Advertisement
Menu
/ YouTube

Mourinho: Ludzie szanują mnie za to, że dałem Realowi wszystko, co miałem

José Mourinho pojawił się na konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Benfiki z tego spotkania z dziennikarzami.

Foto: Mourinho: Ludzie szanują mnie za to, że dałem Realowi wszystko, co miałem
José Mourinho na konferencji prasowej. (fot. Getty Images)

[dziennikarz z Portugalii] Jakiego Realu Madryt się pan jutro spodziewa?
Real Madryt, którego oczekuję jutro, to Real Madryt będący kandydatem numer jeden do wygrania Ligi Mistrzów. Oczywiście spodziewam się przeciwnika podobnego do tego, jaki był po meczu w Lizbonie, gdzie trener miał zdolność zrozumienia pewnych rzeczy, miał zdolność zmodyfikowania swojej drużyny pod względem strukturalnym i miał zdolność wyjścia z trudnej sytuacji po niespodziewanej i ciężkiej porażce, odnosząc trzy kolejne zwycięstwa w lidze.

[AS] Znowu ma Pan przed sobą Real Madryt, gdy nie dochodziło do tego przez tak wiele lat. Chcę zapytać o Florentino Péreza. Myślę, że odcisnął pan największe piętno na prezesie Realu Madryt. Jest pan trenerem, w którego on najbardziej wierzył. Jaka jest wasza obecna relacja? Kiedy ostatnio pan z nim rozmawiał?
Ostatni raz rozmawiałem z prezesem, kiedy podpisałem kontrakt z Benficą. Wysłał mi wiadomość, w której napisał: „José, jestem bardzo szczęśliwy, że znowu jesteś w wielkim klubie”. To był ostatni raz, bo kiedy graliśmy tutaj u siebie, to nie przyjechał, nie było go tutaj w Lizbonie, więc nie miałem okazji się przywitać. Mam nadzieję, że będzie tutaj jutro, a jeśli nie, to w przyszłym tygodniu w Madrycie. Mam wielką przyjaźń z prezesem i z jego rodziną. Tyle, tak to wygląda. Nie ma potrzeby tego ukrywać.

[RTVE] Widać bardzo wyraźne powiązanie, jakie ma pan z Realem Madryt. Ostatnim przykładem jest wypowiedź Viníciusa z wczoraj, w której bardzo pana pochwalił, co wywołało wiele plotek i stworzyło mnóstwo spekulacji o możliwym powrocie. Chciałbym wiedzieć, co pan czuje, gdy słyszy ludzi z Realu Madryt mówiących o Panu w ten sposób?
Posłuchaj, dałem Realowi Madryt wszystko, co miałem. Zrobiłem rzeczy dobre, zrobiłem rzeczy złe, ale dałem absolutnie wszystko. I tyle. A kiedy profesjonalista, trener czy zawodnik, opuszcza klub z takim poczuciem, to myślę, że istnieje połączenie na zawsze. Kiedy odszedłem? Z 13 lat temu? 12... Przez tych 12 lat zawsze miałem takie samo odczucie, gdziekolwiek byłem na świecie i spotykałem madridistas. Miałem z ich strony odczucie, które miałem ja sam. Że ludzie szanują mnie za to, że dałem wszystko. Wiedzą, że dałem z siebie maksimum. Wiedzą, że popełniłem też swoje błędy, ale ogólnie ludzie mnie cenią. To dla mnie coś fantastycznego. Ale nie chcę tym podsycać historii, które nie istnieją. Powiedziałem już w wywiadzie przed przyjściem tutaj, że jedyną rzeczą, która istnieje, jest to, że mam jeszcze rok kontraktu z Benficą. To specjalny kontrakt, bo został podpisany w okresie wyborczym i wspólnie z prezesem Costą chcieliśmy etycznie ochronić hipotetycznego nowego prezesa. Jest w nim klauzula, która pozwala bardzo łatwo rozwiązać kontrakt zarówno mnie, jak i Benfice. Ale jedyną obiektywną rzeczą jest kontrakt z Benficą. Z Realem Madryt zero. I powiem więcej: bardzo chciałbym wyeliminować Real Madryt, ale chciałbym też, aby Álvaro [Arbeloa] wygrał La Ligę i by Álvaro pozostał w Realu Madryt przez wiele lat, ponieważ uważam, że jest trenerem o wielkich zdolnościach i kimś z wielkim madridismo w sercu. Ma też osobowość do prowadzenia Realu, czego nie mają wszyscy.

