Jesteśmy z kapitanem Realu Sociedad, który był bardziej wertykalny, bardziej rozpoznawalny w drugiej połowie, ale to wszystko przyszło już za późno.
Tak, myślę, że w pierwszej połowie było nam trudno, nie czuliśmy się komfortowo, nie graliśmy dobrze przy doskoku, a grając nieską obroną też było nam trudno. Myślę, że ogólnie rzecz biorąc, to nie był nasz najlepszy mecz.
Wpłynęło na to zmęczenie po ostatnich tygodniach czy to łatwa wymówka?
Myślę, że to nie jest wymówka, ale tak jest. Sądzę, że przyjeżdżaliśmy też na trudny teren, przyjeżdżaliśmy z bardzo dobrą dynamiką, z dobrymi odczuciami i niech ten zły dzień i zły mecz nie przesłoni wszystkiego dobrego, co robiliśmy.
Mocno protestowaliście przy pierwszym karnym, ale przede wszystkim przy drugim, który zamyka i zabija mecz.
Cóż, na żywo wydaje mi się, że być może naprawdę go fauluje, ale wysuniętą nogą dotyka piłki. Nie wiem, na koniec zarówno sędzia, jak i VAR tak zadecydowali. Cóż… Niewiele mam do powiedzenia.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się