– Przede wszystkim chcę pogratulować Dubajowi. Wiedzieliśmy, że oni mają wielką drużynę oraz kadrę pełną znakomitych i utalentowanych zawodników. Myślę, że kilku ich graczy, którzy niedawno wrócili po kontuzjach, mieli decydujące znaczenie. Džanan Musa rozegrał fantastyczne spotkanie na wysokim poziomie. Bruno Caboclo był kluczowy w decydującym momencie rywalizacji.
– Uważam, że rozegraliśmy 28 minut bardzo dobrej koszykówki. Mieliśmy przewagę dwunastu punktów, a później przez trzy minuty straciliśmy osiemnaście punktów. Przeszliśmy od +12 do -6. Od tamtego momentu to był bardzo wyrównany mecz. Walczyliśmy, oni uciekli na osiem oczek, a my byliśmy w stanie się zbliżyć. Co zrobiliśmy źle przez te trzy minuty, które całkowicie wpłynęły na wynik spotkania? Szczerze mówiąc, nie pytajcie mnie o to, bo teraz tego nie wiem.
– Wiedzieliśmy, że Dubaj ma wielu zawodników znakomicie grających jeden na jednego. Mają wspaniałą kadrę, co jest oczywiste, jeśli potrafisz pokonać Olympiakos, dominując. Mimo że tam była dogrywka, to Dubaj zdominował mecz. Otrzymaliśmy ostrzeżenie i zaczęliśmy rywalizację, perfekcyjnie realizując nasz plan. Było dobrze do końcówki trzeciej kwarty. Zawodnicy Dubaju udowodnili, że są w świetnej formie, chociaż nie powinno nas to zaskakiwać, ponieważ dwa dni temu rozegrali znakomite spotkanie. Trzeba oddać im zasługi, ale kiedy grasz tak dobrze przez trzy kwarty, a później tracisz koncentrację w tak drastyczny sposób…
– Mieliśmy w trakcie meczu lepsze i gorsze momenty w zależności od tego, którą piątką graliśmy. Nie wszystkie piątki zagrały na odpowiednio wysokim poziomie, jakiego wymaga takie spotkanie. Jednak w trakcie tych 3, 4 czy 5 minut spadliśmy tak bardzo, że zmieniło to przebieg rywalizacji.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się