Advertisement
Menu
/ Real Madrid Televisión

Arbeloa: Nigdy nie wiadomo, czy Mbappé nie przebije Cristiano

Álvaro Arbeloa pojawił się iaj na konferencji prasowej po meczu z Valencią w La Lidze. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

Foto: Arbeloa: Nigdy nie wiadomo, czy Mbappé nie przebije Cristiano
Álvaro Arbeloa w meczu z Valencią. (fot. Getty Images)

[SER] To był trudny mecz, dopóki nie otworzył go Carreras. Wiele kosztowało was otwarcie tego spotkania, prawda?
Tak. Cóż, wiedzieliśmy, gdzie przyjeżdżamy. To były chyba 3 wygrane tutaj w ciągu ostatnich 11 lat, jeśli się nie mylę. Miałem też szczęście przyjeżdżać przez wiele lat na Mestallę jako piłkarz i zawsze wiem, jakie trudności przynosi ten stadion, z tymi ludźmi i piłkarzami, dla których przyjazd Realu to zawsze ważny mecz. Do tego wystawili przeciwko nam obronę złożoną z pięciu graczy. To sprawiało, że w tym meczu trzeba było zachować dużo cierpliwości i ciężko nad nim pracować. To był triumf, który przyszedł na podstawie solidności i zaangażowania, a także rozegrania bardzo poważnego spotkania. Uważam, że byliśmy zasłużonymi zwycięzcami.

[Onda Cero] Co sądzi pan o swoich zmianach, jak Fede w środku pola i David [Jiménez] na prawej obronie? I czy późne wejście Trenta to zachowanie spokoju, czy nie jest jeszcze gotowy do gry od początku?
Cóż, myślę, że Fede niezależnie, gdzie go wystawisz, to zawsze daje ci spektakularną postawę. Jestem świadomy, że on jest oczywiście szczęśliwy w środku pola i dodatkowo moim zdaniem tam najlepiej możemy go wykorzystać, tam możemy wyciągnąć z niego najlepszą postawę i tam najbardziej go potrzebujemy. Co do meczu Davida, trzeba mu oddać ogromne zasługi z powodu rywala, jakiego miał naprzeciw. Szkoda tej okazji, że piłka nie wpadła [uśmiech], ale cóż, to cudowna wiadomość dla całej szkółki Realu Madryt, że chłopcy ze szkółki mogą rozegrać mecz na takim poziomie i wnieść to, co wnosi David. Także dla Davida, który rozegrał wielki mecz i jestem bardzo dumny. Co do Trenta, to oczywiście po długiej pauzie będzie w jego przypadku tak, jak w innych z graczami wracającymi po kontuzjach, czyli będziemy iść z dużą ostrożnością i spokojem, bo chcemy tego, by krok po kroku odnajdowali swój rytm i najlepszą grę. Z Trentem tak właśnie będzie.

[COPE] Chcę zapytać o Carvajala. Rozgrzewał się nawet Rüdiger, ale Dani nawet nie wstał z ławki. W jakim punkcie się znajduje? Ile może brakować mu, by zobaczyć go w pierwszym składzie?
Posłuchaj, będę bardzo jasny. Daniego z każdym razem oceniam coraz lepiej na treningach. Idzie krok po kroku. Oczywiście nie myślę o podejmowaniu jakiegokolwiek ryzyka. Ostatnio kiedy mieliśmy dni wolne, to on był w Valdebebas, by pracować. Nie muszę dodawać, jakie znaczenie ma Dani w szatni. To pierwszy, który zabiera głos przed meczami, po nich. Z Rayo czy dzisiaj zawsze go słyszysz. Myślę, że to bardzo ważne dla piłkarzy, by mieć taki odnośnik jak on w szatni. Jestem pewny, że odnajdzie swój najlepszy poziom poprzez cierpliwość i pracę, którą wykonujemy i wykonuje on. Jestem pewny, że z każdym razem zostaje mu coraz mniej, by jego znaczenie było coraz bardziej znaczące.

[OkDiario] Powiedziałeś kilka minut temu [w rozmowie z RMTV] o Mbappé: wydawało się, że nie zobaczymy już nic równego Cristiano, a wydaje się, że ten jest na jego drodze. Ile znaczy posiadanie Mbappé w Realu Madryt? Co znaczy posiadanie go w drużynie dla trenera? I czy on może przebić Cristiano Ronaldo?
To oczywiście duże szczęście, bardzo duże, bo obecnie jest najlepszym piłkarzem na świecie, to na pewno, przez to, co pokazuje dzień po dniu i mecz po meczu. Jak powiedziałem, wydawało się, że osiągnięcia Cristiano były pozaziemskie i niemożliwe do wyrównania, że nikt nie będzie mógł się do tego zbliżyć... Cóż, Kylianowi zostaje długa droga [śmiech], bo Cris był tu przez wiele lat, ale on ma warunki, by podążać jego śladem i nigdy nie wiadomo, czy go nie przebije. Nie będzie łatwo, to oczywiste, ale jeśli ktoś może to zrobić, to Kylian.

[Radio MARCA] Czy najbardziej po tym meczu jesteś zadowolony z tego, że podobnie jak w meczu z Villarrealem, Courtois nie musiał praktycznie interweniować?
Cóż, to jedna z rzeczy. Na pewno możemy polepszyć naszą grę pod względem błysku i w wielu innych aspektach. Sądzę, że mamy duży margines na poprawę, ale drużynę buduje się na podstawie solidności, trzymania się razem, zaangażowania. Myślę, że to pokazaliśmy z Villarrealem, jak wspominasz, a także dzisiaj, bo Courtois nie wykonał żadnej parady. To jest droga, którą idą piłkarze, którą obrali – zaangażowanie, pomaganie sobie, koleżeństwo, wysiłek, poświęcenie. Wszystkie te wartości są bardzo ważne w drużynie i dzisiaj piłkarze znowu je pokazali. Na tej podstawie zostaje nam tylko się poprawiać.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!