Advertisement
Menu

Uratowani w setnej minucie

W meczu 22. kolejki La Ligi Real Madryt wygrał z Rayo Vallecano 2:1 po golach Viníciusa Júniora i Kyliana Mbappé.

Foto: Uratowani w setnej minucie
Vinicius Júnior. (fot. Getty Images)

Real Madryt znów mógł się poczuć u siebie tak jak na wyjeździe, ale po tym, jak zaprezentował się w Lizbonie, nie było to już dla nikogo szokiem. Álvaro Arbeloa dokonał jednej zmiany względem meczu z Benficą – Carrerasa zastąpił Camavinga. Niestety dość szybko musiał dokonać korekty, ponieważ już w 10. minucie Bellingham złapał się za udo i opuścił boisko.

W miejsce Anglika wszedł Brahim, który już po pięciu minutach zaliczył asystę. Udział reprezentanta Maroka nie był może spektakularny, bo trafienie Viníciusa było raczej z serii tych, w których niemal sto procent zasług oddamy strzelcowi. Brazylijczyk wbiegł w pole karne Rayo, skupił na sobie uwagę całej obrony, która i tak go nie zatrzymała. Bramkarz zresztą też był bez szans przy tak dobrym strzale.

Bernabéu potrafiło w pierwszej połowie docenić wysiłek graczy Realu, którzy byli w stanie zamknąć Rayo we własnym polu karnym i szybko odbierać piłkę. Brawa – całkiem słuszne w tej chwili – nie mogły jednak potrwać zbyt długo, bo mecz znów stał się trochę szarpany. Było kilka niezłych szans, ale brakowało celnego podania blisko finalizacji, tak jak wtedy, gdy Brahim szukał Mbappé, będąc niemal sam na sam z Batallą.

Koniec końców piłkarzy pożegnały gwizdy. Choć dobra gra się pojawiła, trwała na tyle krótko, że wynik 1:0 nie spełniał oczekiwań. W drugiej połowie Arbeloa przeprowadził drugą zmianę: Ceballos wszedł za Asencio, co rzecz jasna wpłynęło na ustawienie w środku pola, który poza Hiszpanem tworzyli Brahim i Arda. Real wytrzymał nieco ponad trzy minuty z niezłym wynikiem. Valverde przysnął, Álvaro zgrał do De Frutosa, Tchouaméni przysnął, a były gracz Castilli wyrównał wynik meczu. 

Przez długie minuty Real nie miał nic do zaoferowania. Chcielibytśmy napisać, że walił głową w mur, ale nic takiego nie miało miejsca. To Rayo było bliżej drugiego gola. Spotkanie mogła i powinna odmienić czerwona kartka dla Cissa za bandycki faul na Ceballosie i rzeczywiście: Rayo głębiej się broniło, a Real próbował wściekle atakować.

Wreszcie jeden z ataków środkiem przyniósł coś konkretnego. Brahim został kopnięty przez rywala, sędzia wskazał na wapno, a Mbappé zrobił swoje z jedenastu metrów.

Możemy na czynniki pierwsze rozbierać wszystko, co działo się przed czerwoną kartką, ale to właśnie ruszenie drużyny po osłabieniu rywala mogło się podobać. Z jednej strony bardzo dobrze się stało, że Real osiągnął swój cel minimum na dziś. Szkoda, że piłkarze atakowali tak chętnie i z pasją tak późno. Na pewno kibice jak zawsze bardziej docenią takie starania niż najmądrzejsze ustawienie i wymienność pozycji. Bo w gruncie rzeczy futbol to prosta gra.

Real Madryt – Rayo Vallecano 2:1 (1:0)
1:0 Vinícius 15' (asysta: Brahim)
1:1 De Frutos 49' (asysta: Álvaro García)
🟥 Pathé Ciss 80' (bezpośrednia czerwona kartka)
2:1 Mbappé 90+10' (rzut karny)
🟥 Chavarría 90+13' (druga żółta kartka)

Real Madryt: Courtois; Valverde, Asencio (46' Ceballos), Huijsen (77' Alaba), Camavinga; Tchouaméni, Arda Güler (77' Rodrygo), Bellingham (10' Brahim); Mastantuono (60' Gonzalo), Vinícius, Mbappé
Rayo Vallecano: Batalla; Rațiu, Lejeune, Mendy, Chavarría (🟥 90+13'); Pathé Ciss (🟥 80'), Gumbau (56' Óscar Valentín); Ilias (83' Carlos), Isi (83' Luiz Felipe), Álvaro García (77' Pacha), De Frutos (56' Pedro Díaz)

* * *


Pobierz aplikację Superscore Polska i zanurz się w statystykach Królewskich. [współpraca]

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!