Advertisement
Menu
/ Real Madrid Televisión

Arbeloa: Nie żałuję żadnej wypowiedzi, bo to jest to, w co wierzę

Álvaro Arbeloa pojawił sie na konferencji prasowej po spotkaniu z Benficą w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami na Estádio da Luz w Lizbonie.

Foto: Arbeloa: Nie żałuję żadnej wypowiedzi, bo to jest to, w co wierzę
Álvaro Arbeloa w meczu z Benficą. (fot. Getty Images)

[SER] Jakie ma pan wytłumaczenie dla obrazu, jaki drużyna pokazała dziś na boisku? I czy żałuje pan którejś ze swojej wypowiedzi wobec piłkarzy? Szczególnie tych dotyczących tego, że zawodnicy z przodu mają biegać mniej lub inaczej, gdy dziś w takim meczu Benfica była lepsza zarówno taktycznie, jak i fizycznie?
Nie, nie żałuję żadnej wypowiedzi, bo to jest to, w co wierzę. Jeśli twoja refleksja jest taka, że dzisiejszy mecz był taki, ponieważ dwójka z przodu nie biegała wystarczająco dużo, to absolutnie się z tym nie zgadzam.

[El Mundo] Jak można wyjaśnić to, co wydarzyło się po golu na 0:1? Oraz chaotyczną końcówkę, w której Benfica potrzebowała gola, ale wy również?
Oczywiście dziś byliśmy daleko od tego, kim chcieliśmy być, od trudności meczu, od wymagań rywala, od atmosfery, od tego, o co oni grali i o co my graliśmy. Myślę, że nie byliśmy w stanie przez 90 minut stanąć na wysokości poziomu, którego potrzebowaliśmy. Wiedzieliśmy już przed przyjazdem tutaj, że mamy dużo do przepracowania i do poprawy. Jesteśmy świadomi, że wciąż bardzo dużo nam brakuje. Oczywiście musimy patrzeć do przodu, na mecz z Rayo, wiedząc, że aby wygrywać takie spotkania, trzeba robić bardzo wiele rzeczy dobrze, a nie tylko jedną i robić to przez pełne 90 minut.

[El Desmarque] Byłeś w wielu dziwnych sytuacjach jako piłkarz. Czy to, co wydarzyło się dziś, to jedna z najbardziej nietypowych rzeczy, jakie przeżyłeś na boisku? Jak wyglądała ta ostatnia minuta? Ten gol strzelony przez bramkarza w 97. minucie?
Nie, to nie pierwszy raz, kiedy bramkarz strzela mi gola. Oczywiście oni musieli podjąć ryzyko, my graliśmy w dziewiątkę i również potrzebowaliśmy strzelić gola, żeby znaleźć się w tym TOP8. Oni podjęli ryzyko, my też i na końcu wygrali oni.

[dziennikarz z Portugalii] Czy zaskoczył pana sposób, w jaki Benfica grała od pierwszej minuty? Po meczu widzieliśmy pański długi uścisk z Mourinho. O czym rozmawialiście i co mu pan powiedział?
Nie, w ogóle mnie to nie zaskoczyło. Wczoraj mówiłem to w tej sali prasowej i w różnych wywiadach, których udzieliłem, że wymagania tego meczu będą bardzo wysokie. Doskonale znałem poziom rywala, atmosferę na stadionie oraz trenera, który był po drugiej stronie. Tak jak powiedziałem to tutaj, tak powiedziałem to także zawodnikom i najwyraźniej nie potrafiłem przekazać im tego, co chciałem, żeby robili na boisku, ani poziomu, jaki chciałem, żeby zaprezentowali. Jak zawsze mówię, gdy rzeczy nie wychodzą i gdy drużyna jest daleko od poziomu, jaki pokazaliśmy na przykład w meczu z Villarrealem, to odpowiedzialność zawsze jest całkowicie i wyłącznie moja, bo to ja nie potrafiłem sprawić, by chłopacy i piłkarze podeszli do meczu w taki sposób, w jaki chciałem.
A Mourinho?
To zostaje między José a mną.

[ABC] Jaki jest bilans tych 15 dni? W lidze odrobiliście trzy punkty i z Villarrealem pokazaliście się z dobrej strony, ale Real Madryt jest poza Pucharem Króla i poza TOP8. To dwie rzeczy, które istniały jeszcze przed twoim przyjściem. Jaka jest twoja samokrytyka?
Właśnie to powiedziałem. Nie wiem, czy słyszałeś. Jestem odpowiedzialny za tę porażkę, tak samo jak byłem odpowiedzialny za tę w Albacete. Nie wiem, czy byłeś na tamtej konferencji prasowej, ale powtórzę to teraz: czuję się całkowicie odpowiedzialny, gdy rzeczy nie idą dobrze, jak dziś i gdy nie realizujemy celu, który sobie postawiliśmy. Ale to nie jest tak, że zostaliśmy wyeliminowani z Ligi Mistrzów. Absolutnie tak nie jest. Przed nami są dwa mecze i mamy jasny cel awansu do kolejnej rundy.

[OkDiario] Chciałem zapytać o zmiany. Postawiłeś na Cestero, bardzo młodego zawodnika, w bardzo delikatnej sytuacji, a nie wprowadziłeś na przykład Daniego Ceballosa. Czy coś się z nim stało? Czy była to decyzja czysto trenerska?
Nie, to była decyzja trenerska. Zmiany były potrzebne, przede wszystkim dlatego, że nie chcieliśmy, aby wydarzyła się sytuacja taka jak właśnie z Raúlem [Asencio]. Wielu zawodników miało kartki: Álvaro [Carreras] miał kartkę, Dean [Huijsen] miał kartkę, Raúl miał kartkę i chciałem trochę ochronić drużynę, bo wiedziałem, że w każdej akcji mogą nas minąć i będziemy musieli faulować, ryzykując czerwoną kartkę. Ostatecznie tę kartkę dostał Raúl, dlatego były takie zmiany. Jeśli chodzi o Jorge [Cestero], mam do niego pełne zaufanie, wierzę w niego jako piłkarza i uważam, że w tym momencie meczu bardzo nam pasował. I to wszystko. Były to decyzje wyłącznie trenerskie.

[El País] Przez ostatnie 1,5 roku w Madrycie często powtarza się słowo „intensywność”. Czy pana zdaniem dziś drużynie zabrakło intensywności?
Zabrakło nam wielu rzeczy...
[przerywa] Ale czy zabrakło intensywności?
Uważam, że wielu rzeczy. To był mecz Ligi Mistrzów, na poziomie Ligi Mistrzów, przeciwko zespołowi, który wiedzieliśmy, że gra o życie, że musi wygrać i że gra przed swoimi ludźmi. Benfica nie tylko grała intensywnie, ale też bardzo dobrze broniła i bardzo dobrze atakowała. A w naszym przypadku jak już mówiłem, nie da się podać jednego powodu. Uważam, że zabrakło nam też wielu argumentów piłkarskich, żeby zdobyć trzy punkty, wygrać ten mecz i być dziś zespołem lepszym od Benfiki.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!