Advertisement
Menu
/ as.com

A miał to być ten moment

Pod nieobecność Viníciusa, to właśnie Rodrygo miał zagrać na lewej flance w starciu z Valencią. Mógł to być jego wieczór, ale wszystko przekreśliła kontuzja. W tym sezonie rozegrał zaledwie 35% możliwych minut.

Foto: A miał to być ten moment
Rodrygo. (fot. Getty Images)

Miał nadejść jego wielki moment, a tymczasem – kontuzja. Rodrygo wypada z gry i nie pomoże drużynie na Mestalli. To dla niego kolejny już kubeł zimnej wody. Pod nieobecność zawieszonego Viníciusa miał zagrać na lewej flance, czyli na swojej idealnej pozycji. Okoliczności podarowały mu prawdziwy skarb. Mógł wyjść w pierwszym składzie, ale uraz wszystko przekreślił. Zdiagnozowano u niego tendinozę w mięśniu kulszowo-goleniowym prawej nogi i musi pauzować około 10 dni. Pechowa kontuzja, która przytrafiła się w najgorszym możliwym momencie, podkreśla AS

Hiszpański dziennik dodaje, że Brazylijczyk zmagał się z dolegliwościami już od Superpucharu Hiszpanii. W finale co prawda zagrał, ale nie był gotowy na 100%. To była noc, w której trzeba było się poświęcić i tak zrobił. Miało to jednak swoje konsekwencje. Nie był do dyspozycji trenera w trzech kolejnych spotkaniach. Do kadry wrócił na mecz z Villarrealem, ale na Estadio de la Cerámica nie dostał ani minuty. Wrócił dopiero przeciwko Benfice. Tamten wieczór był dla niego koszmarem: porażka i czerwona kartka, która kosztować go będzie dwa mecze w Lidze Mistrzów. Z kolei z Rayo zagrał tylko 14 minut.

AS przypomina, że Rodrygo wciąż nie był jeszcze podstawowym zawodnikiem u Álvaro Arbeloi. Nieszczęście goni nieszczęście. W obecnej kampanii ma na koncie zaledwie trzy gole (Manchester City, Deportivo Alavés i Atlético). Co więcej, dzięki bramce w Lidze Mistrzów zakończył fatalną passę 32 meczów bez gola, w których nie trafił do siatki łącznie przez 1415 minut. Nie może być też zadowolony z liczby minut, jakie spędza na boisku. Statystyki są bezlitosne. Do tej pory rozegrał zaledwie 35% możliwych minut (1071 z 3060). W pierwszym składzie znalazł się tylko w 10 z 34 meczów (29%). 

W ostatnich meczach pod wodzą Xabiego Alonso zyskiwał na znaczeniu i wydawało się, że jest światełko w tunelu. Zagrał od początku w czterech kolejnych spotkaniach (Sevilla, Betis, Atlético i Barcelona). Niestety, problemy zdrowotne znów dały o sobie znać i 25-latek wrócił do punktu wyjścia. Dzisiaj, pod nieobecność Viníciusa, miał stanowić ważny punkt ofensywy na tak trudnym terenie jak Mestalla i już wiemy, że będzie to kolejna niewykorzystana szansa. 

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!