Marcelo na życzenie Bernda Schustera pozostanie w Realu Madryt w przyszłym sezonie i będzie walczył o miejsce w pierwszym składzie. Niemiec uważa, że młody obrońca może wnieść wiele do drużyny i zamierza dawać mu częściej szansę gry niż Fabio Capello.
Brazylijczyk trafił do ekipy Królewskich zimą z Fluminense za sześć milionów euro i podpisał kontrakt do 2012 roku. Mimo że Schuster pokłada w nim spore nadzieje, będzie mu bardzo ciężko na stałe zagościć w jedenastce Los Blancos. Jakiś czas temu wydawało się, iż to właśnie Marcelo jest idealnym następcą Roberto Carlosa, lecz konkurentami do gry na lewej obronie są Miguel Torres oraz Drenthe - o ile zostanie sprowadzony.
Wobec dużej konkurencji i braku doświadczenia u tak młodego gracza planowano go wypożyczyć do którejś z drużyn Primera Division, aby tam przystosował się do europejskiej piłki. Kilka hiszpańskich klubów zgłosiło się nawet po niego, ale mimo to Marcelo pozostanie na Santiago Bernabeu.
Getafe, Racing Santander, Espanyol i Valladolid były zainteresowane reprezentantem Canarinhos. Włodarze klubu spod Madrytu widzieli w nim następcę Paredesa, który odszedł do Realu Saragossa. Angel Torres namawiał Bernda Schustera do transferu Marcelo, zanim Niemiec przeniósł się do drużyny Los Merengues. Obecnie obrońca po odpadnięciu Brazylii z Mistrzostw Świata U-20 przebywa na wakacjach.
U Capello zagrał tylko 169 minut
Marcelo dołączył do drużyny w styczniu, ale pod wodzą Capello przebywał na boisku tylko 169 minut w sześciu meczach. Po debiucie z Deportivo na Riazor pauzował przez sześć tygodni z powodu kontuzji, a do gry powrócił w spotkaniu z Betisem. Jedyne pełne 90 minut rozegrał na El Sardinero.
Marcelo zostaje
Klub nie wypożyczy Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się