Advertisement
Menu
/ as.com

Mbappé sam nie da rady

Dwa przebłyski geniuszu Kyliana nie zdołały zapobiec katastrofie Królewskich w Lizbonie. Francuz zdobył 49,3% bramek Realu Madryt w tym sezonie. Cristiano nigdy nie miał odsetka wyższego niż 37,6%.

Foto: Mbappé sam nie da rady
Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Fernando Tavero z dziennika AS zauważa, że Kylian Mbappé w meczu z Benficą był graczem Realu, który oddał najwięcej strzałów (cztery), najwięcej razy dryblował (cztery), wykonał najwięcej podań w ostatniej trzeciej części boiska (22), był drugim graczem, który stworzył najwięcej okazji (trzy, po sześciu Gülera) oraz jedynym, który trafił do siatki.

Otworzył wynik celnym strzałem głową, a w drugiej połowie z chirurgiczną precyzją prawą nogą tchnął życie w Real, który potrzebował nadziei. Były to trafienia na 1:0 i 2:3. W ofensywie swoją obecność zaznaczył Mbappé... i to tyle. Kylian próbował pomóc. Poprawił swój dorobek bramkowy, który teraz wynosi 36 trafień w zaledwie 19 meczach. W Lidze Mistrzów Francuz ma 13 goli w 7 meczach. A i tak to nie wystarczyło

Wykorzystał świetne podanie Asencio i znów dobrze zrozumiał się z Gülerem, by pojawiła się iskierka nadziei. On i Courtois (siedem obronionych strzałów) zrobili wiele, ale nie byli w stanie przykryć wszystkich błędów drużyny. 

AS stwierdza, że Mbappé na początku sezonu postanowił zrobić kolejny krok naprzód. Chce sprawić, by 44 bramki z pierwszego sezonu w białej koszulce stały się tylko anegdotą. Mamy końcówkę stycznia, a on potrzebuje już tylko dziewięciu goli, aby pobić swoje osiągnięcie z zeszłej kampanii. Warto zauważyć, że 49,3% bramek Realu w tym sezonie było jego autorstwa. Z 73 goli 36 należy do niego. Kolejny na liście strzelców jest Vinicius z siedmioma golami, a następnie Bellingham z sześcioma i Gonzalo z pięcioma. To zbyt duża przepaść i widać to było na Estadio da Luz. 

Procent ten jeszcze rośnie, gdy pod uwagę weźmiemy tylko gole drużyny pod wodzą Arbeloi i wynosi 58,3% (7 z 12). A jeśli spojrzymy tylko na dwa ostatnie miesiące, to równa się 62,1%. Kylian ma 18 goli w ostatnich 12 meczach. Trafiał we wszystkich spotkaniach z wyjątkiem starć z Celtą i Barçą. To były jego jedyne posuchy w tym okresie. Strzelenie przez niego gola oznaczało zwycięstwo (Olympiacos, Athletic, Alavés, Talavera, Sevilla, Levante, Monaco i Villarreal) lub co najmniej remis (1:1 z Gironą). Aż do meczu z Benficą. Tam nawet dwa gole nie wystarczyły.

Jego liczby są porównywalne z tymi Cristiano. Mbappé rywalizuje z Portugalczykiem, którego rekord goli w jednym roku kalendarzowym wyrównał (59 bramek w 2025 roku). Jeśli utrzyma tempo, zamierza go pobić. W Lidze Mistrzów jest już o krok od wyrównania rekordu 17 bramek portugalskiego gwiazdora z sezonu 2013/14. Najlepszy sezon Cristiano w karierze zakończył się liczbą 61 bramek w kampanii 2014/15. Kylian, mając przed sobą jeszcze maksymalnie 24 mecze, przy tym tempie (1,24 na mecz) dobiłby do 66 goli. 

AS zaznacza jednak, że zależność Realu od CR7 była mniejsza. Cristiano nigdy nie miał na koncie więcej niż 37,6% bramek swojej drużyny: 61 z 162 w sezonie 2014/15. Mbappé, po ponad połowie sezonu, ma na koncie prawie połowę: 49,7%. A w ostatnich meczach 62%. W starciu z Benficą zdobył 100% goli swojej ekipy i był liderem, ale to nie wystarczyło. Tym razem nawet Mbappé nie dał rady pomóc.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!