Partnerka Viníciusa: Jego rutyna i harmonogram to zupełnie inny świat
Virginia Fonseca to brazylijska modelka i influencerka oraz od trzech miesięcy partnerka Viníciusa. Z okazji obchodów karnawału w Brazylii, którego jest jedną z twarzy, udzieliła wywiadu Leo Diasowi. Przedstawiamy jej wypowiedzi o piłkarzu Realu Madryt.
Vinícius z Virginią. (fot. Instagram)
– Jestem bardzo szczęśliwa w tym związku i dlatego traktuję go priorytetowo. Daję z siebie wszystko i staram się, żeby to się udało, Vini oczywiście też.
– Bardzo dobrze rozumiem jego zawód. To bardzo ciężka praca, a kariera piłkarza jest bardzo krótka. Jest to wyczerpujące i bardzo rygorystyczne. Masz ustalony harmonogram na wszystko i wszystkiego musisz ściśle przestrzegać. W jego zdrowej rutynie imponuje wszystko. Boże, to jest totalnie inny świat.
– Przykład? Żebyś miał wyobrażenie: wiesz, że jeśli na przykład idę do ginekologa i muszę użyć jakiejś maści, to muszę to zgłosić jego fizjoterapeucie? Bo to może wyjść w testach antydopingowych. Tak się na to mówi, prawda? Kiedy mi to powiedział, zaczęłam się trząść. Pomyślałam: „Mój Boże, czy ja nie użyłam czegoś, czego nie wolno było użyć?”. Przysięgam, zaczęłam się trząść przy stole, gdy mi to powiedział, mój Boże! [łapie się za głowę] Rozmawialiśmy o tym i on powiedział mi wprost: „Virginia, cokolwiek będziesz stosować, musisz o tym najpierw powiedzieć nam, bo to może mieć swoje konsekwencje”. Chodzi na przykład o krem intymny, jakąś maść, cokolwiek, z czym on może mieć kontakt i co może potem wyjść w badaniach antydopingowych. Jego ludzie podkreślali: „A jak wykryją doping, to on nie będzie mógł wtedy grać”. Pomyślałam sobie: „Tego by tylko brakowało, żebym to ja była przyczyną takich problemów”. Teraz więc wszystko, o czym myślę, że mogłabym użyć czy zamierzam użyć, najpierw zgłaszam jego fizjoterapeucie i wysyłam mu te informacje.
– Tak wygląda jego życie. Dieta... Gdy wychodzimy na kolację, on nie je. On je tylko w domu. [Dias pyta: jak więc spędzacie taki czas?] On świetnie się bawi. Nie pije alkoholu, ale bawi się lepiej niż ci, którzy piją. Idziemy na kolację i on nic nie je, pije tylko sok, ale zostaje do końca. Często to ja chcę wracać do domu przed nim. On uwielbia rozmawiać i śmiać się, jest bardzo radosną osobą. Przy tym wie, jak zachowywać się, żeby to wszystko nie było ciężarem ani dla niego, ani dla jego otoczenia. To jest naprawdę bardzo fajne.
– Czy martwię się, że teraz dołki Viníciusa będą łączone przez kibiców z naszą relacją? Staram się o tym nie myśleć, Leo. Wolę myśleć pozytywnie. Jak na przykład dzisiaj, kiedy strzelił golazo [chodzi o bramkę z meczu z Rayo].
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze