Advertisement
Menu
/ CBS

Trent: Jestem bardzo dumny z reakcji drużyny i klubu

Trent Alexander-Arnold po meczu z Benficą udzielił wywiadu CBS. Przedstawiamy jego wypowiedzi z tej rozmowy.

Foto: Trent: Jestem bardzo dumny z reakcji drużyny i klubu
Trent Alexander-Arnold w meczu z Benficą. (fot. Getty Images)

– Co widziałem i słyszałem po golu Viniego? To zdarzenie miało miejsce po drugiej stronie boiska. Nie widziałem bezpośrednio, co dokładnie się stało, ale to, co zostało zgłoszone, jest hańbą dla futbolu. Nie ma na to miejsca. To zepsuło ten wieczór wszystkim. Mamy nadzieję, że trwa dochodzenie i że sprawiedliwość zostanie wymierzona wobec zawodnika. Jako drużyna trzymamy się razem. To jest ten pozytyw: bierzemy zwycięstwo, ale też sposób, w jaki zareagowaliśmy na to wszystko. To, jak byliśmy zjednoczeni jako zespół. Walczyliśmy jeden za drugiego, broniliśmy siebie nawzajem i dobrze poradziliśmy sobie w trudnym środowisku.

– Co pomyślałem, gdy sędzia pokazał gestem, że zgłoszono zachowanie rasistowskie? Kiedy widzisz coś takiego, wiesz, że chodzi o coś poważnego. O poważny incydent i dokładnie to się wydarzyło. Vini zareagował we właściwy sposób i zrobił to, co należało - zgłosił to. Jako zawodnik to jedyne, co możesz zrobić: zareagować właściwie. A jako drużyna, jako kadra, jako klub wspieramy go. Stanęliśmy przeciwko temu, co było bardzo rozczarowującą reakcją otoczenia i atmosfery. My jednak możemy skupić się tylko na sobie. Wygraliśmy. Walczyliśmy jeden za drugiego, broniliśmy się nawzajem i wracamy do domu ze zwycięstwem.

– To coś bardzo złego, gdy sędzia zakazuje nam podchodzenia do rogu boiska? Tak, jako piłkarze mamy tam rzut rożny, więc oczywiście będziemy w tamtym rejonie. W naszą stronę lecą różne przedmioty, a od nas oczekuje się, że nie zareagujemy i po prostu będziemy grać dalej. To wydaje się bardzo niesprawiedliwe i jednostronne. Cóż, pozostawało dograć mecz. Zachowaliśmy jednak spokój, byliśmy zrównoważeni i wygraliśmy.

– Jak czuje się Vini? Vini miał już wcześniej takie sytuacje. Był temu poddawany wiele razy w trakcie swojej kariery. Nie można powiedzieć, że jest do tego przyzwyczajony, ale ma już takie doświadczenia. To emocjonalny sport. On przeszedł dziś przez coś bardzo rozczarowującego, coś haniebnego dla sportu. Ale poradził sobie z tym właściwie. Wracamy do domu ze zwycięstwem i próbujemy przejść dalej, do następnej rundy.

– Też wyglądam na poruszonego? Tak, to rozczarowujące. Jak mówiłem, to zepsuło ten wieczór. To hańba dla sportu i hańba dla społeczeństwa. Nie ma na to miejsca. Jeśli takie incydenty się zdarzają, a się zdarzają, to możemy poradzić sobie z nimi tylko tak, jak dziś. Jestem bardzo dumny z drużyny, klubu i całej kadry - z tego, jak wszyscy zareagowali i jak wsparli Viniego. Widać, że to było coś bolesnego i rozczarowującego, ale zareagowaliśmy właściwie. Zachowaliśmy spokój, walczyliśmy jeden za drugiego, broniliśmy się nawzajem i szczerze mówiąc, zagraliśmy też bardzo dobry mecz. 

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!