[SER] Chciałem zapytać, czego pan oczekuje po przyszłym tygodniu? Ważny jest jutrzejszy mecz, ale dwumecz rozstrzygnie się na Bernabéu. Czego oczekuje pan jutro i w rewanżu na Santiago Bernabéu, zwłaszcza jeśli chodzi o przyjęcie pana przez kibiców Realu Madryt?
Mam nadzieję, że zapomną o mnie i że skupią się na pomaganiu swojej drużynie, pomaganiu swojemu Realowi Madryt w wywalczeniu awansu, ponieważ to jest cel zespołu i kibiców: wyeliminować Benficę, iść dalej i jeśli to możliwe, wygrać Ligę Mistrzów. Myślę, że kiedy tam przyjadę, to ludzie zapomną, kim jestem i skupią się na Benfice. Jeśli chodzi o jutrzejszy mecz, jedyne co mogę powiedzieć, to spodziewam się innego meczu. Nie mogę powiedzieć więcej. Zacząłem analizować mecz Realu z Benficą, ale szybko wyrzuciłem tę analizę do kosza i skupiłem się na analizie meczów z Valencią i Sociedadem. To inna struktura, to inny sposób gry. To inne ustawienie. To też inna mentalność taktyczna. Mogę jedynie powiedzieć, że chcę, by moja drużyna nie zagrała tak, jak chce tego Real Madryt. Musimy zagrać tak, jak chcę tego ja.

[El País] Mówi pan, że pana historia z Realem Madryt jest zakończona, ale również że jest pan zadowolony z całej swojej historii w Madrycie, zarówno z dobrych, jak i złych momentów. Gdyby spojrzał pan za siebie, co by pan zachował z tamtego okresu, a co by pan zmienił?
Nie zmieniłbym niczego, ponieważ nie mogę niczego zmienić. A skoro nie mogę niczego zmienić, nie będę się męczył głowy tym, co można byłoby zmienić. Zachowuję poczucie, że dałem z siebie wszystko. Kiedy dajesz wszystko, nawet jeśli popełniasz błędy, to daje ci satysfakcję. Zawsze mówię to samo moim zawodnikom: jeśli dajesz z siebie wszystko, co masz i czego nie masz, to nawet jeśli popełnisz błąd, nie ma problemu. Nie ma wtedy wyrzutów. Nie mam wyrzutów. Dałem z siebie wszystko. Dobrze czy źle, dałem wszystko. Czuję się ze sobą dobrze.

[COPE] Real Madryt wraca jutro na stadion, gdzie przegrał z panem kilka tygodni temu, ale też pełen wielkich wspomnień, bo tu zdobył La Décimę. Klub przez 12 lat dążył do tego celu, trzy z nich z panem. Czy czuje pan, że tamta Liga Mistrzów i La Décima jest również po części pańska? I czy czuł się pan sfrustrowany, że nie udało się jej wygrać z Realem Madryt?
Jestem jednym z niewielu trenerów, którzy odeszli z Realu Madryt nie będąc wyrzuconym. Czy jak to się mówi? Wyrzuconym, zwolnionym. Kiedy odchodzisz z własnej decyzji, nie musisz nic sobie zarzucać, niczego zazdrościć... Nie, ja odszedłem z Realu Madryt z całkowicie czystą duszą. Nigdy nie zapomnę, co powiedział mi prezes i José Ángel [Sánchez, dyrektor generalny], kiedy zdecydowałem się odejść. Powiedzieli: „Teraz przychodzi najlepsze i łatwe. Najtrudniejsze już zostało zrobione”. Ale wtedy uznałem, że to najlepszy moment dla mnie, ponieważ moja rodzina to najważniejsze, co dla mnie istnieje. I to też był najlepszy moment dla Realu Madryt, by dokonać zmiany po trzech trudnych, intensywnych latach. Prawie brutalnych... Uważam, że rozstaliśmy się w odpowiednim i idealnym momencie. Wszystko, co Real Madryt osiągnął później, dało mi tylko radość. Wszystko i nie czuję, że jestem częścią czegokolwiek. Zasługa należy do tych, którzy tam byli i wygrywali. Co do Estádio da Luz, myślę, że dla Realu Madryt to tylko stadion szczęścia. Bo to porażka 4:2, ale bez odpadnięcia. Gdyby to była porażka 4:2 i odpadnięcie, to ok, ale nie został wyrzucony z rozgrywek. Po prostu nie wywalczył bezpośredniego awansu do 1/8 finału i gra w play-offach. To nie jest dramatyczna sytuacja. Dramatyczna byłaby porażka teraz. Dlatego myślę, że Lizbona i Estádio da Luz zawsze będzie dla niego stadionem wielkich wspomnień.

[Chiringuito] Mówi pan, że nie chce podsycać plotek o powrocie do Realu Madryt, ale myślę, że z tą klauzulą, o której pan wspomniał, są kibice Realu Madryt, którzy teraz marzą o pańskim powrocie. Mówi pan także o relacji z Florentino. Trenerze, czy można powiedzieć „nie” Florentino Pérezowi i Realowi Madryt?
Czy można powiedzieć „nie”? Tak. Tak, można.
I pan może powiedzieć „nie” Florentino?
Tak, mogę. Tak.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!