Endrick odradza się w Lyonie: telefon od Ancelottiego i rozmowa z Florentino
Brazylijczyk strzelił cztery gole w trzech meczach zaledwie kilka tygodni po kluczowych rozmowach z selekcjonerem i prezesem.
Endrick w barwach Lyonu. (fot. Getty Images)
W grudniu Carlo Ancelotti odbył rozmowę z Endrickiem – chłopakiem, który w Realu Madryt zawsze słuchał jego rad. Podczas tej pogawędki obecny selekcjoner Brazylii przekonał napastnika, że najlepszym rozwiązaniem dla jego przyszłości będzie znalezienie zespołu, w którym będzie mógł regularnie grać. W przeciwnym razie jego udział w mundialu 2026 wydawał się praktycznie niemożliwy, biorąc pod uwagę ostrą rywalizację o miejsce w składzie, którą toczy z Matheusem Cunhą czy João Pedro. Tego, czego Carletto chyba nie mógł się spodziewać, to tak błyskawicznej eksplozji formy zaledwie sześć tygodni po tamtym telefonie, zauważa El Mundo.
W trzech pierwszych meczach w barwach Lyonu Endrick ma już cztery gole i asystę. W 31 spotkaniach ligowych i w Lidze Mistrzów dla Realu Madryt jego dorobek wynosił dwa trafienia i jedno ostatnie podanie. W tym sezonie sytuacja stała się na tyle rozpaczliwa, że sam napastnik nie wahał się poprosić Florentino Péreza o zgodę na poszukanie nowych perspektyw. Prezes, który początkowo nie był do tego w pełni przekonany, ostatecznie zaakceptował wypożyczenie.
W minioną niedzielę Endrick ustrzelił pierwszego hat-tricka w karierze przeciwko FC Metz, ostatniej drużynie Ligue 1, która nie była w stanie zatrzymać jego rajdów prawą stroną atak. To te pięćdziesięciometrowe przyspieszenia, które już w 2022 roku zachwyciły skautów najlepszych klubów świata. „Rozmawialiśmy z jego ojcem. Oby mógł przyjść, bo to zawodnik, którego potrzebujemy”, przyznał wówczas Xavi Hernández, ówczesny trener Barcelony. Endrick rozegrał wtedy ledwie kilka meczów w Palmeiras, a i tak imponował siłą kroku, uderzeniem z lewej nogi sprzed pola karnego oraz niespożytą intensywnością w każdej akcji, przypomina El Mundo.
Podróż do Stanów Zjednoczonych
Te atuty z czasem zaczęły się rozmywać pod wodzą Ancelottiego, który zawsze baczył na hierarchie w szatni. Latem na Xabim Alonso pionowy styl Endricka także nie zrobił większego wrażenia, bo szkoleniowiec szukał w ataku kogoś bardziej „do gry kombinacyjnej”. Uraz mięśni kulszowo-goleniowych w prawej nodze, który wykluczył go z Klubowego Mundialu, zbiegł się z pierwszymi występami Franco Mastantuono i Gonzalo Garcíi. Kilka dni po starcie turnieju Endrick poleciał więc do Stanów Zjednoczonych, by porozmawiać twarzą w twarz z trenerem z San Sebastián. W grudniu powrót Rodrygo do planów zespołu doszczętnie pogrzebał jego szanse.
Endrick ostatecznie wybrał Lyon po telefonie od Paulo Fonseki, który obiecał mu stałe miejsce w ofensywie. To był prawdziwy prezent na Trzech Króli dla portugalskiego szkoleniowca, bo musiał mierzyć się z krytyczną sytuacją finansową Olympique’u, tymczasowo zdegradowanego w sierpniu z powodu długu przekraczającego 500 milionów euro. Nawet w takich okolicznościach Les Gones zgodzili się płacić milion euro – połowę jego pensji – do czerwca, stwierdza El Mundo.
Po chwiejnej inauguracji sezonu, z trzema porażkami w ośmiu pierwszych kolejkach Ligue 1, Lyon notuje obecnie serię ośmiu kolejnych zwycięstw we wszystkich trzech rozgrywkach. Co więcej, wyrasta na poważnego kandydata do tytułu w Pucharze Francji, gdzie PSG odpadło już z rywalizacji, oraz w Lidze Europy, w której prowadzi po czwartkowej wygranej z Young Boys.
Duża część tego jakościowego skoku to zasługa Endricka. Jego liczby strzeleckie są najlepsze na Stade Gerland od sierpnia 2017 roku, czyli od momentu eksplozji formy Mariano Díaza, innego byłego piłkarza Realu. Nawet gdy nie strzela, wpływ „dziewiątki” na grę jest przytłaczający. Przeciwko Brestowi, dla przykładu, zanotował dziewięć udanych dryblingów, wygrał 13 pojedynków, miał 12 kontaktów z piłką w polu karnym rywala i zagrał pięć podań, po których strzał oddał jego kolega z drużyny.
Jeśli będzie w stanie regularnie utrzymywać takie liczby, Ancelotti może po raz pierwszy zrobić dla niego miejsce w powołaniach. W 14 wcześniejszych meczach w reprezentacji Brazylii, jeszcze za kadencji Fernando Diniza i Dorivala Júniora, Endrick tylko raz wyszedł w pierwszym składzie – w ćwierćfinale Copa América 2024 przeciwko Urugwajowi. Dziś, mając zaledwie 19 lat, znów pokazuje pełnię potencjału. W tym stuleciu tylko Jérémy Ménez (17 lat i 260 dni w styczniu 2005), Kylian Mbappé (18 lat i 53 dni w lutym 2017) oraz Ousmane Dembélé (18 lat i 296 dni w marcu 2016) zdobyli hat-tricka w Ligue 1 w młodszym wieku, podsumowuje El Mundo.
Pobierz aplikację Superscore Polska i zanurz się w statystykach Królewskich. [współpraca]
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze