia – Real Madryt, 21 lutego (sobota), 18:00, Sportklub
  • Baskonia/UCAM Murcia – Tenerife/Barcelona, 21 lutego (sobota), 21:00, Sportklub

Finał (22 lutego, 19:00, Sportklub)

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!