Mbappé: Wygraliśmy, ale dzisiaj to nieistotne
Kylian Mbappé rozmawiał z dziennikarzami w strefie mieszanej po wygranym 1:0 meczu z Benficą. Przedstawiamy wypowiedzi atakującego Realu Madryt.
Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)
Co uważasz o tej całej sytuacji z Viníciusem?
Jesteśmy światowymi gwiazdami piłki nożnej. Wiemy, że wszystko to, co mówimy, ma ogromną wagę. Musimy być przykładami dla wszystkich dzieci, które nas oglądają. To jest Liga Mistrzów. Rozgrywki, o których marzyłem jako mały chłopak i które oglądałem z moją rodziną. To są rzeczy, które nie mogą być akceptowalne. Cały świat, dzieci, wszyscy nas oglądają. Stwierdzam też, że czasami nie powinniśmy w ogóle się odzywać, to również czasami jest problemem. Ludzie to robią i później dzieją się takie rzeczy, jak dziś. Ja zawsze dowiedziałem Portugalię, mam przyjaciół z tego kraju i nigdy nic takiego mnie nie spotkało. Zawsze dobrze tu mnie traktują. Kiedy jednak jest osoba, która tak się zachowuje, musimy to jasno powiedzieć. Później ludzie na nas gwizdali, ale zapewne nie słyszeli, co się stało, więc nie mam żadnego problemu z kibicami Benfiki. Nie mam problemu z tym klubem czy trenerem, który jest dla mnie najlepszy w historii. Benfica to najlepszy klub w historii Portugalii, ale coś trzeba zrobić. Nie możemy zaakceptować tego, że facet gra w Lidze Mistrzów i zachowuje się w ten sposób. On nie zasługuje na to, by grać więcej w tych rozgrywkach, ale zobaczymy, co się wydarzy. Nie ja podejmuję decyzję. Pozwólmy, aby UEFA podjęła decyzję, bo oni zawsze starają się coś zrobić z takimi rzeczami, to trzeba podkreślić. To, co się dzisiaj stało, jest niebezpieczne i coś trzeba zrobić.
Czy w którymś momencie gracz Benfiki przeprosił?
Nie, ale przecież widziałaś jego wyraz twarzy. Mogę zrozumieć ludzi, którzy są na stadionie, ale czasami wydaje się, że jesteśmy głupi, a tak wcale nie jest. Mówię ci, że nie jesteśmy głupi. Nie jestem perfekcyjny i też popełniam błędy, ale nie pozwolę, aby takie rzeczy uchodziły na sucho. Trzeba coś zrobić i nie pozwolić na coś takiego. Tamten chłopak chyba jest dosyć młody i ma swobodę w wypowiadaniu takich rzeczy. Jak takie rzeczy mogą przychodzić ci do głowy? To wielki problem i zobaczymy, co teraz się wydarzy.
Czy rozmawialiśmy z Vinim o tym, aby wrócić na boisko?
Tak, tak. Wróciliśmy na boisko i była to decyzja drużyny. Wydarzyło się wiele rzeczy i nie pamiętam już wszystkiego dokładnie. Później chcieliśmy skupić się na tym, co mieliśmy zrobić. Wygraliśmy, ale dzisiaj to nieistotne. Są rzeczy ważniejsze niż futbol.
O czym rozmawiałeś z Vinim?
Zapytałem się go, co chce zrobić. To Vini usłyszał takie słowa i powiedziałem mu, że zrobimy jako drużyna to, co on będzie chciał. Powiedziałem wcześniej na konferencji prasowej, że nigdy nie zostawimy go samego, ale mówienie to jedno, a potem trzeba to pokazać. Dzisiaj jako drużyna wspieraliśmy naszego piłkarza.
Jak on się teraz czuje?
Zadam ci pytanie. Jeśli tobie się to przytrafia, jak się czujesz?
Oczywiście sport jest najważniejszy, zwycięstwo też, ale to, co się wydarzyło zwłaszcza wobec Viniego pokazuje, że sport nie jest najważniejszy.
Oczywiście, dziś wieczorem nie, jest coś jeszcze ważniejszego. I to właśnie jest problem. Problem polega na tym, że teraz, skoro jest Liga Mistrzów do wygrania, to będziesz mówił mi o wyniku. A ja mam gdzieś wynik. Naprawdę, mam gdzieś rezultat. Są rzeczy ważniejsze niż piłka nożna. I ważne jest, żeby to nazwać po imieniu i spokojnie to wytłumaczyć, żeby ludzie zrozumieli. Nie chcę, żeby to wydarzenie po prostu przeszło bez echa i żebyśmy przeszli do kolejnego meczu, bo przecież jest Liga Mistrzów i za tydzień mamy rewanż. Oczywiście mam nadzieję, że damy wspaniały mecz piłkarski na Bernabéu w rewanżu, że się zakwalifikujemy, że obie drużyny dadzą kibicom świetne widowisko. Ale uważam, że ten zawodnik nie powinien grać. Nie zasługuje na grę w najlepszych rozgrywkach. To jasne.
Co ten zawodnik powinien teraz zrobić? Jak powinien zareagować Real Madryt?
Dużo ode mnie wymagasz… [śmiech]
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze